[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Kiedyobydwaj prezydenci przekroczyli czterdziestkę, poślubili dwudziestoczteroletnie brunetki,posługujące się biegle językiem angielskim.Obydwaj wywodzili się z mniejszości i dopiero wczterdziestym siódmym roku swojego stulecia wybrani zostali do kongresu.Obydwaj równieżprzegrali w czasie pierwszej nominacji na wiceprezydenta w pięćdziesiątym szóstym rokuswojego stulecia, na cztery lata przed nominowaniem ich na prezydentów.Powinniśmy wreszcie pogodzić się z tym, że nasz zdrowy rozsądek nieustannie napotykafenomeny, które mu przeczą.Poglądy na to, co jest rozsądne, a co nie; na to, co może sięzdarzyć, a co zdarzyć się nie powinno, zależą od sumy naszych życiowych doświadczeń.Niewystarczają one jednak, by wytłumaczyć tak niecodzienne zjawiska jak psychokineza, preko- 23  gnicja, czy zdumiewające zbieżności pomiędzy Lincolnem i Kennedym.Jeśli nauka zamierza zgłębić oceany prawdy, musi wziąć pod uwagę przypuszczenia zarówno niedorzeczne , jak i  rozsądne.Co się zaś tyczy  zdrowego rozsądku , któremu niektórekoncepcje pozornie przeczą  w pewnych okolicznościach należy o nim po prostu zapomnieć. 24  IIIHologram TaoCzasem zadaję sobie pytanie: kto tu właściwie zwariował? Eksperymentujący naukowiec stoinad przepaścią, spoglądając w niewyobrażalną głębię, dal, wysokość, w niezbadane.Znajdujęsię w tym właśnie miejscu i widzę łudzi, przysłuchuję się rozmowom, ideom, intelektualnymtęsknotom. Który z nas dwóch zwariował?Pewnego wieczoru, podczas roboczego spotkania naukowców, miałem szczęście siedziećobok jednego z najświetniejszych i najbardziej elokwentnych fizyków świata.W czasie kolacjizrobił on kilka uszczypliwych uwag o joggingu, widząc w nim zmierzch kultury Zachodu. Ludzie nie pojmują, do czego to prowadzi.Istotne są wyłącznie sprawy ducha , twierdził. Einstein nigdy nie widział potrzeby uprawiania gimnastyki.A ci ludzie  mówił zdenerwowany,myśląc o biegaczach, których obserwował codziennie ze swojego okna  są strasznymimaterialistami.Nie mają pojęcia o pięknie, tej niemal duchowej istocie fizycznego świata.Wszystko rozgrywa się w sferze ducha i jest natury mentalnej, nie zaś materialnej.Powyższe myśli John Brockmann zawarł we wstępie do swojej książki pt. Narodzinyprzyszłości.Jedną z wielu prób zgłębienia istoty świata fizycznego  kosmosu i życia  jest tak zwanazasada antropiczna, obiekt fascynacji wielu uczonych.Zasada ta głosi, że nasze istnienie niejest przypadkowe, lecz zależy od bardzo szczególnych okoliczności.Tym samym zakłada się, iżniektóre z obserwowanych przez nas właściwości wszechświata nierozerwalnie wiążą się z tym,że żyjemy właśnie po to, by je obserwować.%7łycie zaś jest niebezpiecznym balansowaniem nakrawędzi przypadku.Sam wszechświat należy, jak się zdaje, do klasy wszechświatów, wktórych przetrwanie człowieka jest możliwe.Tym samym nasze istnienie stwarza granicewszechświata.Postrzegamy wszechświat takim, jakim jest, dlatego że żyjemy, twierdziStephen W.Hawking, astrofizyk z Uniwersytetu Cambridge.Hawking twierdzi też, że możliwośćprzypadkowego powstania wszechświata jest nieprawdopodobna.Wydaje się bowiem niemożli-we, by z panującego na początku chaosu mógł rozwinąć się twór tak jednolity jak wszechświat.Według wszelkiego prawdopodobieństwa struktura tych rozmiarów rozporządza swego rodzajurozumem, który pozwala również nas, ludzi, zaliczyć do istot inteligentnych. My nie odkrywamy wszechświata, my go wymyślamy wciąż od nowa , zauważa słusznieBrockmann. Jako jego obserwatorzy stanowimy część tego wymysłu, jesteśmy ulepieni z tejsamej gliny.Twierdząc, że wszechświat istnieje niezależnie od nas i obok nas, musielibyśmyrównież przyjąć, że został skonstruowany w taki sposób, że może obserwować sam siebie.Davida Bohma zalicza się do najwybitniejszych w naszym stuleciu przedstawicieli fizykiteoretycznej [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum