[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.DogaMinął tydzień, boleśnie rozciągnięty w czasie.dzał swej dzikiej naturze, uprzyjemniał sobie życieNadszedł moment, by wrócić do domu i wziąć sięhedonistycznymi rozkoszami.Był tak zajęty samymw garść.Miał zamiar zaplanować dłuższy wyjazdsobą, że zawiódł ojca w chwili, gdy był mu tak podo Riverwoods.Próbował nie myśleć o tym, czy zatrzebny.A teraz zawiódł żonę.stanie Victorię w domu, czy dowie się, że już wyjeCord zszedł do pokoju gier.Czas już najwyższychała z kochankiem.Na szczęście dla Foxa, nie byłowrócić do domu, opuścić bezpieczny klub i zaplanogo w mieście przez pierwsze, najgorsze dni.Zgodniewać podróż na wieś.Już czas.z raportem McPhee'go, wyjechał do rodzinnego maJednak zamiast wyjść, podszedł do jednego ze skójątku w hrabstwie York.Gdyby był w Londynie, murzanych foteli przy kominku.Już miał usiąść, gdy dosiałby się zmierzyć z nim w pojedynku, a przynajstrzegł Rafaela.Sam nie wiedział, czy cieszyć się na wimniej odebrałby solidne lanie.dok przyjaciela, czy uciec przed czekającą go rozmową.Szczęśliwie zdrowy rozsądek Corda w końcu po- Szukałem cię w domu - powiedział Rafe.- Powrócił.Przyjął do wiadomości nieprzyjemny fakt, żenieważ nikt nie wiedział, gdzie jesteś, pomyślałem,to on zdradził Victorię, a nie na odwrót.Zostawiłże znajdę cię tutaj.Mogę dołączyć?pannę młodą w samotności, trzymał ją na dystansCord pokiwał głową.przez cały czas, nie licząc krótkich chwil w łóżku.- Muszę cię tylko ostrzec, że słaby ze.mnie terazGdyby tylko mógł to naprawić.kompan.Powiedziałby jej, co czuje.Przyznałby się, że ją koRafe wezwał kelnera i chwilę pózniej trzymałcha.A jeszcze lepiej, pokazałby jej to.Spędzałbyszklankę z brandy.Usiedli w wysokich fotelach.z nią każdą chwilę, robiłby wszystko, co mogłoby ją- Wyglądasz okropnie - powiedział Rafe, mieszauszczęśliwić i starł z jej twarzy udrękę samotności,jąc trunek w szklance.którą ostatnio tak często zauważał.Dlaczego tego- Dzięki.nie robił? Dlaczego był tak przerażony perspektywą- Ludzie o tobie gadają.Krążą plotki, że złożyłeśpokochania jej?dokumenty o unieważnienie małżeństwa.W głębi serca znał odpowiedzi na te pytania.GdyCord wyprostował się w fotelu.umarła matka, miał zaledwie trzynaście lat i jej po- Skąd, do diabła, mogą o tym wiedzieć?wolna, bolesna śmierć, która trwała całe tygodnie,- Może trafiłeś na gadatliwego urzędnika.Alboniemal go zniszczyła.Jej cierpienia i własna bezsilktoś z twojej służby coś podsłuchał.Spodziewam się,ność były dla niego torturą.Nienawidził się za tę sła-że powiedziałeś już Victorii.278279 Ale Rafe jeszcze żadnej nie znalazł.I Cord był- Powiedziałem jej.- Cord zapatrzył się w szklanpewny, że on również nie znajdzie.kę, którą trzymał w dłoni, ale nie pił.- Miałeś racjęna temat jej i Foxa.Zatrudniłem Jonasa McPhee, by* * *rozwiązał tę zagadkę.Błękitne oczy Rafaela nagle się zwęziły.Tory udawała, że jej życie płynie normalnym try- Jesteś pewien? Powiedziałbym raczej, że twojabem.Już wcześniej, gdy Cord przebywał w domu,żona bardzo cię kocha.czuła się zupełnie samotna.Jednak bez niego byłaCord odwrócił wzrok.Chciałby, żeby tak było.bardzo nieszczęśliwa.Odkąd się wyprowadził, minął- Zupełnie ją ignorowałem.Właściwie to ja samtydzień, lecz miała wrażenie, że całe wieki.Nikomupopychałem ją w ramiona innego mężczyzny.nie mówiła o planach Corda.Ani Grace, ani nawetRafę napił się brandy.Claire.Przyjdzie pewnie czas, gdy będzie musiała- Przeklęte kobiety.Dostaną cię tak czy owak.powiedzieć.Gdy tylko w prasie ukaże się notatkaCord wiedział, że przyjaciel myśli o Daniele,na ten temat*, cały Londyn będzie o tym wiedział.dziewczynie, z którą był zaręczony.Pewnego dnia zaGdy Claire wpadła do niej po południu bez zapostał ją w intymnej sytuacji z jednym ze swoich najbliżwiedzi, Tory była przekonana, że siostra się dowieszych przyjaciół.Nigdy nie pogodził się z tą zdradą.działa.Dobry Boże, pewnie już ukazała się informa- Mówię ci, że to wszystko moja wina.Od samegocja.Czuła skurcz serca, gdy Timmons anonsował lapoczątku wszystko robiłem nie tak.A nawet zanimdy Chezwick.Zmusiła się do uśmiechu i wyszła jejsię pobraliśmy.Niech to piekło pochłonie!na spotkanie.- Być może.Jednak nie mogę się pogodzić z tym,- Tory! - Claire uśmiechała się tak szeroko, żeże tak szybko z ciebie zrezygnowała.Zwłaszcza że -na policzkach pojawiły się dołki.- Zdarzyło się cośjak się zdawało - szaleńczo cię kocha.- Victoria nigdy mnie nie kochała.cudownego!- A co z tobą? Kochałeś ją? Nie spodziewała się takiego powitania.Cord sączył drinka, myśląc o tamtej nocy, gdy grali - Uspokój się, kochana.- Wzięła Claire za rękę,w szachy i Victoria z wdziękiem rozłożyła go na łopatki.zaprowadziła ją do salonu i zamknęła drzwi.OdkądCord się wyprowadził, w domu krążyło już i tak na- Kochałem ją prawie od pierwszej chwili.Byłemgłupcem, Sheffield.Zasłużyłem na to.zbyt wiele plotek.- Teraz mi powiedz, dlaczego jeRafe nie odpowiedział.steś taka podniecona.- Jeśli nie masz nic przeciwko temu, wrócę teraz - Chodzi o Percy'ego.On mnie kocha! Tak się bana górę i trochę się prześpię.łam, że ożenił się ze mną wyłącznie z litości! - RozeByła dopiero dziewiąta, ale Cord czuł się wyczer śmiała się.- Wczoraj w nocy powiedział, że kochapany.- To minie, przyjacielu - powiedział łagodnie Ra* W codziennej prasie angielskiej ukazują się ogłoszenia o zaręfe.- Są na świecie inne kobiety.czynach, ślubach i rozwodach w wyższych sferach, (przyp.ttum.).281280 mnie tak bardzo, że czasem po prostu traci głowę.- W takim razie musisz napisać do Juliana.PoprośPowiedział, że gdy na mnie patrzy, miłość przepełniago, żeby wrócił i wszystko wyjaśnił.go całego.Powiedziałam mu, że także go kochamTory potrząsnęła głową.a on mnie pocałował i to było takie cudowne, Tory!- Już rozważałam wszystkie te rozwiązania.SądziVictoria już otworzyła usta, by rzec, jak bardzo sięłam, że znajdę sposób udowodnienia mojej niewincieszy, lecz wydobyła z siebie tylko szloch.Rozpłakaności i wszystko wróci do normy.Potem zrozumiała się.łam, że to nie wydarzyło się bez powodu.- Tory! - Claire złapała ją w pasie i podprowadzi- Powodu? Jakiego powodu?ła do sofy.- Co się stało? O co chodzi, na Boga?Tory westchnęła ciężko.Nerwowo przeszukała torebkę i wyjęła śliczną- Nie widzisz tego? To jest idealna okazja dla Corchusteczkę z koronki.Siostra otarła łzy i próbowałada, by wyzwolić się z tej matni.Przecież on chciał poznalezć właściwe słowa.ślubić dziedziczkę, a nie kobietę bez grosza przy du- Cord odszedł ode mnie.szy.To jest jego szansa, Claire.- O czym ty mówisz? Cord jest twoim mężem.NieWiedziała to przecież od początku.Gdyby nie byłmoże tak po prostu odejść.zmuszony do poślubienia jej, ożeniłby się z Constan-Zamknęła oczy, ale łzy nadal płynęły spod powiek.ce Fairchild albo z inną bogatą panną.Połowa mło- Chciałam, by mnie wreszcie pokochał.Myśladych kobiet z towarzystwa była zdruzgotana wiadołam, że jeśli wzbudzę w nim zazdrość [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum