[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Faktem jest, że Bułgara, Czecha, Ukraińca, Rosjanina, a zwłaszcza jużBiałorusina zainteresuje Pan Tadeusz.W Portugalii trzeba by do tego człowieka ohoryzontach naprawdę uniwersalnych, a takich ludzi jest dość mało.Słowiańszczyzna to żadna idea ani ideologia.Jest ona tylko wytworem historii oraz jejważnym rozdziałem.Dzisiaj istnienie jej jako grupy językowej, a przez to samo pewnegośrodowiska, stwarza dość interesujące możliwości dla humanistów.Bo twórczość wdziedzinie nauk ścisłych i techniki nie potrzebuje takich ułatwień.Posługuje się wszakpowszechnym językiem matematyki.Na zakończenie niech mi będzie wolno opowiedzieć o przygodzie, przeżytej wprawdzie wWarszawie, lecz dotyczącej kraju jeszcze bardziej odległego niż Bułgaria.Parę lat temu dałem redakcji miesięcznika  Polska felieton pod tytułem O historięnaprawdę powszechną.Ukazał się w wydaniu przeznaczonym dla Zachodu oraz dlaDalekiego Wschodu, gdzie rozpowszechniona jest znajomość języka angielskiego.Najdawniejsza przeszłość - wywodziłem - traktowana jest w sposób niewłaściwy.Cała uwagaczytającego ogółu skupia się na tych samych tematach, nawet krajach.Są nimi: basen MorzaZródziemnego oraz Ameryka Zrodkowa w dobie podboju hiszpańskiego.O tamtejszychzagadnieniach barwnie opowiadają bowiem utalentowani pisarze.Wiedza o pozostałychstarożytnościach kryje się w dziełach specjalistów, którzy dość rzadko dbają o literacką formęswych wypowiedzi.Taka praktyka jest niesłuszna, pora starać się o znajomość historiinaprawdę powszechnej, to znaczy pokazującej dorobek wszystkich narodów.Bo dopiero ichsuma stwarza całość, pozwala ocenić bogactwo cywilizacji.W kilka miesięcy pózniej Ministerstwo Spraw Zagranicznych nadesłało mi dwaczasopisma indyjskie - tygodnik i dziennik - wychodzące po angielsku.Oba zawierałyprzedruk wspomnianego felietonu.Zgadzamy się zatem nie tylko w Warszawie, że trzebaszerzej oczy otwierać i spozierać wokół, a nie ciągle w jeden i ten sam punkt.Najdawniejsza, a także znacznie bardziej świeża przeszłość narodów słowiańskich należyniewątpliwie do tematów trwających w cieniu.Już w Polsce wydawało mi się to niesłuszne.Pogląd ten pogłębił się w Bułgarii.Bez poznania ciekawych i pełnych tragicznego urokudziejów Słowiańszczyzny nie może być mowy o syntezie historii ani europejskiej, anipowszechnej.323 [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum



 

hp") ?>