[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Kadagar wyciągnął rękę i poklepał go po ramieniu. Tak lepiej! Wracaj do życia, stary przyjacielu! Dzisiaj zdobędziemy Brzeg, a nocąbędziemy ucztować w Wielkim Pałacu w Kharkanas! Panie, czy mogę zejść na dół i objąć dowództwo nad legionami? Ruszaj, bracie! Wkrótce mnie zobaczysz.Będę leciał nad tobą.Aparal się zawahał. Panie, czy mogę ci udzielić jeszcze jednej rady?Kadagar spochmurniał, ale skinął głową. Nie przechodz przez wyłom jako pierwszy z Trzynastu.Zostaw to Iparthowi Erule owialbo jednej z jego sióstr. A to dlaczego? Nieprzyjaciel wie, że tu jesteśmy.Wie, że ma do czynienia z jednopochwyconymi albo zprawdziwymi Eleintami.Będzie przygotowany na nasze przybycie.Wykorzystaj Erule a, byodkryć jego plany.Nie możemy sobie pozwolić na to, by cię utracić, Synu Zwiatła.Kadagar wbił w niego spojrzenie jasnych oczu i uśmiechnął się. Przyjacielu, uczynię, jak mi radzisz.Idz już.***Ojcze Zwiatło, czy tego właśnie pragniesz? Czy to planowałeś, gdy wyprowadziłeś nas z miasta przez bramę nazwaną na cześć twego ślubu, ku upamiętnieniu procesji, któratowarzyszyła ci do królestwa Ciemności? Czy wyobrażałeś sobie, że będziesz sprawcą końcaświata?Ujmij Berło w dłoń.Podejdz do Tronu.Stare powiedzenie mówi, że po każdej koroniezostaje krwawy krąg.Zawsze się zastanawiałem, co to znaczy.Gdzie jest ten krąg? Wokół tego,kto sprawuje władzę, czy jeszcze bliżej, jak ostrza brzytew wbijające się w czoło?Aparal Forge podszedł do skraju krwawej ścieżki.Mógłby przybrać postać smoka, zerwaćsię do lotu ze szczytu muru i po chwili wylądować pod wyłomem, pośród leżących na ziemikamieni ze zwalonego gmachu, z ich radosnymi płaskorzezbami.Co jednak powiedziałby w tensposób swym wojownikom?Zaiste dowodzą wami smoki, ci, których krew jest skażona, pożeracze Kessobahna.Czyżjednak nie jestem Tiste Liosan? Jestem nim.Na razie.Przez tak długi czas, jak tylko zdołamwytrzymać.I to właśnie wolałbym im pokazać.Lepiej, żeby widzieli, jak idę na piechotę.%7łołnierze byli gotowi.Widział to.Pragnął czerpać z nich siłę i pewność siebie, jakichbędzie potrzebował, by nimi dowodzić.A oni z kolei będą je czerpać z niego.Muszę z nimi porozmawiać.Znalezć odpowiednie słowa.Co mam im powiedzieć? Czekająna nas najemnicy.Ludzie.Można ich złamać, ponieważ ich wolę kupiono, a jeśli wola jestczymś, co można nabyć, jak wygodną szatę, nie może być warta zbyt wiele, gdy wszelka wygodazniknie.Nie, wyraz to w prostszych słowach.Powiedz, że za pieniądze nie można kupićsłuszności sprawy.Ludzka wola ugnie się przed naszą.Musimy po prostu naciskać na nich wystarczająco mocno przez wystarczająco długi czas.Mów z przekonaniem, tak jest.A wtedy pomyślę o utraconych miłościach, stworzę w sobie pustkę, którą będą mogływypełnić furia i pragnienie.Liosan sporo wiedzieli o ludziach.Kapłanom albo magom udawało się od czasu do czasuprzebić zasłonę i zapuścić się do ludzkich światów.Pewien stary zwiadowca nazwał to kiedyś poddawaniem próbie wizji sprawiedliwości.Małe grupki, wyruszające w określonym celu alboi bez niego, przechodziły na drugą stronę wystarczająco często, by badacze mogli wrócić zeznajomością dziwnych, słabych, ale płodnych istot, jakimi byli ludzie.%7łyli oni krótko i ich myślibyły pozbawione głębi.Potrafili planować najwyżej kilka lat naprzód, a z reguły ich horyzont niewykraczał poza najbliższe dni.Rzecz jasna, zdarzały się wyjątki.Wielcy przywódcy, wizjonerzy.Tyrani.Ale nawet oni zreguły pragnęli tylko samolubnego dziedzictwa, prywatnej nieśmiertelnej chwały bądz teżniesławy.%7łałosne.Zbliżając się do wyłomu, Aparal zastanawiał się, czy ci najemnicy mają podobnegowielkiego przywódcę.Oczywiście, było to możliwe, ale raczej w to wątpił.Wspaniała ongiś brama dawno już się rozpadła.Wzniesiono ją na pamiątkę małżeństwa,które doprowadziło do rozlewu krwi większego, niż ktokolwiek potrafiłby sobie wyobrazić.Zmiażdżyło trzy cywilizacje.Zniszczyło całe królestwo [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum