[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.na przechowanie najprzedniejszemu obywatelowi Tarichei, Anneuszowi346,5.Każdy z owych wodzów starał się spełnić powierzone sobie zadania zamierzając odesłać je właścicielom przy nadarzającej się sposobności.Leczz taką gorliwością lub znajomością rzeczy, na jaką tylko go stać było.Co się ten postępek ściągnął nań wielkie niebezpieczeństwo.Albowiem grabieżcy,tyczy Józefa, to skoro tylko przybył do Galilei, starał się przede wszystkim którzy z jednej strony byli oburzeni tym, że nie otrzymali żadnej części z przy-zjednać sobie życzliwość ludzi, wiedząc, że tym sposobem najwięcej osiąg- niesionego łupu, z drugiej zaś zdawali się odgadywać zamysły Józefa, podej-nie, choćby w niektórych poczynaniach miał doznać niepowodzeń.Zdawał rzewając, że będzie chciał owoce ich trudu podarować królewskiemu rodzeń-sobie sprawę, że uczyni sobie życzliwymi wpływowych obywateli, jeśli do- stwu, rozbiegli się nocą po wsiach i wszędzie okrzyczeli go zdrajcą.Takżepuści ich do udziału w sprawowaniu władzy, a całą ludność, jeśli rozkazy bę- sąsiednie miasta doprowadzili do wrzenia, wskutek czego z nastaniem dnia stodą głównie wydawane za pośrednictwem znanych ludzi miejscowych.Przeto tysięcy uzbrojonych ludzi wystąpiło pospołu przeciw Józefowi.Tłum, którywybrał z narodu siedemdziesięciu starszych i najrozumniejszych mężów zebrał się w hipodromie w Tarichei, wznosił raz po raz grozne okrzyki: jednii ustanowił ich rządcami całej Galilei335, a w każdym mieście powołał sied- wołali, by zdrajcę ukamienować, drudzy, by go spalić żywcem.Podżegał jesz-miu sędziów dla rozsądzania pomniejszych sporów.Sprawy poważniejsze cze wielu Jan347 i wraz z nim niejaki Jezus, syn Sapfiasza, ówczesny archonti gardłowe miały w myśl jego zarządzenia przekazywane być jemu i siedem- miasta Tyberiady.Tedy wszyscy przyjaciele i członkowie straży przybocznejdziesięciu starszym.Józefa, oprócz czterech, wystraszeni wybuchem wściekłości tłumu zbiegli.On6.Po uregulowaniu stosunków prawnych w poszczególnych miastach sam jeszcze był pogrążony we śnie i obudził się dopiero w chwili, gdy mianozajął się sprawą zabezpieczenia ich od zewnątrz.Przewidując, że Rzymianie podłożyć ogień.A kiedy czterej pozostali mężowie nakłaniali go do uciecz-uderzą najpierw na Galileę, obwarował odpowiednie miejsca: Jotapatę, Ber- ki348, on nie uląkł się ani tego, że go opuszczono, ani liczby napastników, leczsabe, Selame i nadto jeszcze Kafarekcho, Jafę i Sigof, jako też górę zwaną wybiegł z rozdartymi szatami, z głową posypaną popiołem, rękoma skrzyżo-Itabyrion, Taricheę i Tyberiadę336.Dalej  umocnił murami groty w pobliżu wanymi z tyłu i mieczem uwiązanym u szyi.Na ten widok litość zdjęła jegojeziora Gennesar w tak zwanej Dolnej Galilei, a w Górnej skałę o nazwie bliskich znajomych, a szczególnie mieszkańców Tarichei, lecz ludzie ze wsiAkchabaron oraz Sepf, Jamnith i Mero.W Gaulanitydzie ubezpieczył Seleu- i okolicznych stron, widząc w nim człowieka znienawidzonego, miotali nańcję, Soganę i Gamalę.Jedynie w Sefforis337 oddał sprawę odbudowy murów obelgi i domagali się, aby dostarczył natychmiast mienie stanowiące publicz-w ręce mieszkańców, przekonawszy się, że są zasobni w środki i rwą się do ną własność i przyznał się do swoich zdradzieckich układów.Z całego jegowojny nawet bez rozkazów.zachowania z góry wnosili, że nie wyprze się żadnego z czynów, o które goTak samo Jan, syn Lewiego338, umocnił Gischalę na rozkaz Józefa, ale posądzano, i że uczynił z siebie takie żałosne widowisko, aby uzyskać przeba-własnymi środkami.Przy wznoszeniu wszystkich innych budowli obronnych czenie.Tymczasem dla niego przyjęcie tej upokarzającej postawy było tylkoJózef sam osobiście dopomagał i sprawował nadzór.Zwerbował także w Ga- częścią ukartowanego podstępu.Zmierzając do poróżnienia między sobą swo-lilei armię liczącą ponad sto tysięcy młodych ludzi i wszystkich ich kazał ich przeciwników, oświadczył, że wyzna wszystko na temat tego, co ich takzaopatrzyć w starą broń, którą udało się zebrać.oburza, i kiedy następnie pozwolono mu mówić, rzekł:  Nie miałem ja zamia-7 Józef rozumiał, że Rzymianie zawdzięczają swoją niezwyciężalną si- ru ani skarbów tych odesłać do Agryppy, ani sam sobie ich przywłaszczyć.łę przede wszystkim karności i ćwiczeniom we władaniu bronią, lecz musiał Nigdy bowiem nie pragnąłem mieć za przyjaciela kogoś, kto jest waszym wro-zrezygnować z wyszkolenia, które jest owocem długich ćwiczeń.Uważał giem, ani ze szkodą dla dobra ogółu dążyć do osobistej korzyści [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum