[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Obóz warowny pod Pirrną przeszkodził FryderykowiWielkiemu uderzyć na Czechy już w 1756 r.Austriacy byli wówczas takmało przygotowani, że utrata tego królestwa wydawała się niewątpliwa ibyć może związana byłaby też z większą stratą ludzi niż tych 17 tyś.sprzymierzonych, którzy kapitulowali w obozie pod Pirną.c) W razie jeśli dla nacierającego nie zajdzie żadna z podanych poda) i b) możliwości, a zatem jeśli będą spełnione warunki, które postawiliś-my przy tym dla obrońcy, to nacierającemu istotnie nie pozostanie nicinnego, jak zatrzymać się pod pozycją niby psu przed stadem kur, roz-puścić zagony jak najszerzej po kraju i zadowalając się tym małym i nie decydującym zyskiem, pozostawić przyszłości rozstrzygnięcie w sprawieposiadania danej połaci kraju.W tym wypadku pozycja spełniła swojezadanie.3.Obozy warowne przy twierdzach.Należą one w ogóle, jak to jużrzekliśmy, o tyle do klasy pozycji umocnionych, o ile mają na celuobronę nie danej przestrzeni, lecz sit zbrojnych przeciwko natarciunieprzyjacielskiemu.Różnią się właściwie od innych tylko tym, że tworząnierozerwalną całość z twierdzą, przez to też oczywiście uzyskują owiele większą siłę.Wypływają stąd jeszcze następujące właściwości:a) że mogą one mieć jeszcze cel szczególny, który albo zupełnieuniemożliwia, albo też bardzo utrudnia oblężenie twierdzy.Cel ten możebyć wart wielkich ofiar w wojskach, jeśli obóz jest portem, którego niemożna całkowicie zablokować.W każdym innym wypadku jednak należysię obawiać, że wskutek wygłodzenia może on paść zbyt wcześnie,zanim całkowicie usprawiedliwi stratę znacznej masy wojsk;b) obozy warowne przy twierdzach mogą być założone dlamniejszych oddziałów niż obozy w otwartym polu.Cztery do pięciutysięcy ludzi pod murami twierdzy może być niezwyciężone, natomiast wotwartym polu nawet najsilniejszy obóz na świecie nie ochroniłby ich odzguby;c) można ich użyć do zebrania i porządkowania takich sił zbrojnych,które mają jeszcze zbyt mało spoistości wewnętrznej, aby można byłodoprowadzić je do zetknięcia się z wrogiem bez ochrony wałówfortecznych, np.rekruci, oddziały obrony krajowej, pospolite ruszenie itd.Byłyby więc one, jako środek w wielu wypadkach pożyteczny, bardzopolecenia godne, gdyby nie miały tej nadzwyczaj wielkiej wady, że szko-dzą twierdzy w większym lub mniejszym stopniu, jeśli nie można ichcałkowicie obsadzić.Zapewniać zaś twierdzy zawsze taką załogę, abywystarczyła w pewnym stopniu również dla obozu warownego, byłobywarunkiem nazbyt uciążliwym.Jesteśmy więc bardzo skłonni uważać je za polecenia godne tylkoprzy twierdzach nadmorskich, a w innych wypadkach raczej za szkodliweniż pożyteczne.Ażeby więc przy końcu ująć nasz pogląd w jeden obraz, sądzimy, żepozycje umocnione i oszańcowane:1.Mają tym większe zastosowanie, im mniejszy jest kraj, im mniejmiejsca jest do ich wyminięcia;2.Tym mniej są niebezpieczne, im pewniej liczyć można na pomoc iodsiecz innych sił zbrojnych lub też nie sprzyjającą porę roku, bądzpowstanie zbrojne czy też braki w wojsku nieprzyjaciela itd.3.Są tym skuteczniejsze, im słabsza jest siła żywiołowa uderzenianieprzyjacielskiego. ROZDZIAA DWUNASTYPozycje skrzydłoweTylko dlatego poświęciliśmy osobny rozdział temu pojęciu, które wzwykłym, wojskowym świecie myśli odgrywa tak bardzo ważną rolę, abymożna je było tutaj niby w słowniku łatwiej odszukać.Nie sądzimybowiem, żeby określało ono coś samodzielnego.Każda pozycja, którą należy utrzymać nawet po wyminięciu jej przezwroga, jest pozycją skrzydłową, gdyż z chwilą gdy nieprzyjaciel jąwymija, nie może ona mieć innego działania jak tylko na skrzydłostrategiczne nieprzyjaciela.Wszelkie pozycje umocnione są więc zkonieczności również pozycjami skrzydłowymi, gdyż ze względu naniemożność natarcia na nie nieprzyjaciel jest zmuszony je ominąć.W tensposób mogą one mieć wartość tylko przez działanie na jego skrzydłostrategiczne.Zupełnie obojętne jest przy tym, jak przebiega właściwyfront pozycji umocnionej, czy leży równolegle do strategicznego skrzydłanieprzyjacielskiego, jak Kołobrzeg, czy też prostopadle, jak Bunzelwitz iDryssa, pozycja umocniona bowiem musi stawiać czoło na wszystkiestrony.Można jednak próbować utrzymać pozycję, która nie jest niedostęp-na, i to nawet wtedy gdy wróg ją omija, mianowicie w wypadku, gdypołożenie pozycji daje jej tak przeważający stosunek wzajemny liniiodwrotowych i połączeń, że nie tylko może nastąpić skuteczne natarciena skrzydło strategiczne nacierającego, ale też i nieprzyjaciel,zaniepokojony o swój odwrót, nie będzie w możności odciąć go namcałkowicie.W innym bowiem wypadku my sami, ze względu na to, żenasza pozycja nie jest umocniona, a zatem niedostępna, bylibyśmy wniebezpieczeństwie stoczenia bitwy bez zapewnionego odwrotu.Rok 1806 wyjaśnia nam to na przykładzie.Uszykowanie wojska prus-kiego na prawym brzegu Saali mogło w stosunku do natarcia Bonapar-tego przez Hof stać się całkowicie pozycją skrzydłową, a mianowiciegdyby skierowano front ku Saali i na tej pozycji oczekiwano dalszychwydarzeń. I gdyby tu nie było tak wielkiej dysproporcji sił fizycznych i moralnych,gdyby na czele wojska francuskiego znalazł się tylko jakiś Daun, topozycja pruska mogłaby się była okazać jak najbardziej skuteczna.Niemożliwością było ominąć ją zupełnie, przyznał to sam Bonaparte,zdecydowawszy się uderzyć na nią.Całkowite zaś odcięcie jej odwrotunie udało się nawet Bonapartemu i przy mniejszej dysproporcji sil fizycz-nych i moralnych równie byłoby niewykonalne jak ominięcie.Armiapruska w razie pokonania jej lewego skrzydła była w o wiele mniejszymniebezpieczeństwie niż francuska po pokonaniu jej lewego skrzydła.Nawet przy tej fizycznej i moralnej dysproporcji sił zbrojnych zdecydowa-ne i rozważne kierownictwo mogło mieć dużą nadzieję zwycięstwa.Nicnie przeszkadzało księciu Brunświckiemu wydać dnia 13 pazdziernikatakie zarządzenia, aby rankiem 14, o świcie 80 tyś, wojska stałonaprzeciwko 60 tyś., które Bonaparte przerzucił przez Saalę pod Jena iDomburgiem [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum