[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Wstrząsyspowodowane katastrofą 1940 roku, kapitulacja Vichy i działania Osinakazywały Wolnej Francji zająć wobec państw Lewantu nowestanowisko, odpowiadające ewolucji wydarzeń i nowymokolicznościom.Wydawało nam się zresztą, że po zakończeniu wojnyFrancja nie zachowa mandatu.Nawet gdyby pragnęła go zachować,niewątpliwie przeszkodziłby temu ruch w krajach arabskich iwymagania sytuacji międzynarodowej.Otóż jedno tylko mogło de jure ide facto zastąpić rządy mandatowe: niepodległość, oczywiście przyzabezpieczeniu szczególnych interesów Francji i jej prerogatywhistorycznych.Do tego zmierzały zresztą układy, zawarte w 1936 rokuw Paryżu z Libanem i Syrią.Mimo że ich ratyfikacja została odroczona,układy te były faktem, którego, kierując się zdrowym rozsądkiem ibiorąc pod uwagę istniejące okoliczności, nie wolno nam byłoignorować.Dlatego też postanowiliśmy, że Wolna Francja wkraczając naterytorium Syrii i Libanu obwieści, iż jest zdecydowana położyć kresrządom mandatowym i zawrzeć traktaty z tymi państwami po uzyskaniuprzez nie suwerenności.Dopóki na Wschodzie toczyć się będzie wojna,zachowamy oczywiście w krajach Lewantu zwierzchnią władzę, azarazem i obowiązki państwa sprawujące- go mandat.Wreszcie biorąc pod uwagę, że terytoria Syrii i Libanustanowią integralną część teatru wojny na Zrodkowym Wschodzie, gdzieAnglicy w porównaniu z nami rozporządzają ogromną przewagą sił iśrodków, zgodzimy się na to, by ich dowództwo wojskowe sprawowałostrategiczne kierownictwo nad całością działań wojennych przeciwkowspólnym przeciwnikom.Wkrótce jednak stało się jasne, że Anglicy się tym nie zadowolą.Ichdziałania, kierowane z Londynu przez czynniki niezmiernie wpływowe, iwykonywane na miejscu przez grupę ludzi pozbawioną wszelkichskrupułów, ale za to nie pozbawioną środków, były akceptowane przezForeign Office, które niekiedy pomstowało na nie, lecz nigdy ich niedezawuowało, i znajdowały poparcie premiera, którego dwuznaczneobietnice i obliczone na efekt gesty maskowały jego istotne intencje.Wszystko to zmierzało do tego, by wszędzie na Wschodzie zapewnićAnglii kierowniczą pozycję.Przeprowadzając swą politykę niekiedydyskretnie, to znów nie przebierając w środkach Anglia dążyła do tego,aby zająć miejsce Francji w Damaszku i Bejrucie.Metodą tej polityki było przelicytowywanie partnera, wywoływaniewrażenia, jakoby każde ustępstwo przyznawane przez nas Syrii iLibanowi było konsekwencją  dobrych usług" angielskich, co miałoskłonić miejscowe rządy do formułowania coraz dalej idących żądań iprzyczyniać się do nieuniknionych prowokacji.Jednocześnie starano siępostawić przez to Francuzów w niekorzystnym świetle, mobilizującprzeciwko nim zarówno miejscową, jak i międzynarodową opiniępubliczną, a tym samym odwracając uwagę mas ludowych od roszczeńangielskich w innych krajach arabskich.Ledwie powzięliśmy wspólnie decyzję wkroczenia do Syrii, jak już najaw wychodzić zaczęły intencje Anglików.Gdy Catroux przygotowywałswój projekt deklaracji o niepodległości, sir Miles Lampson zażądał, bybyła ona ogłoszona jednocześnie w imieniu Anglii i Wolnej Francji.Rzecz jasna, że się na to nie zgodziłem.Wówczas ambasador angielskizaczął nalegać, by tekst deklaracji wskazywał na to, że naszeprzyrzeczenie jest zagwarantowane przez Anglię.Odrzuciłem i tożądanie, podkreślając, że słowo Francji nie wymaga obcej gwarancji.6czerwca, w przeddzień wyruszenia naszych wojsk, Churchill wystosowałdo mnie telegram, w którym przesyłając mi najlepsze życzenia sukcesupodkreślał ogromne znaczenie, jakie miałaby ta osławiona gwarancja.Podziękowałem mu za życzenia, lecz nie spełniłem jego żądania.Nasipartnerzy, jak łatwo było zauważyć, chcieli naj- pierw wywołać wrażenie, że jeżeli Syryjczycy i Libańczycy otrzymująniepodległość, to zawdzięczają to Anglii, a potem występować w roliarbitra między nami a krajami Lewantu.W końcu deklaracja Catrouxwypadła tak, jak powinna była wypaść [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum