[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.- Nie mam na myśli modłów - powiedział - które błagają rzekę, by się uniosła na pożądaną wysokość.To dobre dlakapłanów.Mówię o sprawach, których nie chcę wyjaśniać.Cała wiedza moich czterech wcieleń nie wystarczy, by pojąć niektóre obrzędy.- Urwał, widzącniezadowoleniena twarzy faraona, którego usta wygięły się w okrutnym grymasie jak klinga miecza (zdałem sobie sprawę z tego, że pragnienie zadawania tortur innymprzychodziło faraonowi najszybciej wówczas, gdy rosło jego zainteresowanie jakąś sprawą, po czym malało).Pradziadek zmienił ton i powiedział: -Człowiek skłonny do oddawania się dziwnym obrzędom i posługiwania magicznymi formułami mocy dochodzi do wniosku, że trzeba wybrać jakiegoś boga iczcić go bardziej niż innych.Nie tylko większość jego obrzędów odprawiana jest dla tego boga, ale większość jego myśli ku niemu wzlatuje.Wydawałomi się zatem, że jestem narzędziem Ozyrysa, ponieważ to Ozyrys przemówił do mnie w Krainie Umarłych.Tylko on, jak mi się wydawało, mógł znówzapłodnić szpik naszych marniejących gleb.Nikt nie był w stanie wydobyć z siebie ani słowa, pradziadek zaś siedział z powagą i w milczeniu jak niewzruszona, kamienna rzezba.Tylko Pta-nem-hotep mógł przerwać takie milczenie.- Czyżbym był faraonem, który kojarzy ci się przede wszystkim z Ozyrysem? - spytał.- Tak - odpowiedział pradziadek.- Tak mi się wydaje.Zledził błysk w oku faraona (widoczny nawet w słabym świetle świetlików).- To ciekawe.Mów dalej.Chciałbym się dowiedzieć, jakie upokorzenia spotkały cię na moim dworze.- Nie chciałbym się skarżyć w twojej obecności.Powiem tylko, że drobna nielojalność mego sługi wyrządziła mi poważne szkody.Pożądany skutek moichposzukiwań został udaremniony przez szyderstwa twego dworu.Ku memu potwornemu zawstydzeniu wiedziałem wiele, lecz nic nie mogłem zdziałać.- Ktokolwiek ma do czynienia z magią - rzekł Pta-nem- -hotep - powinien być przygotowany na liczne szyderstwa. - Bogowie wysłuchują podłych myśli.Muszą.Nikt z nas nie jest pozbawiony kontaktu z siłami magicznymi, przemawiając do bogów we śnie.- Jeden nielojalny sługa, powiadasz, wystarczył, by zaroiło się od takich obrzydliwych historyjek?- Tego nie twierdzę - odparł Menenhetet.- Zrobiłem wiele takich rzeczy, których ludzie pobożni - a także niezbyt pobożni - nie pochwalają.Ale woczach ogółu dwie odrażające kolacje mówią same za siebie.Wielka szkoda.Tyle chciałbym ich nauczyć.- W to wierzę.Niewątpliwie bardzo cię oczerniono.Z drugiej strony zastanawiam się.czy wloką się za tobą tylko te historyjki o nietoperzach - spytał Pta-nem-hotep-czy też, jeśli mogę dziś być z tobą szczery, kwestia ekskrementów tak dalece cię pociąga? Słyszałem, że jako lekarz korzystałeś z dość dziwacznychlekarstw.- Prowadziłem - odrzekł Menenhetet - życie bardzo uczciwe, naturalnie według mojej własnej miary uczciwości.Nie boję się żadnego tematu,przynajmniej wówczas, gdy dane jest mi rozmawiać z faraonem tak mądrym jak ty.Nie- dorzucił - nie wstydzę się opowiadać o tych tajemnicach.To inni nie są w stanie mnie wysłuchać.- Na przykład ja - powiedziała Hatfertiti.- To będzie plama na wspomnieniu dzisiejszego wieczoru.- Powiedziała to głosem tak zdecydowanym, żepradziadek rzucił jej piorunujące spojrzenie, w końcu opuściła wzrok.To była jego godzina.- Może zechcesz opowiadać dalej - rzekł Pta-nem-hotep.- Dobrze - odpowiedział Menenhetet i skłonił głowę ku Hatfertiti.- Nie wiemy - rzekł - w jaki sposób myśli te dotarły do Egiptu, ale od dłuższegoczasu sporządzamy nasze lekarstwa z małpich odchodów, z kuleczek wężowych gówien, kozich bobków, nawozu końskiego, krowich placków,ptasiego guana, nawet z tego, co znajdujemy w naszych nocnikach.- Przerwał.- Nadszedł czas, by się zastanowić nad potrawami, które spożywamy.Rośniemy dzięki nim w siłę, a to, czego nie potrafimy wykorzystać albo wykorzystać nie chcemy, jest wydalane.Ekskrementy są pełne elementów zbytodrażających, ale znajdują się w nich także takie, które zawierają to, na co nas nie stać, a więc wszystko, co jest zbyt bogate, odważne albo dumnedla poszczególnych ludzi.Skoro mamy dziś Noc Zwini, to ośmielę się stwierdzić, że więcej uczciwości, hojności i wierności znajdziesz w kupie twychdostojników, dam dworu i wysokich kapłanów niż w słowach, które wychodzą z ich ust.%7ływność, która podsyca w nich hipokryzję, jest trawiona szybkoprzez królewskie otoczenie, ale żywność krzepiąca cnoty, które chciałbyś u nich widzieć, jest szybko wydalana.- Dobrze powiedziane - pochwalił go Pta-nem-hotep.- Nie po raz pierwszy stykam się z takimi poglądami.-Istotnie, głos miał stłumiony, jakby przyznawał pradziadkowi rację i podzielał jego gorycz.Jednakże w łagodnym świetle świetlików zadał pytaniepolemiczne: - Czy warto odrzucić zdrowy rozsądek ludzi prostych? Z pewnością uznają oni czyste płótno za oznakę wysokiej rangi.Ktoś, kto jestnienagannie czysty, może rozkazywać temu, kto jest brudny.Mówimy nawet o człowieku, którego nie szanujemy, że to mierzwa.Mimo to zaintrygowała mnietwoja logika.Teraz nie jestem w stanie nic jej przeciwstawiać.Jest dziwaczna.Jeżeli nasze odchody unoszą ze sobą nie tylko to, co w nas najlepsze,ale i to, co najlepsze w ogóle, to skąd w kiszkach szlachcica ma się znalezć cnota? Przyjmując twój punkt widzenia, należałoby oczekiwać, żenajostrzejsze trucizny powinny się zeń wydalić najszybciej [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum



 

eryki Połnocnej Dobronocka 2007-03-11.mp3
Lista plikw doc do pobrania, pobierz, download
Lista plikw zip do pobrania, pobierz, download
luneta Hawke?
Tre Mercatora nastpna: pose mierci odwoywa od vcia ksicia, biskupa, mnicha, kupca; kupiec, otr wierutny, daremnie o odwok baga, lekarze go opuszczaj, pleban...
Aukcja zestaw zwierzaki.