[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Pochodzi to stąd, że przyszłość dla nich przestaje być niepewna.To jużnie jest prosta nadzieja, lecz prawda, którą się pojmuje, którą się daje wytłumaczyć, gdywidzimy i słyszymy tych, którzy nas opuścili, a którzy się podają za szczęśliwych lubuskarżają się wedle tego, jak żyli na ziemi.Kto jest tego świadkiem, zaczyna się nad tymzastanawiać i odczuwa potrzebę poznania siebie, osądzenia i poprawy.IXPrzeciwnicy spirytyzmu wysuwają jako broń przeciw niemu różnicę zdań wśród jegowyznawców, co do niektórych punktów tej nauki.Nie należy się dziwić, że w początkachwiedzy, gdy spostrzeżenia są jeszcze niezupełne i każdy pojmuje je na swój sposób, mogąwyrastać różne sprzeczne systemy! Jadnakże trzy czwarte tych systemów już upadło wobecgłębszych badań, począwszy od tego, który wszystkie przejawy przypisywał duchom złym,jak gdyby to było dla Boga niepodobieństwemposłać ludziom duchy dobre; nauka to była bezsensowna i kłam zadały jej fakty, a co więcejbezbożna, bo zaprzeczała Stwórcy potęgi i dobroci.Duchy uspokajały nas zawsze co do tychsprzeczności, dowodząc, iż one z czasem ustąpią; i rzeczywiście pod wielu względami doszłojuż do zjednoczenia, a różnice się z każdym dniem zacierają.Mógłby ktoś jeszcze zapytać:Czegóż ma się trzymać człowiek bezstronny i bezinteresowny, zanim doczekamy sięcałkowitej jedności poglądów i wyklarowania się czystej, jednolitej nauki spirytystycznej? Duchy dały nam w tej sprawie taką odpowiedz:"Najczystsze światło nie ma żadnych cieni, diament bez skazy jest najcenniejszy; sądzciewięc o wartości duchów według czystości ich nauki.Nie zapominajcie, że wśród duchów sątakie, które nie wyzbyły się jszcze pojęć życia ziemskiego; nauczcie się rozpoznawać je pomowie, sądzcie o nich według całości tego, co mówią, patrzcie, czy jest w tym logicznyzwiązek, czy nie kryje się tam niewiedza, pycha albo zła wola, krótko mówiąc, czy słowa ichsą zawsze nacechowane ukrytą mądrością, znamionującą prawdziwą wyższość.Gdyby waszświat był niedostępny dla błędu, byłby doskonałym, daleko mu jednak do tego; uczycie siędopiero odróżniać błąd od prawdy.Jedność ukaże się tam, gdzie dobro nie mieszane byłonigdy ze złem; tam właśnie nastąpi siłą rzeczy zjednoczenie, albowiem ludzie poznają, że tamjest prawda.Cóż znaczą zresztą pewne różnice, odnoszące się nie tyle do treści, ile do formy! Zważcie, żezasadnicze podstawy są wszędzie te same i winny was zjednoczyć we wspólnym umiłowaniuBoga i pełnieniu dobrych uczynków.Jakkolwiek więc pojmuje się sposób postępu, czywarunki przyszłegzo bytu, cel ostateczny jest zawsze ten sam: czynić dobrze."Jeśli wśród zwolenników spirytyzmu wyłaniają się różnice co do niektórych punktów teorii,to jednak wszyscy godzą się w sprawach zasadniczych; istnieje więc jedność, skoropominiemy niewielką liczbę tych, którzy w przejawach odrzucają pośrednictwo duchów,przypisując je przyczynom czysto fizycznym, aczkolwiek sprzeciwia się to zasadzie: każdyskutek inteligentny musi mieć inteligentną przyczynę - bądz też odbiciu naszej własnej myśli,czemu fakty również przeczą.Inne różnice mają tylko podrzędne znaczenie i w niczym niepodważają podstaw zasadniczych.Mogą więc powstawać szkoły, które będą roztrząsałyprzedmioty jeszcze sporne, nie mogą to być jednak wzajemnie się zwalczające sekty.Antagonizm może istnieć tylko między tymi, którzy chcą dobra, a tymi, którzy czynią zle lubchcą zła; a przecież żaden prawdziwy spirytysta, szczerze przejęty wzniosłymi zasadamimoralnymi, nauczanymi przez duchy, nie może chcieć zła, ani zle życzyć swemu blizniemu,bez względu na różnicę zdań.Gdyby któraś z tych szkół była w błędzie, to prędzej czypózniej spłynie na nią światło, jeśli go szuka w dobrej wierze i bez uprzedzeń.Tymczasemwszystkie łączą wspólne więzy, które je jednoczą około jednej myśli; wszak wszystkie mająten sam cel wytkniety.Mniejsza o to, jaką idą drogą, skoro ona do niego prowadzi.%7ładna niepowinna się narzucać jakimkolwiek przymusem, czy to materialnym, czy moralnym i jedynieta właśnie byłaby w błędzie, która by drugą wyklinała, albowiem działałaby najwidoczniejpod wpływem złych duchów.Najwyższym argumentem musi być rozum, a umiarkowanieprędzej zapewni prawdzie triumf, niż wszelkie gwałtowne polemiki, zatrute zawiścią i za-zdrością.Dobre duchy głoszą zjednoczenie i miłość blizniego, a żadna myśl złośliwa, anisprzeczna z prawem miłości nie może pochodzić ze zródła czystego.Posłuchajmy, na koniec,co mówi w tej sprawie duch św.Antoniego:"Dość już klątw, jakie ludzie na siebie nawzajem rzucali w imię Boga pokoju i miłosierdzia!Bogu nie mogą być miłe takie bluznierstwa.Spirytyzm jest spójnią, jaka ludzi kiedyśzjednoczy, albowiem pokaże im, gdzie prawda, a gdzie błąd.Długo jednak będą mu jeszczezaprzeczali różni uczeni w piśmie i faryzeusze, jak zaprzeczali Chrystusowi [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum