[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Oczywiście, sesja ta została przeprowadzona w warunkach Typu 4.Zaraz po danych wstępnych,zdałem sobie sprawę, że jest to cel całkowicie niespodziewany.Nie wiedziałem, że nie figuruje naliście celów.Po prostu zauważyłem, że nie miałem żadnych wcześniejszych oczekiwań co do tego,gdzie kieruje mnie nieświadomość.Cokolwiek to było, poczułem od razu, że zobaczę coś, czegonigdy wcześniej nie widziałem.Data: 28 września 1994Miejsce: Atlanta, GeorgiaDane: Typ 4, sesja monitorowana na odległośćWspółrzędne celu: 3660/1161Dane wstępne wskazywały, że cel obejmuje powierzchnię pomiędzy suchym lądem a cieczą.C.B.:  Widzę kolory niebieski i biały.Powierzchnie są błotniste i mokre.Dość zimno.Czuję jakbysmak ryby i zapach wody morskiej.Gdziekolwiek jestem, to miejsce jest szerokie, rozległe, płaskie ibardzo głębokie".Rysuję następnie szkic Fazy 3, który wydaje się przedstawiać suchy kawałek lądu obok dużegozbiornika płynu.Zaczynam też dostrzegać i rysować coś.co wygląda na rodzaj sztucznej,podwodnej budowli. Przechodzę do Fazy 4 i wciąż widzę dużo cieczy.To wygląda jak wielki ocean.No cóż, mogęprzynajmniej powiedzieć, że znajduję się na jakiejś planecie.Ta planeta wydaje mi się znajoma, alenie odwiedzałem jej wcześniej w tym punkcie czasowym.Ten płyn to chyba woda, bardzo głęboka."file:///F|/Nowy%20folder%20(3)/Courtney%20Brown/107-32.htm (1 z 3) [2008-10-29 23:50:59] B/107: C.Brown - Kosmiczna Podróż W pobliżu znajduje się suchy kawałek lądu.Udaję się tam.Badam.Ziemia jest jałowa.Nic na niejnie rośnie.Jest naturalna, ale odnosi się wrażenie, że znajduje się pod silnym wpływem jakiejścywilizacji.Miejsce jest jałowe niczym Mars, ale to nie Mars.Występują inne kolory i jest atmosfera." Wracam teraz do wody.W wodzie znajduje się chyba jakaś konstrukcja.Jest naprawdę wielka.Wchodzę do wody, żeby ją zbadać.Poczekaj." Konstrukcja jest dość nowoczesna, ale nie według norm ET.Zbudowana jest przede wszystkim zmetalu i chyba ze stali nierdzewnej.Widać nowoczesną technikę, bardziej zaawansowaną niżobecnie na Ziemi, ale nie jest to poziom najwyższy." W budowli znajdują się istoty.Wchodzę do środka, żeby im się lepiej przyjrzeć.Hmm.Oni mają nasobie zwykłe ludzkie ubrania.Skupiam teraz uwagę na samych istotach.Mają ludzkie twarze,zarówno mężczyzni jak i kobiety.Oczy są małe, jak u ludzi.Wygląda na to, że to są ludzie, ale nierozumiem scenerii.Nie znam miejsca tego typu, w którym przebywaliby ludzie." W budowli jest wiele pięter.Znajdują się tu podobne do wind kanały, do pionowego ruchu wbudowli.Są też duże otwory, prowadzące na zewnątrz do wody."MONITOR:  Powstrzymaj się od analizy.Po prostu umieść dane w matrycy i idz dalej".C.B.:  Ludzie się martwią, odczuwają strach.Ta budowla przypomina wielką łódz podwodną ośmiesznym kształcie.Skupiam się teraz na czynnościach ludzi.Wydaje się, że nie są szczęśliwi,robiąc to, co robią.To harówka, związana ze zdobywaniem i przetwarzaniem jedzenia, żebyprzetrwać.Pracują, bo nie mają wyboru, a jeśli już, to jest on ograniczony.Ich praca z całąpewnością związana jest z przetrwaniem". Wydaje się, że istnieje wyższy cel ich działalności.Kłopot polega na tym, że ludzie ci mogą niedożyć czasów, gdy zostanie on osiągnięty.Ich sytuacja jest raczej beznadziejna.Pracują dlanastępnej generacji, swoich dzieci i dzieci ich dzieci."MONITOR:  Wróć na ląd.Co widzisz?"C.B.:  W porządku.Ziemia nie może podtrzymać życia.Jest to wynikiem zagłady.Jest jałowa, poprostu sam kurz i kamienie.Powierzchnia jest naturalna, ale nosi znamiona sztucznej ingerencji.Moja nieświadomość popycha mnie z powrotem ku budowli w wodzie".MONITOR:  Więc idz tam".C.B.:  Na zewnątrz konstrukcji nie widzę żadnego życia.Woda jest tak jałowa jak ląd.Nie ma tunic, zupełnie nic.Czuję, że powinienem przenieść się w czasie do przodu". Hmm.Teraz to miejsce roi się od życia, przynajmniej w wodzie.To ciekawe.Występuje tu zarównosubprzestrzeń, jak i życie fizyczne.Sprawdzam jeszcze raz w pierwotnym czasie.Nie było anisubprzestrzeni, ani życia fizycznego.Dziwne.Tam gdzie nie ma życia fizycznego, nie ma teżsubprzestrzeni.Tak jakby te dwa światy istniały równolegle, współpracowały ze sobą.Jeden nieistnieje bez drugiego, albo przynajmniej życie subprzestrzenne nie pojawia się, jeśli nie ma życiafizycznego."MONITOR:  Co masz na myśli mówiąc 'życie w subprzestrzeni'? Jakiego rodzaju życie?"C.B.:  Wszędzie są małe zwierzęta subprzestrzenne.Wyglądają jak duchy ryb.To duchy ryb czyteż ich subprzestrzennych postaci.Między zwierzętami fizycznymi a ich subprzestrzennymipostaciami istnieje silny związek.To tak jakby należały do jednego stada albo trzody, w zależnościod zwierzęcia.Kiedy zostało zniszczone środowisko fizyczne, ucierpiało zarówno życie fizyczne jaki subprzestrzenne.Gdy środowisko doszło do siebie, obydwa światy znów mają się dobrze.Wydajefile:///F|/Nowy%20folder%20(3)/Courtney%20Brown/107-32.htm (2 z 3) [2008-10-29 23:50:59] B/107: C.Brown - Kosmiczna Podróżsię również, że działalność ludzi w budowli miała coś wspólnego z uzdrawianiem środowiska.Niezdołali zrobić wszystkiego, ale mieli swój udział w szczęśliwym zakończeniu".MONITOR:  W porządku.Courtney, celem były 'Formy elementarne'".C.B.:  Co? Przecież tego nie ma na liście! Co to są formy elementarne? Wiesz, że nie mam jużczasu na takie ciekawostki.Książka musi być wkrótce złożona u wydawcy i.Co to są formyelementarne?"MONITOR:  Wytłumaczą ci, Courtney.To bardzo ważne, byśmy rozumieli formy elementarne.Jawidzę je od lat.One występują wszędzie i nie można ich ignorować tylko dlatego, że nie sąhumanoidami".Mój monitor przechodzi do wyjaśnienia, czym są formy elementarne i dlaczego sięnimi interesuje.Pochłania mi to pozostałą część dnia, ale w końcu uświadamiam sobie, że jegotroska jest uzasadniona, oraz że muszę wspomnieć o tych formach życia w mojej książce.Uzyskałem również dane SRV, które sugerują, że wiele istot pozaziemskich w równym stopniutroszczy się o te inne formy życia, co o nas.KomentarzLiteratura na temat porwań przez UFO ciągle donosi, jakoby Szarzy mówili ludziom, że nie mogąbezczynnie przyglądać się, jak niszczymy życie fizyczne i toczącesię obok, związane z nim życie  w innym wymiarze".Szczerze mówiąc, dotychczas nie rozumiałem,co to oznacza.Wydaje się, że ludzie są ogólnie nieświadomi tego szerokiego spektrum niższegopoziomu życia nie-fizycznego i pozostają całkiem ślepi na subtelną więz, jaka istnieje międzyfizycznymi i niefizycznymi postaciami tego życia.Po części, ludzka niewiedza wynika z problemów, jakie sprawia nam postrzeganiesubprzestrzennego (lub niefizycznego) życia w ogóle.W wielu kręgach kwestia, czy ludzie majądusze czy nie, pozostaje kontrowersyjna.Większość ludzi, gdy ich o to zapytać, odpowiada, żedusza istnieje, ale naukowcy rzadko próbowali ją zbadać.Przy takim wysokim stopniu dezorientacji,jaki panuje wśród elity naukowej w kwestii naszych ludzkich postaci subprzestrzennych, nie należysię dziwić, że nawet nie zaczęliśmy zadawać pytania, czy inne formy życia mają niefizyczneodpowiedniki.Ludzie ogólnie nie postrzegają samych siebie jako strażników życia na tej planecie; skłonni sąraczej uważać się za właścicieli ogrodu, który mają do dyspozycji.Nic dziwnego, że przy takichpoglądach na inne życie, kwestia istnienia subprzestrzeni całego życia, tak ludzkiego jak inieludzkiego, jest rzadko podnoszona.Ale teraz wiem, że pytanie to jest na tyle ważne, by jezadawać.Poznałem też na nie odpowiedz [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum



 

>