[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Z tej odległości widać było tylko roz-Odpowiedz nadeszła z głośników, od Anakina.ległą sawannę pancerza w kolorze piasku, z górami turbolaserowych wież artyleryj-- Arfour raczej nic już nie zrobi.Pająk go załatwił.skich, które raz po raz posyłały w przestrzeń błyskawice niszczącej energii.-  To", nie  go" - poprawił odruchowo Obi-Wan.- Zaraz.pająk zniszczył Arfo- Okręt flagowy generała Grievousa rósł w oczach.ura? Coraz szybciej.- Nie tylko jego.Jeden przeskoczył do mnie w chwili zderzenia.- Anakin?!.Zderzymy się!Szlag by trafił, pomyślał Obi-Wan.Są coraz sprytniejsze.- Właśnie tak wygląda mój plan.Kieruj się w stronę hangaru.To nie.Przez prześwit w chmurze gazu, opływającej kabinę, zobaczył R2--D2 siłującego - Wiem: pierwsza zasada Jedi w.się ramię w ramię z podobnym do pająka androidem.Zciślej mówiąc: piła w piłę.Na- - Nie! To się po prostu nie uda.W każdym razie nie mnie.wet lecąc praktycznie na oślep i niemal bez kontroli nad pojazdem przez sam środek - Jak to?kosmicznej bitwy, Obi-Wan nie mógł się oprzeć przelotnej refleksji nad talentem Ana- - Straciłem sterowność.Nie mogę lecieć w żadnym kierunku.kina, który nie tylko wyposażył swojego robota astromechanicznego w zestaw zdu- - Ach, tak.No cóż, nie ma problemu.miewająco różnorodnych narzędzi pomocniczych, ale także wpoił mu zdecydowanie - Nie ma problemu?!nietypowe zachowania, o których zapewne nie śniło się nawet królewskim inżynierom W tym momencie rozległ się huk, jakby uszkodzony myśliwiec uderzył w gongz Naboo.Niepozorny robot był naprawdę pełnoprawnym partnerem rycerza Jedi.wielkości okrętu.R2 przeciął jedno z ramion pająka i długi, ruchliwy chwytak poszybował leniwie Obi-Wan obejrzał się szybko i zobaczył maszynę Anakina tuż nad ogonem wła-w przestrzeń kosmiczną.Po chwili ten sam los spotkał następną kończynę agresywnego snego statku.Jej lewy statecznik znajdował się dosłownie na wyciągnięcie ręki od dyszandroida.Wreszcie otworzył się panel w korpusie R2-D2 i wysunęło się z niego ramię z napędu podświetlnego myśliwca Obi-Wana.końcówką wymiany danych, którym robot astromechaniczny zaczął dzgać i okładać Anakin doprowadził do zderzenia.Celowo.okaleczonego intruza.Robił to tak długo, aż android-pająk zwolnił uchwyt i oderwał się I powtórzył to chwilę pózniej.od poszycia myśliwca.Wirując bezradnie, napastnik wpadł w strumień ciągu napędu - Co ty wyrabiasz?!podświetlnego i odleciał w dal tak szybko, że Obi-Wan nie zdążył odprowadzić go - Pomagam ci.- Anakin mówił wolno, z wielkim skupieniem -.w sterowaniu.wzrokiem.Obi-Wan pokręcił głową.Oto jego były uczeń dokonywał rzeczy niemożliwych.Nie tylko androidy separatystów stają się coraz sprytniejsze, pomyślał mistrz.%7ładen inny pilot nie odważyłby się na taki manewr.Końcówka wymiany danych zniknęła w trzewiach R2 i niemal natychmiast otwo- Tylko że dla Anakina Skywalkera to, co absolutnie niemożliwe, dziwnym trafemrzyła się inna klapka, tym razem w kopule.Hak umocowany na lince wystrzelił wprost było zaledwie trudne.w chmurę gazu, który wydobywał się z przedniej części prawego skrzydła myśliwca Obi-Wan pomyślał, że po tylu latach powinien był już chyba do tego przywyknąć.Obi-Wana, by wyciągnąć z niej szamoczącego się androida-pająka.Srebrzyste szczypce Podczas gdy takie całkiem niepotrzebne myśli przebiegały mu przez głowę, przy-chwyciły linkę, próbując przyciągnąć się bliżej, a ramiona zakończone piłami wściekle glądał się dość nieuważnie błękitnawej poświacie pola energetycznego, które zamykałoprzecinały próżnię, póki Anakin nie odpalił silników manewrowych, a R2 nie przeciął rosnący z każdą chwilą wlot hangaru.Ze sporym opóznieniem dotarło do niego, na colinki.Bezradny pająk poszybował w kosmos, ku szalejącej bitwie.właściwie patrzy.- Wiesz, jeśli chodzi o Artoo - odezwał się Obi-Wan - to zaczynam rozumieć, dla- - Anakinie.- zaczął [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum