[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Spędziła niespokojną noc,martwiąc się o Aleca i o wczorajszą katastrofę, próbując podjąćdecyzję.Tego ranka zbudziła Lori pytaniem, czy może wysłać odpowiedzAlecowi.Ponieważ Lori nie potrafiła wyczarować królika z kapelusza,Cherish siedziała teraz w zagraconej recepcji biura  DogfightsIncorporated" i czekała na rozmowę z człowiekiem, którego niewidziała od półtora roku, to znaczy od dnia, kiedy porzucił ją przedołtarzem.Wyjęła puderniczkę i próbowała poprawić makijaż, podczas gdyklimatyzator zawieszony pod oknem owiewał ją ciepłym powietrzem.Pomyślała, że może jej się poszczęści z tą łysiną.Conor byłstarszy od niej o siedem lat, miał ich trzydzieści osiem, wchodził więcw wiek, kiedy mężczyzni zaczynają tracić włosy.Geena Lloyd, siedząca za swoim szarym metalowym biurkiem,strzeliła z balonówy i dalej kartkowała  Air &Space", jakby to było42RS  Cosmo".Mała siostrzyczka Conora.Absolwentka AkademiiLotniczej, którą ukończyła z wszystkimi możliwymi wyróżnieniami.Major Sił Powietrznych i jedna z nielicznych kobiet szkolonych dowalki na F-l5 Eagle.Cherish czuła, że czasopismo i guma to tylko fasada.Wrzeczywistości cała ta masa szarych komórek jest skupiona na jejosobie.Na Złodziejce Wielkiego Złego Brata.Zatrzasnęła puderniczkę; nie pozostawało jej nic innego, jakpogodzić się ze swoim wyglądem.Nigdy nie miała Geenie za złe jejwrogiego nastawienia.Wpadła w ich życie jak tornado.Wydarzeniapo katastrofie pierwszego prototypu zaskoczyły wszystkich.Conor iCherish nie mieli czasu dla nikogo poza sobą, nie mieli go nawet dlamałej siostrzyczki, która była ośrodkiem egzystencji Conora przezdwadzieścia dwa lata.- To naprawdę potrwa tylko minutę.- Wstała, zwracając się doGeeny.- Może po prostu zajrzę do jego gabinetu i.- On zaraz wyjdzie.- Geena pofatygowała się na tyle, że uniosłagłowę.- Mam inne spotkania.- Cherish puknęła palcem w zegarek,zmieniając taktykę.Geena przewróciła stronę.- Z przyjemnością zajrzę do kalendarza, na pewno znajdzie sięjakiś termin w przyszłym miesiącu.- Przeniosła wzrok na Cherish.Jejspojrzenie mówiło wyraznie, że drugiej szansy nie będzie.- W tym43RS semestrze prowadzi kursy inżynieryjne i lata w pełnym wymiarzegodzin.Jest bardzo zajęty.Jasne! Cherish opadła z powrotem na krzesło.- Wobec tego poczekam - powiedziała.- Skoro już tu jestem.- Jak sobie życzysz - odparła Geena i strzeliła z gumy.Niby echo tego dzwięku dobiegł je cichy trzask otwieranychdrzwi.Cherish siedziała odwrócona tyłem, ale i tak wiedziała, że toConor wszedł do pokoju.Była absolutnie pewna, że stoi za jejplecami.Wyczuwała tego człowieka, jakby miała w sobie radar.Sonarwyłapujący Conora Mitchella.Wstała.Ubrała się dziś rano z wielką starannością, w szytą namiarę garsonkę w kolorze łososiowym.Była to jedna ze śmielszychpozycji jej garderoby i jedna z bardziej twarzowych.Pomalowałanawet paznokcie lakierem bezbarwnym Lancóme, jakby stworzonymdla kobiet sukcesu.Chciała sprawiać wrażenie profesjonalistki,kobiety, która ma starannie poukładane życie.Niestety, siadła klimatyzacja w jej volkswagenie i chociażCherish przetrwała mężnie cały odcinek autostrady, na szosie.91 byłwypadek i wstrzymano ruch.Groziło jej rozpłynięcie makijażu,uchyliła więc okno, a potem opuściła całą szybę.Osiągnęłabypodobny rezultat, czesząc włosy ubijaczką do jajek.Odwróciła się wolno.44RS Nie zmienił się.%7ładnych zakoli, siwych włosów, ani gramazbędnego tłuszczu.Wspaniałe, jędrne ciało i przystojna twarz opiwnych oczach.- Cher - powiedział.Zastygła w miejscu.W jednej chwili przypomniała sobiewszystko.%7łe gdy nie musi nosić munduru, najchętniej układaT-shirty.%7łe dba o sylwetkę i ma gładką oliwkową skórę.I przypomniała sobie, jak bardzo kochała j ego pocałunki.- Conor! - Przypomniała sobie również, po co tu przyszła; -Właśnie mówiłam Geenie, że to potrwa tylko minutkę.Wiem, jakdziwna musi ci się wydawać moja wizyta, ale.- Za dużo mówisz.Zamknij się.Natychmiast się zamknij!Gwałtownym ruchem wyciągnęła rękę, żeby przenieść tospotkanie na grunt zawodowy.Conor oderwał plecy od ściany i uścisnął lekko dłoń Cherish,potem wskazał jej drzwi do biura.A ona stała wrośnięta w podłogę.Dotknął jej po raz pierwszy Od roku, przywrócił całą tęsknotę, zatopiłw jej fałach.- Tam? - Ocknęła się i wskazała drzwi, jakby nie zapadła przedchwilą w nostalgiczną śpiączkę.Odwróciła się do Geeny.- To potrwanajwyżej minutę - powiedziała, jakby potrzebowała jej pozwolenia.Brat i siostra wymienili spojrzenia.Cherish weszła do gabinetu, zamknęła za sobą drzwi i usiadła nakrześle dokładnie naprzeciwko kolejnego metalowego biurka.W45RS pokoju mieściło się biurko, dwa składane krzesła oraz regał ztelewizorem i magnetowidem [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum