[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Mówi pan o paleniu trzech papierosów dziennie?  zapytał adwokat. Nie, w cigu całego ycia.Sam pan rozumie, e jest to zagroenie w pełnizaniedbywalne.Póxniej Schlichtmann odbierał zeznania hematologa dziecicego z Chicago,znanego specjalisty, który miał ju do czynienia z setkami przypadków białaczkiu dzieci.I on przyznał, e liczba zachorowa w Woburn jest wyjtkowo dua,wyjaSnił jednak, e  wszystkie badane dotychczas ogniska białaczki uznano zaefekt nierównomiernego statystycznie rozkładu, a nie wynik działania jakiego-kolwiek czynnika zewntrznego.Jego zdaniem jakoS wody wodocigowej niemiała nic wspólnego z zachorowaniami.Zarówno testy na zwierztach, jak i ba-dania epidemiologiczne wskazywały jednoznacznie, e trichloroetylen nie działarakotwórczo na ludzi. Wic co w takim razie było przyczyn białaczki w Woburn?  zapytał Jan. Nie wierz, aby ktokolwiek mógł wskaza konkretn przyczyn ostrej bia-łaczki limfatycznej u dzieci  odparł hematolog. Wci prowadzi si badania.By moe biologia molekularna zdoła nam wyjaSni t zagadk, lecz na to trzebajeszcze poczeka.Biolog molekularny, profesor z wydziału medycyny Uniwersytetu Tuftsa,doktor John Coffin, potwierdził w czasie przesłuchania, e nie potrafi jeszczewskaza przyczyn choroby.Miał jednak swoj teori.Znaczn czS kariery po-Swicił na szukanie wirusów wywołujcych choroby nowotworowe, był wic prze-konany, e ostr białaczk limfatyczn u dzieci wywołuj właSnie wirusy.W ka-dym razie, według Coffina, było to znacznie bardziej  uzasadnione wyjaSnienieni kontakt ze skaon wod. Moim zdaniem  rzekł  zwizki chemiczne, których dotyczy ta sprawa,w ogóle nie maj charakteru karcynogennego. Czy wie pan, e Agencja Ochrony Rrodowiska umieSciła trichloroetylen naliScie substancji o prawdopodobnym działaniu kancerogennym?  zapytał Schlicht-mann. Na pewno uyto tego sformułowania? JeSli mnie pami nie myli, specjali-Sci agencji wcale nie wnioskowali, e chodzi o zwizki działajce karcynogenniena ludzi.W tym wypadku jednak pami Coffina zawodziła. Zaskocz pana, jeSli powiem, e jest pan w błdzie? Powtarzam, e chodzi mi o samo okreSlenie, którego brzmienia dokładnienie pamitam.Schlichtmann wyczuł wahanie Swiadka, postanowił wic bardziej go przyci-sn. Czy paskim zdaniem, doktorze, obecnoS trichloroetylenu w wodzie prze-znaczonej do uytku domowego moe stanowi zagroenie dla zdrowia ludzi?222 Było to podchwytliwe pytanie.Gdyby doktor odparł twierdzco  jak naka-zywał zdrowy rozsdek  uznałby tym samym zasadnoS zarzutów postawionychprzez stron powodow, a wic przestałby Swiadczy na korzyS obrony.Zaprze-czenie natomiast podwayłoby jego wiarygodnoS, a nawet go oSmieszyło.Coffin zamySlił si na chwil, po czym odparł: Trudno mi odpowiedzie na to pytanie.Nie jestem ekspertem w zakresiexródeł wody pitnej.WłaSnie takiej wymijajcej odpowiedzi naleało oczekiwa, pomySlał Schlicht-mann. Opierajc si jednak na swojej wiedzy w dziedzinie toksykologii trichloro-etylenu, czy moe pan stwierdzi, e ten zwizek jest niebezpieczny dla zdrowiai nie powinien wystpowa w wodzie wodocigowej? To bardzo obszerne zagadnienie.Powtarzam, e nie jestem ekspertem w za-kresie xródeł wody pitnej. Ale jest pan ekspertem od trichloroetylenu? Przegldałem literatur dotyczc jego karcynogennych właSciwoSci. Czy wynika z niej, e trichloroetylen stanowi potencjalne zagroenie dlazdrowia? I czy z tego właSnie powodu nie naleałoby unika jego obecnoSci w wo-dzie?Coffin zmikł wreszcie. Moim zdaniem adne obce substancje nie powinny wystpowa w wodziepitnej. Dlaczego?  podchwycił szybko Schlichtmann.Przez pewien czas panowało milczenie.Jan wpatrywał si uwanie w Swiad-ka i ten w kocu odpowiedział: Zagłbiamy si w temat, w którym mog jedynie przedstawi własne, pry-watne zdanie, a nie opini biegłego.Otó moim zdaniem w wodzie wodocigo-wej nie powinno si dopuszcza adnych obcych substancji. Dlaczego?  powtórzył Schlichtmann. A gdzie naleałoby ustali konkretn granic? JeSli dopuSci si obecnoSjednej obcej substancji w wodzie, to dlaczego nie zgodzi si na obecnoS dru-giej? Ten problem wykracza jednak bardzo daleko poza zakres moich zawodo-wych doSwiadcze.Nie czuj si kompetentny, aby rozmawia o tego rodzajugranicach.Jan doskonale zdawał sobie spraw, e wikszoS biegłych obrony to Swietni,wybitni fachowcy, którzy jedynie maj odmienne zdanie od zaangaowanych przezniego, równie wybitnych ekspertów [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum