[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Biedny Pitagorasie! Twierdzenie nazwane twoim nazwiskiemwynaleziono tysiące lat przed tobą!Jeżeli przedłużymy boki trapezu tworzonego przez megalitycznygrób Manio I, to przedłużenia przetną się w odległości 107 m podkątem 27 stopni."Podstawę tego trapezu można wydłużyć doprowadzającJą do wielkiego menhira i przeciągnąć do niego linię od punktuPrzecięcia przedłużeń boków trapezu.Wtedy powstanie trójkątprostokątny o stosunku boków 5:12:13, spełniający warunki twier-dzenia pitagorasa."Myliłby się, kto by pomyślał, że są to wyliczenia celowo ogłupiają-ce i wyciągnięte z rękawa.Dokładnie takie same trójkąty o takichsamych przeciwprostokątnych długości 107 m i takim samymstosunku boków 5:12:13 pojawiają się wielokrotnie w imponującychstrukturach megalitycznych pod Carnac.Zadziwiające jest przy tym,że klasyczny trójkąt pitagorejski o stosunku boków 3:4:5 stosowanorzadko.Ludzie tamtej epoki zajmowali się geometrią wyższą,trójkąty tak proste były dla nich za prymitywne.W czasopiśmie"Naturwissenschaftliche Rundschau" dr Bruno Kremer zwracauwagę na fakt, że poszczególne kompleksy zbudowano wedługścisłych "oznaczeń wymiarów, pozwalających wnioskować istnieniewysokiej techniki pomiarowej już w mezolicie."W tym przypadku jednak chodzi nie tylko o geometrię stosowaną,bo tę można jakoś - choć trzeba mieć predyspozycje do halucynacji- wtłoczyć w prehistoryczne umysły.Chodzi tu też o kulisty kształtZiemi, o podział kąta na stopnie, o azymuty, o organizację,o planowanie i o wiele innych spraw.Dr Kremer zwraca uwagę na kąt53o8' wiążący się z trójkątem pitagorejskim o stosunku boków 3:4:5.Kąt ten odpowiada "dość dokładnie azymutowi wschodu słońcaw dzień przesilenia letniego we wszystkich miejscowościach leżącychna szerokości geograficznej Carnac".Archeolodzy dłuższy czas sądzili, że megalityczne kompleksyw Bretanii to kalendarze.Tę możliwość przestano nareszcie braćpoważnie - ja zaś mogę przestać drwić z tego pomysłu.Potemprzyszła - to nieuniknione - kolej na Słońce, Księżyc i gwiazdy.Nasi niezdarni przodkowie zaczęli się przecież zastanawiać nadpunktami migocącymi na nocnym niebie.A więc aleje menhirów są zorientowane na określone gwiazdy.Błąd.Nie są.Niezmordowanibadacze, prof.A.Thom i jego syn A.S.Thom, znalezli tylko kilka liniimogących mieć zastosowanie do obserwacji Księżyca i określonychfaz jego obiegu wokół Ziemi.Linie te są dość kuriozalne, boczęściowo ciągną się odcinkami mającymi do 20 km długości.Przykład:Za największy menhir Europy uważa się Men-er-Hroec'h, znanyteż jako "Le grand menhir brise" (Wielki Połamany Menhir) kołoLocmariaquer.Menhir ten ma 21 m długości i waży ok.350 ton.Nadnim w różnych kierunkach przebiega 8 linii namiarowych, przecina-jących coraz to inne sztuczne kamienne struktury.Jedna z nichzaczyna się koło Treves nad Loarą, biegnie wzdłuż wybrzeża, potemprzeskakuje zatokę Morbihan, przecina Men-er-Hroec'h i na odcin-ku 16 km przekracza zatokę Quiberon.Inna linia zaczyna się przy samotnym menhirze na południe odSaint Pierre Quiberon, przechodzi przez zatokę Quiberon, prze-skakuje przez Men-er-Hroec'h, a następnie prościutko przez wysepkęGavrinis biegnie na kontynent.Można się dopatrywać związku tejoraz innych linii namiarowych z fazami Księżyca.Prof.A.Thomi jego syn są zdania, że z Men-er-Hroec'h wszystkie punkty namiaro-we było widać gołym okiem.Ze szczytu kamiennego gigantao wysokości 21 m - kiedy stał pionowo.Lecz właśnie tu tkwi wciąż powracający błąd w tej konstrukcjimyślowej.Myli się skutek i przyczynę.Wspaniali "megalitycy" niemogli przytargać menhira o wadze 350 ton do miejsca X, ponieważstąd w ośmiu różnych kierunkach biegły linie namiarowe.Przecieżlinie te objawiają się dopiero po postawieniu menhira w pionie.W pofałdowanym terenie inne punkty można zobaczyć dopiero zeszczytu menhira.Ergo - nasi geodeci z epoki kamiennej musieliwytyczyć dane miejsce przed postawieniem na nim menhira.Na-prawdę trudno byłoby tu nakierować kamiennego kolosa metodąprób i błędów.W ten sposób można odfajkować powiązania astronomiczne.DrBruno Kremer stwierdza także:"Ale astronomia nie oferuje żadnych rozsądnych podstaw dowyjaśnienia bretońskich kompleksów kamiennych."Nie wiadomo, co robić.Przyznają to nawet otwarcie specjaliścizajmujący się stale bretońskimi zagadkami.O kamiennych alejachW Kermario prof.A.Thom i jego syn piszą z rezygnacją:"Jest nieprawdopodobieństwem, żeby siedem kamiennych rzędówo długości kilometra ustawiono tylko dla zademonstrowaniabezbłędnego układu trzech par trójkątów.Nie możemy zapropo-nować żadnego przekonującego wyjaśnienia kamiennych alejZ Kermario."Brawo! To było przynajmniej szczere.Zarazem właśnie panowieThom & Thom naprawdę zasłużyli się wszystkim zabytkom mega-litycznym Europy.To Alexander Thom, pochodzący z rodzinyastronomów i archeologów, ustalił jednostkę miary stosowanąw (prawie) wszystkich budowlach megalitycznych od Irlandii poHiszpanię -jest to megalityczny jard o długości 82,9 cm.Czy jezdzcy na rączych mamutach rozpropagowali zalegalizowaną jednostkęmiary pa wszystkich regionach naszego kontynentu?I jak ten głupiec u mądrości wrót stoję.W ręce rodzinnego zespołu badaczy wpadła rzecz zaskakująca.W trakcie pomiarów ponad tysiąca menhirów kompleksu w LeMenec, naukowcy zauważyli w południowo-zachodnim rogu pół-kole [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum