[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Zostawiłam sobie również srebrne kolczyki, któredostałam od Mahayny, natomiast Mald zabrała resztę mojego egzotycz-nego stroju.Grób Faith był pokryty suchymi, zwiędłymi kwiatami.Wsadziłam nanim w ziemię mały, piękny szczodrzeniec, który wcześniej wykopałam zogrodu przy naszym domku.Będzie co roku kwid wraz z ulubionymi3Przel.Tadeusz Kubiak373SR przez Faith długimi, opadającymi kaskadami żółtych kwiatów, którespowijały drzewa niczym złociste chmury.Przypomniałam sobie inne groby, które zostawiłam za sobą - gróbmatki na wilgotnym, zatioczonym cmentarzu przy kościele NajświętszejMarii Panny i Zwiętego Mikołaja, maleńką, zaznaczoną różowym kamie-niem mogiłkę mojej córeczki pod ostrokrzewem.Do póznego wieczorusiedziałam obok kopczyka i małego drzewka.Wiał pachnący wiatr, niebonabrało srebrnawego odcienia, ptaki powoli zbierały się do snu.W tejpięknej scenerii uświadomiłam sobie, że ci, których kochałam, pojawiająsię w moim życiu po to, żeby szybko zniknąć.Znów się rozpłakałam.Podczas podróży do Delhi pani Partridge i ja nie zamieniłyśmy ze so-bą ani słowa.Prawdopodobnie myślała, że karze mnie swoim milcze-niem, tymczasem ja byłam zadowolona, że mam święty spokój i mogępozostać sam na sam ze swoimi myślami, w których było wszystko - odsmutku po najjaśniejszy blask.Cały czas wspominałam Daouda, myśla-łam też o Charlesie i o tym, że będę musiała spotkać się z nim na-tychmiast po powrocie do Kalkuty.Gdy w Delhi nasze kufry zostały wyładowane na ghaty, po-dziękowałam pani Partridge za towarzystwo i jeszcze raz przeprosiłam zawszystkie kłopoty, których jej przysporzyłam.Ponownie kiwnęła głowąjak królowa.Myślałam, że nadal będzie milczeć, ale widocznie nie mogładarować sobie ostatniej uwagi.- Mam nadzieję, że nim wrócę do Kalkuty razem z pułkownikiem Pa-rtridge'em, wrzawa związana z twoim postępowaniem ucichnie.Nie zno-szę skandali.Zbyłam jej słowa milczeniem, chociaż nie przyszło mi to łatwo.Spoj-rzałam w inną stronę, żeby nie widziała moich oczu i tego, jak zareago-wałam na jej hipokryzję.Zniknęła, krzycząc na tragarzy, z trudem wychodząc po śliskich scho-dach i mieszając się z tłumem.Posłałam Mald po siostrę, prosząc, żebywróciła tak szybko, jak to możliwe.Gdy zniknęła, weszłam do chaty nabudgerowie i w samotności czekałam w przyćmionym świetle, poddając374SR się kołysaniu barki oraz słuchając śmiechu i rozmów osób, które schodzi-ły z gha-tów, żeby się wykąpać.Mald wróciła z Trupti i jej najstarszą córką Lalitą, która wyglądała nadwanaście, może trzynaście lat.Razem wyruszyłyśmy budgerowem wdalszą drogę.Podróż z biegiem Gangesu była długa i nużąca.Wody rzekimiały kolor kawy z mlekiem, powietrze było parne, a niebo przypominałoodwróconą do góry nogami miedzianą miskę, która zamykała mnie wwilgotnym, dusznym upale.Owoce na łodzi okazały się przejrzałe, wokółnich fruwały roje much, a ostre curry, które przyrządzali flisacy, byłociężkostrawne.Mald, Trupd i Lalita rozmawiały cicho, żebym nie mogłaich usłyszeć.Traktowały mnie z ogromną troską, jakbym wracała dozdrowia po długiej, ciężkiej chorobie.Nie miałam ochoty na spacery wzdłuż brzegów, chociaż tak chętnie torobiłam podczas drogi w tamtą stronę, całe wieki temu.Nawet nie czyta-łam, tylko tak jak Faith siedziałam w fotelu i obserwowałam przesuwają-cy się krajobraz.Miałam wrażenie, że nigdy nie dopłyniemy do Kalkuty.W końcu, prawie cztery tygodnie po wyjezdzie z Simli, wróciłam dodomu w Chowringhee i mojego dawnego życia.Przyjechałam do domu, gdy Somers był w pracy.Cieszyłam się, żemam czas na zebranie myśli, nim będę musiała stawić mu czoło.Gdywrócił do domu, siedziałam na werandzie z Neelem na kolanach.Mójmąż stanął przede mną w nieskazitelnym, perłowoszarym surducie.Zkieszonki na piersi wystawała oślepiająco biała chusteczka.Somers zapu-ścił bokobrody.Zapomniałam już, że jest taki przystojny i smukły.- Widzę, że nic ci się nie stało - zauważył bez uśmiechu, po czym, nieczekając na odpowiedz, ciągnął: - Powiedziałbym, że trochę zeszczupla-łaś, a twoja skóra jest brzydko opalona, ale pomimo przeżytej przygodycałkiem niezle wyglądasz.Ostatnie słowa niemal wypluł.- Przygody?375SR Oparł się o kamienną balustradę, skrzyżował nogi w kostkach i ścisnąłręce przed sobą.Przez cały czas bacznie mi się przyglądał.- Chcę dokładnie wiedzieć, co się stało - powiedział.Nie mogłam normalnie oddychać.Przed oczami mignęła mi twarzDaouda, zobaczyłam jego zaskakująco delikatne ręce na swoim ciele.- Czy pani Partridge nie napisała.?- Poinformowała mnie, że widziano cię w pobliżu prowizorycznegowięzienia.Był w nim przetrzymywany Patan, którego miano powiesić zagwałt na młodej kobiecie.Następnego dnia namówiłaś panią Snow na da-leką wyprawę w okolice zapomniane przez Boga i ludzi.- Moja wizyta w więzieniu nie miała żadnego znaczenia, natomiast je-śli chodzi o Faith, po prostu zabrałam ją na piknik.Jakimś cudem znala-złyśmy się dokładnie w tym samym miejscu co żołnierze, którzy ścigalizbiegłego więznia.- Nie śmiałam powiedzieć  Patana" w obawie, że mo-że mi zadrżeć głos.- W którymś momencie Faith.jej koń.- Urwałam.Podczas ciągnącej się bez końca podróży z Simli do Kalkuty obieca-łam sobie, że nikomu nie powiem, co naprawdę widziałam, nie wspomnę,że Faith z własnej woli wywinęła w powietrzu fikołka.Lepiej, aby Char-les i wszyscy ludzie uwierzyli, że zdarzył jej się okropny wypadek.- Faith spadła ze skał.A ja.Człowiek, którego ścigano, zabrał mnieze sobą.- Dlaczego?Pogłaskałam Neela po głowie.- Prawdopodobnie chciał mnie wykorzystać jako zakładniczkę.Niewiem.Nie rozumiałam tego, co mówił.Dalej były już same kłamstwa.- Gdzie byłaś przez prawie cały miesiąc? Zepchnęłam Ne-ela na podłogę i wstałam.- Dlaczego wypytujesz mnie w taki sposób? Tak oschle, jakbym.była odpowiedzialna za wszystko, co się stało.Myślisz, że chciałam, abyAnglicy mnie postrzelili? Czy w ogóle ktoś cię poinformował, że byłampostrzelona w bark? Albo że zostałam uprowadzona do obozowiska no-madów wysoko w górach?376SR Milczenie Somersa utrudniało mi dalszą opowieść.Czułam się tak,jakby jego oczy wwiercały się w mój mózg i widziały mnie z Daoudemna kocu pod cedrem himalajskim [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum