[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Socjolog jest starszym przysięgłym ciągnął Flaxon. Jego funkcja jest przedewszystkim administracyjna; pozostaliprzysięgli podejmują decyzję, a on ją ogłasza.Można by powiedzieć, że jego maksymato mała myśl, a wielkie słowa.Jego zdania sątak długie, że zanim dojdzie do orzeczenia,nikt nie pamięta, co było podmiotem.Aleproszę go nie lekceważyć.Jeżeli wyda siępanu, że chce być dowcipny, niech się panuśmiecha.Jeżeli będzie pan tego pewien,niech się pan śmieje w głos.Jest członkiemważnego ministerstwa, więc warto mu nadskakiwać.Ale proszę pamiętać, że jestpan profesjonalistą, i dopóki nie zapadniewyrok, muszą pana traktować zgodnie zpańską pozycją.Proszę zachowywać sięprzyjaznie i swobodnie, odpowiadaćszczerze, ale z własnej inicjatywy niech pannie udziela przysięgłym żadnych informacji.I bez tego będą mieli nad czym sięzastanawiać.Flaxon podszedł do zakratowanego oknai wyglądając na zewnątrz, powiedział: W sumie nie jest tak zle.Jest paninteligentny, przystojny, a kiedy to wszystkosię zaczęło, przechodził pan poważny kryzysemocjonalny.Musimy przekonaćprzysięgłych, że pańskie przestępstwa nie sąwynikiem atawizmu.Odwrócił się od okna i spojrzał zwyrzutem na Haldana. Szczerze mówiąc, sądząc po tym, jakbardzo zapalił się pan do tej dziewczyny,rzeczywiście ma pan coś w sobie z jaskiniowca.Ale mnie to nie przeszkadza.Też mam pewne regresyjne tendencje.Uśmiechnął się szeroko. No, do roboty! Jutro rano przyjdę iwezmę, co pan napisze.Proszę pamiętać, żeim więcej będę znał faktów, tym łatwiejbędzie nam wybrać te, które pomogą namprzedstawić pana jako szlachetnego iprawomyślnego młodzieńca.Wyciągnął szybko rękę, uścisnąłpospiesznie dłoń Haldana i moment pózniejzatrzasnął za sobą drzwi celi.Haldan zgarnął kartki i zasiadł do pracy.Nigdy nie spodziewał się, że spotka takinteligentnych ludzi w pośledniejszychprofesjach.Jak na prawnika, Flaxon miałwyśmienity umysł, był obdarzonywyjątkową wnikliwością, a w dodatku byłludzki.Podobał się Haldanowi.W trakcierozmowy adwokat uśmiechał się, krzywił,marszczył czoło.Ani razu nie przybrałmaski. Haldan zaczął opisywać po koleiwszystko, co wydarzyło się od czasuspotkania w Point Sur do chwiliaresztowania.Pisał, kiedy przyniesiono muobiad, i pisał, kiedy przyniesiono kolację.Położył się spać, gdy wyczerpał się papier. Panie mecenasie, potrzebuję więcejpapieru!  Tymi słowami przywitałFlaxona, gdy ten zjawił się rano w celi.Flaxon spodziewał się tego.Wyjął zteczki nowy zapas, pochwalił czytelne pismoHaldana, zabrał zapisane kartki i wyszedł.Pracując z zapamiętaniem, Haldanpowtórnie przeżywał chwile spędzone zHelisą.Dążył przede wszystkim do jasnościstylu, ale kiedy wspominał i opisywał swojąnamiętność, jego emocje znajdowały odbiciew narracji.Z czasem zdał sobie sprawę, żepisze ostatnią na Ziemi opowieść o miłości iże przeczyta ją tylko jeden człowiek.Analizanotatek Haldana najwyrazniej pochłaniałaFlaxonowi więcej czasu, niż chłopcu pisanie. Kiedy przychodził, miał podkrążone oczy, ana jego twarzy widać było ślady zmęczenia zachowywał się jednak tak samoenergicznie, jak przedtem. Niech pan niemówi księdzu  pouczał  żezrezygnowaliście z poematu epickiego oFairweatherze, ponieważ nikt by go nieopublikował.Proszę mu powiedzieć, żezrezygnowaliście z projektu, kiedy okazałosię, że biografia jest zastrzeżona.Tak się wistocie stało, a ksiądz będzie pewien, żepowodowały panem względy religijne.Czasami udzielał Haldanowi prywatnychrad, którymi zaskarbił sobie jego sympatię.Na przykład: Niech pan nie mówi z matematykiemo szczegółach swojej matematycznej teoriiestetyki.Może to wartościowy pomysł, nadktórym zechce pan pracować jakoproletariusz.A tak facet ukradnie panupomysł i za jakieś dwadzieścia lat pańskateoria ukaże się pod jego nazwiskiem.Do każdego zagadnienia podchodził z różnychstron: O swojej teorii niech pan powiesocjologowi.Spodoba mu się, że chciał panzlikwidować humanistyczną kategorię.Warto też powiadomić psychologa.Uzna, żeskoro współpracował pan z dziewczyną nadtakim projektem, to w grę wchodziłogłównie pańskie superego.Id wśliznęło sięprzypadkiem, kiedy pan się nie pilnował.Umysł Flaxona wciąż analizował danespisane przez Haldana. Socjolog nie może się dowiedzieć, żepan nie bał się nigdy statków na Piekło.Jegoministerstwo poświęciło wiele czasu, energiii funduszy na warunkowanie lęku.Socjologanie zachwyci, że z panem im się niepowiodło.Pewnego razu Flaxon powiedział coś, cona długo rozpaliło wyobraznię Haldana.Przy pańskiej znajomości mechanikiFairweathera, byłby pan świetnym mechanikiem rakietowym.Nie powinienpan mieć żadnych trudności ze znalezieniempracy na jednym ze statków kursujących naPiekło.Ale choć stosunki między nimi układałysię coraz bardziej serdecznie, adwokat niechciał się dowiedzieć, co się dzieje z Helisą. Jeżeli będę o nią pytał  tłumaczył wiadomo będzie, że czynię to na pańskąprośbę, a to może panu zaszkodzić [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum



 

Lista plikw exe do pobrania, pobierz, download
Lista plikw doc do pobrania, pobierz, download
Lista plikw pdf do pobrania, pobierz, download
Czy grozi nam debilizacja RPG?
asus a6b00u
MRx