[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Destiny delikatnie umieściła Ojca Mulligan na łóżku, nie zważając na obecnośćinnych kapłanów w korytarzu.Ukryła swoje wejścia tak, że żaden z nich niewidział jej.Także nie widzieli Nicolae gdy starannie zamknął drzwi ipsychicznie reżyserował przebywających w ich w małym domu z dala odpokoju Ojca Mulligana.Nicolae udawał, że nie zauważył, że pozwoliła sobiewypuścić swój oddech z westchnieniem ulgi."Ojcze Mulligan, doznałeś pęknięcia czaszki." Głos Nicolaea był spokojny, aleDestiny wyczuła w nim ukryty przymus."Otwórz oczy na chwilę i spójrz namnie." To był rozkaz, i pomimo jego poważnego urazu, ksiądz starał sięposłuchać.Nicolae uśmiechnął się pocieszająco, ale Destiny uniosła osłonę, żeby pokazaćmu, że ogląda każdy jego ruch.Uśmiech irytacji Nicolae stał się uśmiechemironicznym.Destiny nie mogła patrzeć na jego pewność twarzy.Ona topiła sięw środku.To było takie proste, i obrzydliwe.Święty człowiek leżał krwawiący iposiniaczone od nie sprowokowanego ataku i patrzyła bezradnie na ukochanątwarz Nicolaea.Jej brzuch się zacisnął.Przycisnęła rękę do brzucha mocno zaniepokojonaswoimi myślami.Kochana? Przystojna.Zmysłowa.Męska.Nie ukochana.Skądsię to wzięło? "Jesteś tak irytujący, syknęła z oburzeniem.Nicolae wyciągnął się, odejmując jej twarz i spoglądając na nią przez chwilę.Tobył tylko krótki moment, ale to wystarczyło do okradania jej z rozumu.Tłumaczenie: franekM"Usłyszysz starożytną pieśń uzdrowienia w głowie.Posłuchaj słów Destiny ipowtórz je ze mną.Pozwól sobie na odejście z dala od ciała.Przez chwilębędzie trudno.Jesteśmy zawsze świadomi siebie, ale możesz to zrobić.Zostańenergią i światłem i podróżuj ze mną.Trzymając się mocno połączenia umysłówi wykorzystaj moje obrazy jako przewodnik." Opuszki jego palców przesunęłysię po jej kościach policzkowych, pozostawiając płonący szlak.Pozostawiając jąwstrząśniętą i zmieszaną.Ojciec Mulligan grzebał słabo, aż niechętnie, ostrożnie znalazła jego rękę."Myślę, że znasz odpowiedzi, której szukasz, dziecko.Miej odwagę."Patrzyła na niego z podziwem.Był to człowiek, który dobrowolnie oddał sięleczeniu przez łowców nieumarłych.Dał całkowite zaufanie obcemu gatunkowi.Człowiek, który myślał o tym aby ją pocieszyć, kiedy był tak bardzo ranny.Destiny została upokorzona przez jego bezinteresowną, ofiarną naturę."Zrelaksuj się, Ojcze", Nicolae powiedział cicho, a jego głos był melodyjny,przekonujący."Nie powinieneś czuć bólu, tylko ciepło.Myślę, że masz wstrząsmózgu, sir, ale sądzę, że mogę pomóc, jeśli pozwolisz mi to zrobić."Ksiądz zachował uścisk na ręce Destiny, ale zamknął oczy po raz kolejny zmałym kiwnięciem głowy.Destiny po pierwsze poczuła przesunięcie uwagi Nicolaea.Uwolnienie jegoducha z jego ciała.Wiedziała, to, on nauczył ją, jak zrobić coś takiego, byuzdrowić jej własne ciało, gdy miała obrażenia po walce.Nigdy nie uzdrawiałanikogo innego.Destiny poszła z Nicolaem za jego przykładem, jak robiła od lat.Połączona z nim, stając się częścią jego.Wydawało się, że zawsze była częścią jego.Jej życie naprawdę zaczęło się, gdyprzeszukała swój umysł i znalazła Nicolae z jego miękkim, urzekającym głosemi niezawodną cierpliwością.Destiny zamknęła drzwi za swoim życiem jakoczłowiek, aby pomóc sobie w zachowaniu zdrowego rozsądku, tylko Nicolaezostał dopuszczony do jej świata.Wiedział o niej wszystko - dobre, złe, każdysen, każdy koszmar.Jej własne prywatne piekło.Znał ją, ale pozostał.Patrząc wstecz, zastanawiała się, że ona nigdy nie uważała go za wampira.Niebyło w nim ciemność.Polował i zabijał.Był jednak niezawodny, dając siebiesamego i swoją wiedzę jej.Czy wampir by to zrobił? Przez cały czas bała siętego, co on może zobaczyć, kiedy ją znajdzie.Zepsutą.Uszkodzoną.Niezbawioną.Wyszeptała słowa między nimi.Tłumaczenie: franekMZostań ze mną, Destiny.Jego głos był spokojny.Nie rozpraszaj się.Musiszskoncentrować się na księ dzu, a nie na sobie.Destiny nie wahała się ani minuty, drżąc z niezdecydowania.Ciągnął ją w głąbswojego świata.Do swojego życia.W jego duszę.Destiny puściła ostatniąpozostałością jej istoty i poszła chętnie, dzięki czemu jej ciało odsunęło się,czuła wolność stając się energią i światłem.Był to balsam, który był dwa razysilniejszy od wszystkiego czego kiedykolwiek doświadczyła.Złamanie było w czaszce kapłana, poszarpane pęknięcie, ciemnym naruszeniemjego istoty.Destiny usłyszała miękki melodyjny głos śpiewania w Nicolaeu idodała swój głos do jego, tak że mieszały się w doskonałej harmonii.Słowauzdrowienia.Słowa starożytne, których nie rozumiała, ale to były piękne iwłaściwe.Czuła spokoju i słuszności tego, energii płynącej między nimi dokapłana.Destiny dokładnie obserwowała, jak Nicolae starannie scala krawędzierazem, tak że czaszka została po raz kolejny bez pęknięcia.Zwrócił jednakuwagę na najdrobniejsze szczegóły, usuwając zakrzepy krwi i zmniejszającobrzęk, jak gdyby urazu nigdy nie było.Nicolae nie zatrzymał się tam, mimo że wyczuła jego zmęczenie.Ontransmitował się za pośrednictwem swojego pacjenta, badając jego serce i płuca,i co ważniejsze organy, aż był w pełni pewien, że kapłan obudzi się uzdrowionyi silny.Wyłonili się w tym samym czasie, powracając do własnego ciała, uśmiechającsię do siebie jak starzy znajomi."Dziękuję, Nicolae.Uratowałeś mu życie."To było warte każdej uncji siły, aby zobaczyć, taki wyraz na jej twarz.Delikatny.Akceptacji.Szczęścia.Patrzyła na niego z gwiazdami w oczach.Nigdy nie myślał, że ona kiedykolwiek spojrzeć na niego w ten sposób [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum