[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Dopóki jednak nie zostanie ko-ronowana, pozostanie dla mnie księżniczką.Pytanie, kto ją namaści, pozo-staje nadal otwarte. A gdyby kazała ich wszystkich ściąć?  zaproponował z młodzień-czą niefrasobliwością Dudley.Cecil pokręcił głową w milczeniu. Możewięc powinna sprawiać wrażenie, że chce się nawrócić.%7ładen z nich w to nie uwierzy po tym, co pokazała w swojej kaplicy wBoże Narodzenie. Ale gdyby myśleli, że wyjdzie za Filipa Hiszpańskiego, toby zmiękli. Jak na koniuszego koronnego Robert Dudley okazał się nadzwyczajnieprzebiegły. Ufaliby, że Filip zmusi ją do kompromisu, widzieli przecież,jak zgrabnie usadził królową Marię.Oswojona Elżbieta przestałaby być dlanich grozna. Mogłoby tak się stać. przytaknął Cecil, gładząc brodę. Powinieneś więc oznajmić, w ścisłej tajemnicy rzecz jasna, że księż-niczka Elżbieta rozpatruje małżeństwo z Filipem  zasugerował Robert. Wybierz trzech najbardziej gadatliwych biskupów, to zagwarantuje, żeRL niebawem każdy z nich będzie o tym wiedział.Między wierszami prze-myć, że Filip już szykuje się do drogi przez morze, planując przymierze zKościołem w Anglii.Taka plotka będzie nosiła wszelkie znamiona praw-dopodobieństwa, przecież zawsze darzył Elżbietę afektem, a ona, Bógświadkiem, że mówię prawdę, całkiem jawnie go zachęcała.Nawet pośródludu krążyły bajdy, że księżniczka wyjdzie za Filipa, jak tylko stara królo-wa ostygnie.Można więc powiedzieć, że ta para jest sobie pisana.Nie za-pomnij przypomnieć, że Elżbieta była wierną poddaną królowej Marii, żeuczęszczała codziennie na mszę świętą, że potrafi być uległa, kiedy trze-ba. Chcesz, bym uciekał się do plotek i wyciągał na światło dzienneskandale?  oburzył się Cecil. Przedstawiał ją jako ladacznicę, któragrzała loże króla, kiedy królowa umierała w samotności? Elżbieta i skandale?  roześmiał się Dudley. Ona zapomniała, coto wstyd, jeszcze kiedy była małą dziewczynką! Nasłuchała się o sobieróżnych plugastw i przekonała, że wystarczy hart ducha i wyniosłe milcze-nie, żeby ukręcić łeb każdej plotce.A sprawy cielesne? Traktuje je jakobowiązek, nie jak przyjemność.Od tego wypadku z Tomaszem Seymo-urem, który wymknął się spod kontroli, umie nad sobą panować.ZresztąSeymour skończył z głową na pieńku.O Elżbiecie można wiele powie-dzieć, ale z pewnością nie to, że postępuje nieroztropnie.W końcu wciążżyje i patrz, jak wysoko zaszła! Ty i ja powinniśmy się od niej uczyć.Po-winniśmy wykorzystywać każdy oręż, jaki podsuwa nam Opatrzność.A wobecnej chwili najpotężniejszą bronią, jaką możemy dostać do ręki, jest jejzamążpójście.Nie wolno nam z niej nie skorzystać! Jak myślisz, po coprzez te wszystkie lata otwarcie flirtowała z królem Filipem? Nie miało tonic wspólnego z pożądaniem, było za to pełnym wyrachowania układaniemsobie własnej przyszłości.Cecil w pierwszym odruchu chciał zaprotestować, ale zmilczał, przy-pomniawszy sobie pewną scenę z przeszłości.Przestrzegał wówczas Elż-bietę przed pogrążeniem się w miłości do Filipa, którego darzyła wyraz-nym afektem, i w odpowiedzi uzyskał pełne cynizmu pobłażliwe spojrze-nie.Ci dwoje  Elżbieta i Dudley  byli być może młodzi, ledwie dwu-RL dziestokilkuletni, lecz przeszli twardą szkołę.Ani jedno, ani drugie niemiało czasu na sentymenty i zmierzało do celu po trupach. Biskup Carlisle powinien dać się na to nabrać  rzekł w zamyśleniuWilliam  jeśli zdołam go przekonać, że Filip pragnie się ożenić z Elżbie-tą i że tym sposobem wyrwiemy ją ze szponów protestantyzmu, ratując jejduszę.Robert położył mu dłoń na ramieniu. Zatem do dzieła, przyjacielu  zachęcił. Trzeba jak najszybciejdoprowadzić do koronacji w opactwie westminsterskim, w przeciwnymrazie wszystko co mówimy, pozostanie w sferze pobożnych życzeń i Elż-bieta nigdy nie zostanie królową.Jane Grey również pretendowała do tro-nu, została nawet proklamowana królową, ale do koronacji nigdy nie do-szło.Panowała tylko przez dziewięć dni, o ile w ogóle można to nazwaćpanowaniem, po czym została ścięta, a wraz z nią jej poplecznicy.Nie tegochcemy dla Elżbiety, prawda?Cecil bezwiednie odsunął się od Dudleya.Pomiędzy oboma mężczy-znami nagle wyrósł mur. No dobrze, sir Williamie  ciągnął Robert, rozumiejąc, skąd u jegorozmówcy nagła zmiana nastroju [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum