[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.To jejzaręczyny miano świętować owego wieczoru.Nowa, dorosła rola dziewczyny przydawała jejdojrzałości, której brakowało dwóm pozostałym.Była piękna i Silvestre pomyślał, że Jacopozdecydował się ją poślubić, aby była ozdobą jego domu i kantoru.Jaki klient nie chciałbyucałować jej dłoni?Młodsza dziewczynka i chłopiec byli dziećmi hrabiego Buoncontego.Amata,najbardziej żywa z całej trójki, spojrzała na swojego młodego sąsiada.- Mam jedenaście lat - poinformowała niepytana.- A to mój brat, Fabiano.Madziewięć.Silvestre przedstawił się i rzucił szybkie spojrzenie swemu nauczycielowi.Uprzedził10Furlong (ang.) - dawna anglosaska miara długości, ok.200 m. go, że ma wiadomość, którą chciałby przekazać Marii na osobności.Filippo zrozumiał znak i skinął na zbrojnych.Wzięli dzieci na stronę, zaczęli grać znimi w jakąś grę i wypytywać o Coldimezzo.- Czy twój mąż i syn są w domu, Mario? - zapytał Urso, gdy zostali sami.- Zio Silvestrechciałby poznać swego bratanka.Kobieta zmarszczyła czoło i pokręciła głową.- Nie.Poszli do lasu, aby sprawdzić sidła.Nie będzie ich przez cały dzień.Odwróciła się do Silvestrego i rzekła z błaganiem w głosie:- Wyglądasz na miłego chłopca, signore.Proszę, mój syn nie wie o mnie i Angelu.Niema pojęcia, kto jest jego prawdziwym ojcem.Wprawiłbyś go w zakłopotanie, nie wiem też,jak zareagowałby mój mąż.Urso położył dłoń na ramieniu Silvestrego.- Ona ma rację, signore.Jeśli chcesz wiedzieć, co myślę, radzę, abyś zachował tęwiadomość dla siebie.przynajmniej dziś.- Przeniósł wzrok z chłopca na kobietę.- Możepowinniśmy odjechać, zanim wrócą?Maria poczuła ulgę, a Silvestre rozczarowanie.Chociaż wyraznie chciała go o cośzapytać, pytanie pojawiło się raczej w jej oczach niż na wargach.Urso dostrzegł to i wycofałsię z ukłonem.Silvestre zauważył, że się zawahała, i zrozumiał, o co jej chodzi.- Mój brat żyje, lecz.wyjechał.teraz.- Chłopak zaczął się jąkać, gdy zostali sami.Wyraz twarzy niewiasty podpowiedział mu, że uczucia, które Angelo przelał na pergamin,nadal się w niej tlą.Kiedy spłonęła rumieńcem, pomyślał, że jest znacznie piękniejsza odinnych wiejskich kobiet.Włożył rękę za pazuchę, aby po chwili wyciągnąć zwinięty pergamin.- Angelo napisał ten wiersz dla ciebie kilka lat temu.Znalazłem go w jego pulpicie.Tobardzo.- Nie mógł znalezć słów, więc zapytał: - Chcesz, abym ci przeczytał?- Per favore - odrzekła Maria miękko.Twarz jej poczerwieniała, gdy linijka po linijce czytał o ich miłości, nie poprosiłajednak, by przerwał.Kiedy skończył, zwinął pergamin i podał go Marii.- Mógłbyś przeczytać jeszcze raz? - poprosiła.Uczynił to, tym razem z większą śmiałością, aby przekazać jej dar od Angela.- Dzięki, Silvestre - powiedziała, przyciskając pergamin do piersi.- Chciałabym, abyśpewnego dnia poznał mojego syna.kiedy nadejdzie właściwy czas.- dodała.- Dorastał wlesie, nie przywykł do ludzi.To spokojny chłopiec.Bylibyście dobrymi przyjaciółmi. - Dziękuję, Mario.Chciałem ci powiedzieć, że przeprowadziłem się do Wieży na dobre.Nie wrócę do Todi.Jeśli ty lub twoja rodzina będziecie czegoś potrzebowali.jeśli będę mógłw jakikolwiek sposób służyć pomocą.dajcie znać.Wiem, że Angelo chciałby, abym to dlaciebie uczynił.Maria posmutniała, ocierając łzy wierzchem dłoni.- Twój brat i ja.mogliśmy być najszczęśliwszymi ludzmi na ziemi.gdyby nie różnicastanu.Pan i wieśniaczka.cóż, to nie mogło się udać.Próbowała się uśmiechnąć, lecz na jej twarzy malował się smutek.- Jesteś przystojnym chłopcem.Pewnie dziewczęta ze wsi o tobie marzą.Kiedy sięzakochasz, co z pewnością niebawem nastąpi, a twoja ukochana będzie niżej urodzona odciebie.błagam, nie pozwól, aby głupi obyczaj stanął między tobą i pragnieniami serca.- Zapamiętam to - obiecał.Uścisnęła mu dłoń.Kiedy się odwrócił, zapytała:- Jak mniemam, poślubił córkę jakiegoś pana?- Nie, Mario.Nie ożenił się i pewnie nigdy tego nie uczyni.Westchnęła głęboko.- %7łyczę udanej zabawy w zamku [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum