[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Przykro mi,że to mu nie odpowiadało.Bardzo żałuję, że uznał za konieczne wystąpić z tego powodu zeSłużby.Jednak wcale nie zamierzam go zmuszać do przyjęcia tak ciężkich obowiązków.Znajdzcie go.Chciałabym przedyskutować z nim sprawę wyboru innego  mięśniowca.- A to niby dlaczego, ty dwulicowa, zwariowana, drucianowłosa, niedorozwiniętamęczennico w blaszanych gadach?! - rozległ się wściekły ryk z głębi korytarza na jej pokładzie.- Niby dlaczego chcesz sobie podyskutować o jakimś innym  mięśniowcu ?Niall Parollan stał w otwartych drzwiach do przedziału silnikowego, ubrany w podarty iupaćkany smarem kombinezon mechanika; wściekłość malowała się na jego równiewysmarowanej twarzy.- Nie oszukasz mnie, Helva, przecież to jest Parollan! - wrzasnął Railly z ekranunadajnika.- Widzę, Railly, ale najpierw ja się z nim rozmówię! - zawołała Helva.Wyłączyła nadajnik, zatrzasnęła pokrywę włazu i zaktywowała pole siłowe wokółkadłuba.Była zdecydowana rozstrzygnąć wszystko natychmiast.- Chcesz wiedzieć, dlaczego zaczęłam rozważać wybór innego  mięśniowca ? A jakiwybór mi zostawiłeś, ty moczymordo, ty dziwkarzu, ty cholerny konusie! A jak inaczejmogłabym skłonić Railly'ego, żeby zaprzestał pościgu i puścił cię wolno?- Wolno? Kto tu mówi o wolności? Wystarczy, żebym zostawił cię na chwilę samą, ajuż się pchasz, żeby cię z powrotem sprzedano w niewolę! Ze wszystkich durniów,półgłówków i krótkowzrocznych palantów, jakich znam.- Durniów? - Helva zatrzęsła się ze złości i oburzenia.- Popatrz lepiej na siebie.Wyzbyłeś się wszystkiego, co osiągnąłeś przez siedem lat ciężkiej pracy, tylko dlatego, że zabardzo kochasz zabawy łóżkowe, by polecieć dla mnie na jedną zasraną misję.Już drugi raz wciągu dwóch dni zmusiłeś mnie do wynajęcia im mojej duszy.- Rocco i Amiking dotarli na miejsce, prawda? Wiesz, że wyciągnęli Railly'ego z łóżka, żeby mieć pewność, iż nie będzie cię zatrzymywał? Druga rzecz, której się dowiedziałem odtego króla plotkarzy, Broleya, to to, że wszędzie trwają poszukiwania i.- Potok słów urwał sięnagle.Niall zazgrzytał zębami, a oczy zapłonęły mu takim gniewem, że Helva odgadła, iżkazanie Broleya musiało być nasycone czystym witriolem.- Rocco i Amiking są teraz uRailly'ego? - spytał, już znacznie spokojniej.- Tak, są tam jeszcze.- Dopasowywała swój ton do jego sposobu mówienia, czując zbytwielką ulgę z powodu, że jest bezpieczny na jej pokładzie, by się dalej kłócić.- Lepiej pomyśl,jak rozsądnie wytłumaczyć to wszystko Railly'emu, bo widzę, że na zewnątrz zbiera siębrygada interwencyjna z całkiem poważnymi zamiarami.A Railly też zna mój kod otwarcia.Niallowi nie trzeba było tego przypominać, kiedy usłyszał stukot narzędzi brygadydobijającej się do wejścia.- Ty, idiotko, mogłaś już być daleko stąd - mruknął pod nosem, bardziej terazzdesperowany niż zły.- Tylko ta jedna misja na Beta Corvi, Niall.Jemu tylko o to chodzi.Niall poderwał głowę do góry.- Nie wydaje mi się, żeby to było takie proste, nawet dla Railly'ego.- Jeżeli napęd CV będzie działał, to znowu wyjdę na prowadzenie - odpowiedziała.- Ajeżeli pieprznie, to i tak zyskam na zawsze wolność, i ty też!- Wolność? - powtórzył Niall, a na jego zmęczonej twarzy pojawił się dziwny uśmiech.Wyciągnął przed siebie jedną rękę i delikatnie pogłaskał kolumnę, końcami wrażliwychpalców wyczuwając niewidzialną szczelinę obramowania drzwi jej kryjówki.- Nie jestem anitrochę bardziej wolny niż ty, Helva.Ale biorę niebo na świadka, że próbowałem wyciągnąć cięza uszy z tego pieprzonego interesu, w który cię sam wpakowałem.- Z rozmysłem trzasnąłpięścią w kolumnę, rozcinając skórę do krwi.- Daj spokój, Parollan.Jeżeli nie będziemy umieli zarobić na spłatę tych gównianychpięciuset tysięcy kredytów długu, to nie jesteśmy takim zespołem, jak myślałam!Zamachnął się już do następnego uderzenia, ale zatrzymał się i wykonał krok do tyłu,patrząc na nią szeroko otwartymi z zaskoczenia i nadziei oczami.- A wiesz, że masz rację.Absolutną rację.- Oczywiście, że mam [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum