[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Ciężki aksamit opadł powoli na dno.Zaczęliśmy płynąć, a kiedy dostaliśmy się w główny nurt, prąd poniósł nas, z każdą chwilą oddalając od zamku.Jeszcze raz pomyślałam o tych wszystkich, których kochałam, a którychutraciłam, i poczułam niezachwianą pewność, że znalezli nareszcie spokój.A jamiałam przed sobą całe życie i po raz pierwszy nie jawiło się ono jako mrocznei nasycone lękiem, lecz pełne miłości i obietnicy.Oraz Bestii.Nie mogłam się powstrzymać.Uśmiechnęłam się, w końcu mogącdocenić łagodny śmiech bogów. Od autorkiChoć akcja  Posępnej litości rozgrywała się w scenerii historyczno-politycznej,to opowieść o Sybelli jest bardziej osobista i tylko po części odnosi się dowydarzeń w tym czasie.Z tego względu tym razem pozwoliłam sobie naswobodniejsze skorzystanie z licentia poetica.Podobnie jak w poprzedniej części, tak i w tej wieloma bohaterami sąautentyczne postaci, a i realia historyczne zaczerpnęłam wprost z dziejów.Księżna zaiste zbiegła wraz z radą do Rennes, a Francja wkroczyła do Bretanii izajęła kilka miast.Jedną ze swobodniej potraktowanych przeze mnie spraw jest zawężeniehistorycznych ram czasowych.Choć wiele z opisanych wydarzeń miało miejscew 1489 roku, po nich nastąpiła przerwa, trwająca około półtora roku, podczasktórej nie wydarzyło się nic politycznie istotnego.Francuzi zajęli miasta, któreodbili pózniej Bretończycy.Ze spotkań ambasadorów z tego okresu zachowałysię protokoły i suche sprawozdania.Anna podróżowała po kraju, składając wizyty we włościach różnych ludzi, awojska francuskie stacjonowały nieopodal granic bretońskich, czekając naokazję, która pozwoliłaby im wkroczyć.Taka okazja nadarzyła się w roku 1490,kiedy Anna poślubiła Maksymiliana Habsburga per procura, łamiąc tym samympostanowienia traktatu z Verger.Dla wygody umieściłam więc w jednym rokuwydarzenia, które miały miejsce pomiędzy 1490 a 1491 rokiem.Na największą swobodę pozwoliłam sobie wobec hrabiego Alaina d Albreta,jednego z bardziej nieustępliwych kandydatów do ręki Anny.Rzeczywiście miałponad pięćdziesiąt lat, był zwalisty, grubo ciosany i prostacki.Madame Dinanbyła jego przyrodnią siostrą i jako guwernantka księżnej naciskała, by Annazgodziła się na to małżeństwo.Te fakty zostały zaczerpnięte z kronik tamtychczasów.Prawdą jest także, że Anna uważała go za tak odpychającego, iż wydaładekret stwierdzający, że nigdy go nie poślubi, i unieważniający wszystkiedokumenty dotyczące tej kwestii, które podpisała jako dziecko.Właśnie taodraza kobiety tak oddanej krajowi rozpaliła moją wyobraznię.To i dwie opowieści, na które natknęłam się podczas poszukiwań informacji oBretanii, w której to folklorze zakorzenione są różne wersje legendy oSinobrodym.Jedna opowiada o Konomorze Przeklętym, zaś druga o Gillesie deRais.Kiedy Sybella po raz pierwszy pojawiła się w  Posępnej litości ,załamana, w rozsypce, wiedziałam, że musiała przeżyć jakąś okropną traumę.Połączenie tych wszystkich elementów znalazło się w  Mrocznym triumfie.Po wydarzeniach, które nastąpiły w roku 1491, hrabia d Albret zniknął z karthistorii.Zapisano jedynie datę jego śmierci w 1528 roku.Musiałby mieć wtedyponad osiemdziesiąt lat, co jak na owe czasy, było wiekiem niespotykanym.Jan d Albret, jego najstarszy syn, został królem Nawarry, zaś jedna z córek,Charlotte, poślubiła Cesarego Borgię. Z reguły starałam się trzymać słownictwa używanego w czasach, w których mamiejsce akcja książki, ale nie zawsze było to możliwe.Słowo  sabotażysta nieweszło do użycia w języku angielskim wcześniej niż w początkachdwudziestego wieku, ale zródłosłów  sabotować był używany już w piętnastymwieku.Ponieważ  sabotażysta ma nieco inny wydzwięk niż bliższyhistorycznie  konspirator , pozwoliłam sobie na to niewielkie nagięcie reguł,usprawiedliwiając je francuską etymologią słowa.Takie to właśnie problemy nie dają spać pisarzom fantastyki historycznej. Robin LaFeversW wieku 8 lat otrzymała od swojego ojca Opowieści z Narnii.Po przeczytaniuwszystkich części już wiedziała, że będzie kiedyś żyć z pisania książek.Wielelat pózniej odważyła się spróbować i zrealizować swoje marzenie.Jest niepoprawną romantyczką [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum