[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.A wszystko to razempotwierdza tylko fakt, że już znakomici żydowscy uczeni nie pojmowali znaczeniapierwotnych tekstów.Co zatem wybieram, selekcjonuję? Według jakich kryteriów? Jakzamierzam, wbrew uczonym przeszłym i współczesnym, odfiltrować, które fragmentytekstów były gdzieś i kiedyś |oryginałami, a które nie? Kiedy o życiu Abrahama (32 ) piszesię, że przy jego narodzinach anioły zeszły z nieba, jego ojciec czcił bożki, że Abrahamodpłacił królowi Nemrodowi z Babilonu pięknym za nadobne, to wszystko jest dla mnie tylkowyrazem pobożnych życzeń pózniejszych redaktorów.Po prostu starano się podbudowaćwizerunek ojca rodzaju ludzkiego, Abrahama, i przypisać mu odpowiednie pochodzenie.Jeślinatomiast Abraham - czy jak też nazywał się autor owego pierwotnego tekstu, ponieważ samoimię jest bez znaczenia - dochodzi do słowa w tekstach pisanych w pierwszej osobie liczbypojedynczej, a więc opowiada przeżycia, jakich doznał, to nadstawiam ucha.Tego rodzajuteksty stają się obiektem mojego szczególnego zainteresowania, zwłaszcza jeśli przeżycietakie zawiera jakiś zdumiewający epizod związany z Kosmosem, którego nie mógł wymyślićżaden z pózniejszych redaktorów.Dlaczego nie mógł? Ponieważ brakowało mu wiedzy oszczegółach.W tekście, który teologowie nazywają Apokalipsą Abrahama, pierwotny autorXy opowiada, jak na Ziemię opuściły się dwie "niebiańskie istoty" (33 ).Obydwaj niebianieunieśli Abrahama (pozostańmy przy tym imieniu) ze sobą w górę, albowiem Najwyższychciał z nim mówić.Abraham precyzuje, że obie istoty nie były ludzmi - "nie było totchnienie człowieka" - i że bardzo się ich bał.Abraham powiada, że ciała obydwuniebiańskich przybyszów błyszczały "jak szafir".Na koniec pojawił się dym, potem ogień icała trójka wzniosła się "w górę, jakby unoszeni mnogością wichrów".Abraham widzi "wprzestworzach, na wysokości [.] potężne światło, nie do opisania" i wreszcie wielkiepostacie wołające do siebie "słowa, których nie znam.Dla tych którzy nadal jeszcze nie 28pojęli, Abraham zwięzle i jednoznacznie stwierdza, gdzie się znalazł: "Ja jednak życzyłemsobie opuścić się na Ziemię w dół; wysokie miejsce, na którym staliśmy, raz stało prosto, toznów odwracało się na drugą stronę." `ty * * * `ty Oto ktoś żyjący w pradawnych czasachopowiada nam w pierwszej osobie liczby pojedynczej, że życzył sobie, "opuścić się na Ziemięw dół", a więc - jeśli tylko zachowaliśmy choćby resztki rozumu - musimy przyjąć, żeznajdował się |poza Ziemią.Dlaczego zaś żaden z pózniejszych redaktorów nie mógłwymyślić tego tekstu? Ponieważ żaden nie mógł mieć pojęcia, że gigantyczne statkikosmiczne - tak właśnie będzie w naszych przyszłych stacjach - bezustannie obracają sięwokół własnej osi.Tylko bowiem za pomocą siły odśrodkowej powstającej w wynikuobracania się wokół własnej osi wytworzyć można sztuczne ciążenie.A co powiadaApokalipsa Abrahama: "wysokie miejsce, na którym staliśmy, raz stało prosto, to znówodwracało się na drugą stronę".Zwykły przypadek? Głupie wymysły? Dlaczego zatemAbraham przed swoim lotem obstaje przy tym, że obydwie niebiańskie istoty nie były ludzmi("nie było to tchnienie człowieka"), a ich stroje błyszczały "jak szafir"? O nie, drodzyprzyjaciele z przeciwnego obozu! Takie teksty są z naszego dzisiejszego punktu widzeniajasne jak słońce.Nie ma tu co na siłę interpretować i pomijać, i żaden duch przedwczorajszejnauki nie zdoła już powstrzymać tej wykładni.Teksty istnieją, a czas dojrzał.Współczesnyczłowiek powoli zaczyna mieć dosyć przymusu wiary w oprawione w religijne ramkibajeczki, kiedy nowe spojrzenie na stare przekazy w jednej chwili rozjaśnia sens spornychtekstów.Zanim rozpocznę całkowicie nowy rozdział, chciałbym - raz jeszcze - podsycićdawny ogień, który przez wszystkie ostatnie lata co chwila wybuchał nowym płomieniem.Prawie w żadnej z moich dotychczasowych książek nie brakło proroka Henocha, a wDowodach (34 ) omówiłem go nawet szczegółowo.Tutaj już tego nie zrobię.Niemniej jednakchciałbym zasygnalizować kilka spraw, obok których nie może przejść obojętnie żadnanowoczesna egzegeza.Nie może być tak, że z jednej strony zarzuca mi się, iż w moimwyborze znajdują się tylko takie teksty, które są dla mnie przydatne, z drugiej zaś, stronaprzeciwna z zakłopotaniem milczy na temat Henocha.I jeszcze raz Henoch Kimże był ówHenoch? W Legendach %7łydów o czasach pradawnych (35 ) Henoch jest "królem pośródludzi", który panował dokładnie "dwieście czterdzieści trzy lata".Przepełniony był mądrościąi wszyscy zasięgali jego rady.Dla starożytnych Egipcjan Henoch był budowniczym WielkiejPiramidy, jak powiada geograf i historyk, Tahi ad-Din Ahmad ben'Ali ben'Abd al-Kadir benMuhammad al-Makrizi (1364-1442 ), w swoim dziele Chitat.Podaje przy okazji, że Henochznany jest wśród narodów pod czterema różnymi imionami, jako |Saurid, |Hermes, |Idris i|Henoch.Oto fragment Chitat (36 ), rozdział 33 : "Pierwszy Hermes, którego zwano TrzykroćWielkim w jego właściwościach jako proroka, króla i mędrca (on jest tym, któregoHebrajczycy zwą Henochem, synem Jareda, syna Mahalalela, syna Kenana, syna Enosza,syna Seta, syna Adama - niech mu Allah błogosławi - to jest Idrysem) wyczytał w gwiazdach,że przyjdzie potop.Wtedy kazał zbudować piramidy i pomieścić w nich skarby, uczone pismai wszystko, czym się martwił, że przepaść i zginąć może, aby było ochronione i zachowane."Dla Arabów imię Idris jest równoznaczne z "pramędrzec", "praojciec"; dla teologiiżydowskiej i chrześcijańskiej zaś Henoch jest siódmym z łącznie dziesięciu patriarchów,jednym z naszych przodków sprzed potopu.Henoch był ojcem Matuzalema, który wedługBiblii miał osiągnąć wiek, bagatelka, 969 lat.Stary Testament poświęca Henochowi całecztery zdania w Księdze Rodzaju (Rdz 5, 21-24 ).Można tam przeczytać m.in.: "%7łył więcHenoch w przyjazni z Bogiem, a następnie znikł, bo zabrał go Bóg [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum