[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Dla diewojki bym cię utopił.Ale Serbia więcej warta.Jej więc za to podziękuj.96 ROZDZIAA CZTERNASTYFRAJKURYRozpoczęła się tedy wojna pomiędzy cesarstwem niemieckim a państwem ottomańskim.Z historii wiadomo, jaki ona obrót wzięła.Zrazu górą byli Turcy.Przekroczyli Dunaj, we-szli do Banatu i parli przed sobą cofające się na wszystkich punktach wojska cesarskie.Lecznastępnie szczęście opuściło zwycięzców.Cesarscy przerzucili ich na lewy brzeg Dunaju;marszałek Laudon obległ i zdobył Belgrad; Serbia cała prawie od Turków oczyszczona zo-stała.Taki był przebieg działań wojennych, rozpatrywanych z tego punktu wysokiego, z któregona podobne rzeczy zapatruje się oficjalizm dziejowy, mający zwyczaj po odegraniu dramatukrwawego, zwanego wojną, spuszczać kurtynę i pokazywać publiczności i potomstwu samątylko.kurtynę  same tylko rezultaty sumaryczne, opromienione sztucznym światłem te-atralnym.Na kurtynie owej występuje sława z wielkimi skrzydłami i wielką trąbą, zasłaniającsobą szczegóły bolesne, które pokazane w nagości ich całej, zdolne by były sławie skrzydłapołamać i trąbę rozbić.Turcy odznaczali się zawsze w prowadzeniu wojny bezwzględnością.Jak tylko do bojuwystępują, natychmiast tracą do szczętu pojęcie o tym, co się godzi, a co się nie godzi.Godzisię wszystko! Armia pozwala sobie na wszystko bez względu, czy się znajduje w kraju swo-im, czy w nieprzyjacielskim.I kraj cały okrywa się jednym smutku całunem, dzwoni jednym chóralnym boleści jękiem.Wsie się wyludniają.Mieszkańcy uciekają w lasy.%7łołnierz w opuszczonych osadach go-spodarzy, rozwala i pali.Biada mieszkańcom, których władze zachwycić zdołały! Idą oni na posługi armii i służąnie wedle własnej możności fizycznej, lecz stosownie do wymogów zastępów wojujących, tojest do ostatka tchu.Wzgląd na to, żeć to przecie ludzie, ustaje w żołnierzu tureckim; wzglądna to nawet, że to zwierzęta, nie ma wartości najmniejszej.Zwierzęciu daje się jeść i pić.Rainie daje się nic, a używa się go do wszystkiego.Raję w czasie wojny uważa się za coś odzwierzęcia podlejszego.Władze tureckie jednak przestrzegają różnic pewnych.Inaczej traktują sielaków, inaczejmieszczan.Ci ostatni używają względów niejakich; rozciąga się nad nimi pewna opieka, a toz tej przyczyny, że po miastach i miasteczkach koncentrują się rzemiosła wojsku przydatne.Turcy mają rozwagi tyle, iż nie zabijają kury, która jaja niesie.Z przyczyny tej miasta niewyludniają się w tym stopniu, co wsie, te zwłaszcza, które los rzucił w pobliżu traktów, naktórych odbywają się główne ruchy wojenne.Z tym wszystkim, tak po wsiach jak po miastach, tak w pobliżu traktów jak dalej, ludnośćna pierwszą o wojnie wieść przedsiębierze natychmiast środki ostrożności, biorąc  że się takwyrażę  czucie do gór i lasów.Trzody się odpędzają jak najdalej, produkta odwożą i w ziemikryją: rodziny upatrują sobie miejsca odludne a bezpieczne, w których przysposabiająwszystko do złych czasów przeczekania.W Jagodynie po przejściu trwogi pierwszej, jaką rzuciła wieść o wojnie, powstał ruch, po-dobny do wewnętrznego wrzenia wody, póki kipiątek nie zburzy jej powierzchni.Pozornie97 niby to panował spokój.Raje kłaniali się Turkom pokornie i udawali o niczym nie wiedzą-cych, niczego się nie domyślających.Pod pokrywką jednak pokory tej czynnie i skrzętniezajmowali się zabezpieczeniem osób własnych i wynosili się cichaczem, wyprawiając za mia-sto sprzęty kosztowniejsze, pieniądze i zapasy żywności.Każda rodzina posiadała kryjówkęswoją.Promieniem półtoramilowym dokoła miasteczka zakreśliwszy krąg, na przestrzenikręgu tego odbywały się w różnych miejscach roboty, które by przyrównać można do tych,jakim oddają się krety lub bobry.Tu na sposób kreci ryto się w ziemi; tam na wzór bobrówwznoszono tymczasowe budowle z kamieni lub drzewa.A wszystko to szło cicho i szybko tak, że po upływie dni kilku powrócił do miasteczka spokój rzeczywisty.Już się nie lękano obezpieczeństwo własne, a przynajmniej obawy zmniejszyły się znacznie.Turcy zaś tymczasem jawnie i otwarcie do wojny się przysposabiali.Spahisy montowalisię, zbroili i wyciągali.Upłynęło tygodni parę i poczęły przeciągać wojska, nad Dunaj podążające [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum