[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Nie pomy-ślały nawet o tym, że wstanie z martwych.Słońce ich nadziei zaszło, a w ichsercach zagościła noc.Po drodze rozpamiętywały czyny miłosierdzia dokonaneprzez Chrystusa oraz Jego słowa pocieszenia.Nie przypomniały sobie jednakJego słów:  Lecz znowu ujrzę was (Jan 16,22).Nieświadome tego, co się stało, podeszły do grobu, mówiąc:  Kto namodwali kamień od wejścia do grobowca? Wiedziały, że same nie zdołają prze-sunąć kamienia, ale mimo to szły dalej.I oto nagle niebo rozświetliło sięchwałą, której zródłem nie było wschodzące słońce.Ziemia zadrżała, a onezobaczyły, że duży głaz jest odwalony.Grób był pusty.Niewiasty przyszły do grobowca z różnych stron.Maria Magdalena byłapierwsza na miejscu i widząc, że kamień jest odwalony, pospieszyła, aby powie-dzieć o tym uczniom.Tymczasem nadeszły inne kobiety.Zwiatło świeciło wokółgrobu, lecz ciała Chrystusa w nim nie było.Gdy się rozejrzały, spostrzegłynagle, że nie były w tym miejscu same.Przy grobie siedział młodzieniec ubranyw lśniącą szatę.Był to anioł, który odwalił kamień od grobu.Przyjął ludzkąpostać, aby nie wystraszyć przyjaciół Jezusa.Jednak światło niebiańskiej chwałynadal nad nim świeciło i niewiasty się przestraszyły.Rzuciły się do ucieczki,ale anioł je powstrzymał, mówiąc:  Wy się nie bójcie; wiem bowiem, że szuka-cie Jezusa ukrzyżowanego.Nie ma go tu, bo wstał z martwych, jak powiedział;chodzcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał.A idąc spiesznie powiedzcie uczniomjego, że zmartwychwstał (Mat.28,5-7).Zajrzały ponownie do grobu i znówusłyszały tę cudowną nowinę.Ujrzały drugiego anioła w ludzkiej postaci, któryim rzekł:  Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma go tu, alewstał z martwych.Wspomnijcie, jak mówił, będąc jeszcze w Galilei, że SynCzłowieczy musi być wydany w ręce grzesznych ludzi i musi być ukrzyżowany,a dnia trzeciego powstać (Auk.24,5-7).nadzieja.pl Desire of Ages 567LXXXII. Czemu płaczesz? wersja dla Adobe Acrobat Reader, 2002Zmartwychwstał, zmartwychwstał!  kobiety ciągle powtarzały te słowa.Niepotrzebne są już teraz olejki do namaszczenia! Zbawiciel jest żywy, nie jestmartwy! Wtedy przypomniały sobie, że kiedy mówił o swej śmierci, powiedziałrównież, że zmartwychwstanie.Jakiż to dzień nastał dla świata! Niewiasty  zbojaznią i wielką radością (.) pobiegły oznajmić to uczniom jego.Maria nie słyszała tej dobrej nowiny.Przyszła do Piotra i Jana ze smutnąwiadomością:  Wzięli Pana z grobu i nie wiemy, gdzie go położyli.Uczniowiepospieszyli do grobu i przekonali się, że jest tak, jak powiedziała Maria.Zoba-czyli całun i chustę, lecz swego Pana nie znalezli.Był to jeszcze jeden dowódna to, że zmartwychwstał.Zmiertelne szaty nie były porzucone w nieładzie,lecz starannie poskładane leżały na swoim miejscu.Jan  ujrzał i uwierzył.Dotąd nie rozumiał Pisma, które mówiło, że Chrystus musi wstać z martwych,teraz jednak przypomniał sobie słowa Zbawiciela, w których przepowiedział, żezmartwychwstanie.Chrystus sam poskładał prześcieradła z wielką starannością.Gdy do gro-bu zszedł potężny anioł, przyłączył się do niego inny anioł, aby wspólnie objąćstraż nad ciałem Pana.Gdy jeden z niebieskich aniołów odwalił kamień od gro-bu, drugi wszedł i rozwinął prześcieradła, w które było zawinięte ciało Jezusa.Jednak zostały one poskładane i ułożone rękoma Chrystusa.W oczach Tego,który kieruje ruchem zarówno wielkiej gwiazdy, jak i pojedynczego atomu, nicnie jest nieważne.W każdym Jego czynie widzimy porządek i doskonałość.Maria pospieszyła do grobu za Piotrem i Janem, a kiedy wrócili do Jero-zolimy, ona pozostała.Gdy wpatrywała się w pusty grób, smutek napełnił jejserce.Nagle zobaczyła dwóch aniołów na miejscu, gdzie przedtem leżało ciałoChrystusa, z których jeden siedział u wezgłowia, a drugi w nogach. Niewia-sto! Czemu płaczesz?  spytali. Rzecze im: Wzięli Pana mego, a nie wiem,gdzie go położyli.Maria odeszła, mimo aniołów, rozmyślając, iż musi znalezć kogoś, kto byjej powiedział, co się stało z ciałem Jezusa.Wtedy usłyszała jakiś głos.Ktośzwrócił się do niej ze słowami:  Niewiasto! Czemu płaczesz? Kogo szukasz?Oczami zamglonymi łzami Maria dostrzegła postać mężczyzny, a biorąc goza ogrodnika powiedziała:  Panie! Jeśli ty go wziąłeś, powiedz mi, gdzie gopołożyłeś, a ja go wezmę.Gdyby grobowiec bogatego człowieka uważany byłza zbyt zaszczytne miejsce spoczynku dla Jezusa, ona sama postara się o miej-sce dla Niego.Był tu grób, który się zwolnił na głos Chrystusa  grób, w któ-rym złożony był Aazarz.Czyżby tam nie było miejsca spoczynku dla jej Pana?Czuła, że starania o drogie jej, ukrzyżowane ciało będą w jej smutku wielkądla niej pociechą.Lecz teraz Jezus znajomym głosem powiedział:  Mario! , a ona zrozumia-ła, że człowiek, który do niej przemówił, nie był obcy.Odwróciła się w jegostronę i ujrzała przed sobą żywego Zbawiciela.W swej radości zapomniała, żenadzieja.pl 568 Ellen G.White%7łYCIE JEZUSAbył ukrzyżowany, a rzucając się ku Niemu, jakby w zamiarze objęcia Jego nóg,zawołała:  Rabbuni.Lecz Chrystus podniósł swą rękę i rzekł do niej:  Niedotykaj mnie, bo jeszcze nie wstąpiłem do Ojca; ale idz do braci moich i po-wiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego, do Boga mego i Boga wasze-go.Usłyszawszy to Maria pobiegła do uczniów z radosną nowiną.Jezus odmówił przyjmowania hołdu ludzi, zanim nie upewnił się, że Jegoofiara została przyjęta przez Ojca.Wstąpił do nieba i od samego Boga uzyskałzapewnienie, że Jego okup za grzechy ludzi był wystarczający, i że przez Jegokrew wszyscy ludzie mogą zyskać żywot wieczny.Ojciec potwierdził przymierzezawarte z Chrystusem, w myśl którego przyjmie skruszonego i posłusznegoczłowieka, i będzie go tak miłował jak miłuje swego Syna.Chrystus dokonałswego dzieła i spełnił swą obietnicę:  Męża droższym uczynię nad szczere zło-to, a człowieka nad złoto z Ofir (Iz.13,12 BG).Księciu żywota została danawszelka moc na niebie i na ziemi, po czym wrócił do swych naśladowcóww grzesznym świecie, by im udzielić swej mocy i chwały.Kiedy Zbawiciel w Bożej obecności przyjmował dary dla swego Kościoła,uczniowie rozmyślali nad Jego pustym grobem, smucąc się i płacząc.Ten dzień,który był dniem radości dla całego nieba, dla uczniów był dniem niepewności,chaosu i wewnętrznego rozdarcia.Ta niewiara w świadectwo kobiet była dowodem wielkiego załamania sięich wiary.Wiadomość o zmartwychwstaniu Chrystusa tak bardzo różniła sięod ich przewidywań, iż nie mogli w nią uwierzyć.Uważali, że jest zbyt piękna,aby mogła być prawdziwa [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum