[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Ustawił pod kątem ciało, opierając łokieć o jedną z półek przy mnie ipodparł głowę na nim, przebiegając długimi palcami przez swoje włosy.Drugąręka zaciśnięta była na jego biodrze.Nagle wyglądał na bardzo zmęczonego.Serce ścisnęło mi się ze współczucia.- A ty czego chcesz, Merit? - Patrzył na podłogę, ale niespodziewaniepodniósł szklisto- zielone oczy do moich.Pytanie było wystarczającoalarmujące: blask w jego oczach był brutalny.Mój głos był miękki.- Co masz na myśli?- Nie planowałaś tego, ale jesteś honorowym członkiem Domu, nawyjątkowym stanowisku, stanowisku jakiejś mocy.Jesteś silna.Masz kontakty.Gdybyś była miejscu Celiny, zrobiłabyś to?Testował mnie? Poszukałam jego oczu.Miał zamiar wziąć moją sprawę, byzobaczyć czy mogłam wytrzymać pęd do władzy, który opanował Celinę? Amoże to było prostsze niż to?- Zakładasz, że zrobiła się zła - odezwałam się.- Że była zrównoważonajako człowiek, ale straciła trochę kontroli od czasu jej zmiany.Nie jestem pewnaczy masz rację.Może zawsze była zła, Ethanie.Może gdyby nie stawała siępodirytowana, nie zostałaby nagle orędownikiem zjednoczonych wampirów.Może jest inna ode mnie czy od ciebie.Rozdziawił wargi.- Jesteśmy inni, Celina i ja?Spuściłam wzrok i oskubałam nerwowo moją jedwabną spódniczkę.- A nie?Kiedy znowu podniosłam wzrok, jego własne spojrzenie było intymne ibadawcze, może dlatego, że rozważał pytanie, ważąc bilans jego długiego życia.- Zastanawiasz się czy cię zdradzę? - spytałam.- 128 -Było pragnienie w jego spojrzeniu, twarzy.Nie sądziłam, że zamierzałmnie pocałować, pomimo że myśl o tym - może chęć tego, może strach przedtym - przyśpieszyła moje tętno.Półgłosem, przemówił.- Są rzeczy, które chcę ci powiedzieć - o Cadoganie, Domu, polityce.-Przełknął ślinę, tak niewygodnie jak kiedykolwiek go widziałam.- Są rzeczy,które muszę ci powiedzieć.Uniosłam brwi, zachęcając go do mówienia.Otworzył buzię, potem znowu ją zamknął.- Jesteś młoda, Merit.I nie chodzi mi o wiek - byłem niewiele starszy odciebie, kiedy zostałam przemieniony.Jesteś Nowym wampirem i nowymNowicjatem w tym.A jednak, nawet nie przez dwa miesiące twojej nauki,zobaczyłaś przemoc i manewrowanie, do którego jesteśmy zdolni.Popatrzył na książki i uśmiechnął się smętnie.- Ostatecznie pod tym względem nie jesteśmy aż tak niepodobni do ludzi.Nastała cisza w otchłannym pokoju do momentu, aż znowu na mniespojrzał.Gdy to zrobił, jego mina była ponura.- Decyzje są podjęte… - Przerwał, wydawał się zbierać myśli, potem zacząłod początku.- Decyzje są podjęte z myślą o historii, z myślą o chronieniunaszych wampirów, zabezpieczenia naszych Domów.Ethan wskazał głową na ścianę książek po drugiej stronie pokoju, bankpożółkłych tomów z czerwonymi numerami na grzbietach.- Kompletny Kanon - powiedział, i wtedy zrozumiałam, dlaczego Kanonbył dostarczany Przyjętym wampirom w formie Streszczenia Reguł.Musiałotam być piętnaście lub dwadzieścia tomów w każdym rzędzie, a były wielorakierzędy i wielorakie półki.- To dużo prawa - powiedziałam mu, mój wzrok podążał po linii książek.- To dużo historii - odparł Ethan.- Wiele, wiele wieków.- Spojrzał namnie.- Jesteś zaznajomiona z początkiem systemu Domu, z Czystkami?Byłam.Streszczenie Reguł, które nie oferowało komentarza, do kompletnejkolekcji, przedstawiało w skrócie podstawową historię systemu Domu, z jegopochodzenia w Niemczech do stworzenia francuskiego trybunału, który, po razpierwszy, wspólnie rządził wampirami Europy Zachodniej, co najmniej doczasu, gdy Prezydium przeniosło synod biskupów kościoła anglikańskiego doAnglii po Napoleońskich Wojnach.Oba czyny były związane z panikąspowodowaną przez Czystki.- 129 -- Więc rozumiesz - kontynuował na moje potaknięcie - znaczenie ochronywampirów.Budowę przymierzy.Rozumiałam, oczywiście, zostawienie Morganowi zabezpieczeniapotencjalnego przymierza z Navarrą.- Breckenridge‟owie - powiedziałam.- Uważałam ich za sojuszników.Nigdy nie wyobrażałam sobie, że będzie mówił do mnie w taki sposób.NieNick.Nazwał mnie wampirem - ale to nie było tylko słowo, Ethan.To byłaprzysięga.Przekleństwo.- Zamilkłam, podnosząc wzrok na Ethana.-Powiedział, że po mnie przyjdzie.- Wiesz, że jesteś chroniona? - spytał cicho, szczerze [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum