[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.U progu ich wspólnej pracy Unger myślał, iż oto Teofano i los zsyłają mu młodegoksięcia, którego będzie mógł kształtować.Co za chwalebne wyzwanie! Dzisiaj, po sześciulatach od objęcia tronu przez Bolesława, Unger zdaje sobie sprawę, iż znacznie częściej toBolesław kształtuje jego.Fundamentalna nauka, którą książę przyjął od biskupa na samym początku iwprowadził w życie szybko, dała im dobrą i mocną podstawę do wspólnej pracy - wdzisiejszym świecie władza musi być równo oparta na dwóch filarach: świeckim iduchownym, monarszym i kościelnym.Tylko Bóg daje władcy prawo do sprawowania władzy.Tylko władca otwiera Bogu granice swego kraju i dusz podwładnych.Jeden i drugimuszą iść ramię w ramię.Wszelkie rozgrywki skończą się jednako zle dla każdego.- Tak, mam wiadomości od  moich i powinny cię one uspokoić, Bolesławie.Radzimdotarł do Rzymu dopiero zimą.Wcześniej spotkał się z cesarzem w Akwizgranie.Był przezniego przyjęty na audiencji i, jak się zdaje, także na prywatnym posłuchaniu, to potwierdzawieści, jakie przyniósł stamtąd Bogusza, który jednak nigdy nie mówił, czego dotyczyłarozmowa w cztery oczy, bo go przy niej nie było, zaraz potem wrócił do nas, jak byłoumówione.Skoro Radzim Gaudenty dotarł do Rzymu zimą, miał sporo czasu.Ale w Rzymiedzieją się teraz sprawy najważniejsze dla całego cesarstwa i stąd cesarz Otto mógł nie miećczasu na ponowne spotkanie z Radzimem.- Co to za sprawy?- Bunt rzymian pod wodzą jednego z możnych.A wcześniej usunięcie z tronupapieskiego Grzegorza, kuzyna i przyjaciela Ottona.Bunt już zażegnany, przywódcastracony, przeniewierczy papież również.- Mały Otto tryumfuje?- Tak.Może na lato wyjedzie z Rzymu na północ, zwykle tak robi z powodu upałów.Wtedy ruszają za nim wszyscy, którzy mają do załatwienia jakieś sprawy.Pewnie ruszy iRadzim.- A jeśli nie?- Raczej postara się skorzystać z okazji.Ma przecież do cesarza ważną sprawę.Psiakrew! Bolesław spojrzał na biskupa spod oka.A jeśli on już wie?- Wyniesienie na ołtarze jego brata to dla niego przecież osobista korzyść.Licho! Chyba wie.- Osobista?- Tak.Primo: on też był na misji z Wojciechem.Secundo: jest świadkiem jegomęczeństwa.Tertio: łaska tego męczeństwa spada i na niego.Uff.Nie wie.- Dobrze, biskupie.Wobec tego dajmy mu jeszcze czas do jesieni.Jeśli przed zimą niewróci z dobrą nowiną, pomyślimy o innym sposobie dotarcia do cesarza.- Nawet jeśli wróci, nie oznacza to, iż Wojciech zostanie Santo subito, mimo iżponosząc śmierć za wiarę, mógł wzorem pierwszych chrześcijan dostąpić natychmiastowegozbawienia.Jako męczennik, a to fakt niepodważalny, ma więc takie same cechy jak święcimęczennicy już przez Kościół uznani.Można się modlić, dopraszać łask za jegowstawiennictwem.Jest tylko kwestią czasu, gdy wokół jego grobu rozwinie się kult.A nawet byłoby dobrze dać już Wojciechowi swobodę w czynieniu cudów, pozwolić ludowi, by się doniego modlił.- Nikt ludowi nie zabrania.- Nie, nie to mam na myśli.Uważam, iż należy pomóc w budowaniu tego kultu,stworzyć warunki, by cuda mogły się dziać i by te cuda uczynione przez pośrednictwoWojciecha u Pana Najwyższego mogły przynosić korzyści.W bocznej nawie poznańskiejkatedry ciasno.- Jaśniej, Ungerze! Mam zbudować Wojciechowi kościół?- Kościoła nie możesz, póki kanonizacja nie jest zatwierdzona.Zbuduj mu grobowiec,do którego będą mogli przychodzić ludzie, by się modlić i doznawać łask.Zaczną się cuda, amiejsce stanie się sławne.Gdy Wojciech zostanie uznany za świętego, na miejscu grobowcazbudujesz kościół i tam umieścisz jego ciało w najznamienitszym ołtarzu.- A gdyby z jakiegoś powodu papież nie uznał świętości Wojciecha, to i tak miejscejego kultu będzie żyło własnym życiem.- Otóż to! Z jednym wyjątkiem: papież uzna świętość Wojciecha.- Miałem na względzie te zastrzeżenia wobec niego, że dwukrotnie porzuciłbiskupstwo w Pradze.- To nie będzie przeszkodą.Kościół potrzebuje świętych.A papież potrzebuje ichteraz w dwójnasób!Biskupstwo w Pradze! Ilekroć Unger o nim myślał, zawsze błogosławił cesarzowejTeofano, że skierowała go do Gniezna, nie do Pragi [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum