[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.W lipcu 2006 roku spędziłem cały dzień w towarzystwie dr Kuzniecowej, żwawej pani profesor,która zachowała gruby dziennik z rysunkami i symbolami odbieranymi w czasie trwaniaeksperymentu.Dziennik podzielony był na trzy części, ponieważ przekazy nadchodziły w trzechfalach.Jak powiedziała mi pani Kuzniecowa, a potwierdził Trofimow, pierwsza fala odbieranychinformacji zaczęła się pod koniec kwietnia 2005 roku.- Sądziłem, że Arguelles zaczął nadawać dopiero w końcu maja 2005 - wyjąkałem, przeglądającstrona po stronie rysunki świątyń, przedmiotów oraz hieroglifów i symboli w stylu Majów.Dwa koty,dwa kanarki.Twarze Trofimowa i Kuzniecowej zdradzają poczucie oszałamiającego sukcesu, októrym większość naukowców może tylko pomarzyć.Udało im się udowodnić szokującą hipotezę:telepatia i inne zjawiska parapsychologiczne obalają konwencjonalne pojęcie czasu.Zaglądanie wprzyszłość z samej definicji wymaga przemierzania czasu, jakby stanowił wymiar.W tym wypadkuKuzniecowa przemieściła się w czasie do przodu, odbierając obrazy, które Arguelles przekazałpózniej z Meksyku; były to m.in.piramidy Majów w Chichen Itza, grób Pakala Votana w Palenque,Muzeum Antropologii w Mexico City, Piramida Słońca w Teotihuacan, katedra San Presario wPuebla, nadmorski kurort Veracruz i Uxmal na Jukatanie - dawna stolica Majów.Pamiętajmy, że ażdo zakończenia eksperymentu - nastąpiło to cztery miesiące pózniej - w ISRICA nie wiedziano,gdzie jest Arguelles.Czy pierwszy zestaw obrazów, który nadszedł na miesiąc przed formalnym rozpoczęciemnadawania o umówionych godzinach, powstał w czasie, gdy Arguelles planował w myślachwyprawę do Meksyku? Naukowcy z ISRICA nie potrafią na to pytanie odpowiedzieć, ale zpewnością chcieliby to sprawdzić.Obrazy zapisane w drugiej części dziennika, odbierane głównie w ustalonych porach przekazówArguellesa, rejestrowała profesor Kuzniecowa, przebywając wewnątrz zwierciadła Kozyriewa.Powtarzało się w nich, w bogatszej formie, w kolorach i z wieloma szczegółami to, co nadeszłowcześniej.Ogólny szkic świątyni był teraz misternym rysunkiem, ze schodami, sylwetkami ludzi iotoczeniem.A co z trzecią częścią? Zawarte w niej obrazy napłynęły we wrześniu 2005 roku, trzy miesiącepo podróży Arguellesa, ale jeszcze przed ujawnieniem badaczom z ISRICA przebytej przez niegotrasy.Ostatni zestaw był najdojrzalszy artystycznie; widać też w nim więcej własnej, osobistejreakcji profesor Kuzniecowej na nadchodzące sygnały.Niektóre strony pokrywały tajemniczesymbole, mogące oznaczać relację albo komentarz.W sumie w eksperymencie uczestniczyły czterdzieści dwie osoby nadające i odbierające,łącznie z Arguellesem i Kuzniecowa.Trofimow z zespołem porównał dane z przekazówodbieranych w czasie rzeczywistym, tzn.w ustalonych porach transmisji, i odkrył wyjątkowo wysokistopień zbieżności między obrazami nadanymi i odebranymi; współczynnik korelacji (wartość "R") przekroczył 0,7.Oznacza to, że przynajmniej w 70 proc.przypadków odbiorca na Syberiizanotował obraz, który odpowiadał obrazowi nadanemu w Meksyku.Ze statystycznego punktuwidzenia jest to zbieżność duża.Na ogół eksperyment uważa się za udany, kiedy można mówić okorelacji na poziomie 60 proc.lub więcej.Trofimow potwierdza, że wyniki eksperymentu są zgodne z uzyskiwanymi przez zespół ISRICAod początku lat dziewięćdziesiątych.Obalają pogląd, że parapsychologiczne prognozy są jedynietrafnymi domysłami albo przykładami zwiększonej zdolności tradycyjnej percepcji.Eksperymenty grupy ISRICA wyraznie wskazują, że zjawiska parapsychologiczne przecząkonwencjonalnemu, przyczynowo-skutkowemu pojmowaniu czasu.W.P.Kaznaczejew i A.W.Trofimow piszą:Znaczące rezultaty osiągnięto, badając stosunki transpersonalne.W czasie tych doświadczeńprzekazywane obrazy odbierane są po 24 godzinach albo na 20-24 godzin przed [podkr.woryginale] momentem nadania sygnału przez losowo wybrany komputer.Innymi słowy, kiedyoperator wciąż nie wie, jaki program będzie przekazywał, jego partnerzy, odbiorcy, mogli już 24godziny wcześniej opisać lub narysować "przyszły", jeszcze nienadany obraz.Eksperymenty Arguellesa dowiodły, że łączność telepatyczna może zostać nawiązana nie nagodziny, ale nawet na całe tygodnie przed formalnym rozpoczęciem przekazu.Czy Arguellesowi udało się uchwycić jakąś głęboką prawdę o 2012 roku? Trofimow pospieszniepodkreśla, że przeprowadzony eksperyment w ogóle nie dotyczył roku 2012.- Osobiście jednak uważam, że jest to człowiek o niezwykłych zdolnościach - mówi.I dodaje, żez tego właśnie powodu on sam "wahałby się, czy odrzucić wrażenia dotyczące znaczenia roku2012, które [Arguelles] mógł zgromadzić". CZZ VZAGAADA***"Okrągłe mrożone gofry wchodzą na rynek w zachodniej Pensylwanii!" Coś takiego, jakpamiętam, ukazało się w przeglądzie najnowszych informacji w branżowym magazynie handluartykułami spożywczymi "Progressive Grocer".Dlaczego mrożone? I okrągłe? W zachodniej Pensylwanii? - gubiłem się w tych pytaniach.Czyżbym tracił kontakt z rzeczywistością?Jeśli nudziarstwo jest grzechem, moje opracowanie wykonane dla Packaged Facts Inc.,nowojorskiej filii FIND/SVP, pogrąży mnie w dniu Sądu Ostatecznego niczym kamień uwiązany uszyi.Na pięciu tysiącach z górą stron, z czego połowę stanowiły tabele i wykresy,przeanalizowałem sytuację rynkową i możliwości ekspansji, zajmowałem się czynnikamiwpływającymi na przyszły wzrost, udziałami w rynku i działaniami konkurencji, pozycjonowaniemreklam i wydatkami na promocję, kanałami dystrybucji i rysującymi się w tej dziedzinie trendami, atakże charakterystyką socjologiczną i psychologiczną konsumentów paczkowanych produktów.Jestem także winien napisania dla "The U.S.Potato Market" 250-stroni-cowej analizy rynkowychszans francuskich frytek z ząbkowanymi krawędziami.Ponoszę wreszcie winę jako autor trzechkolejnych opracowań poświęconych rynkom słodyczy, herbatników i batoników, którymzawdzięczam ksywę "Pan Batonik".Nie poczuwam się jednak do autorstwa tekstu "Trendy iperspektywy na rynku środków do czyszczenia muszli toaletowych", chyba że sąd udowodni, żebyłem sprawcą także tej analizy.Na pierwszych stronach tej książki minąłem się poniekąd z prawdą, pisząc, że nigdy niedoświadczyłem objawień ani wizji dotyczących roku 2012.Z pewnym zakłopotaniem wyznaję, żemiałem objawienie, a wiązało się ono z marketingiem.Na początku lat dziewięćdziesiątych pisałemraport poświęcony zarządzaniu strukturą towarów [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum