[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Opuściła rękę, odpięła dolne guziki kamizelki,wsunęła mu dłoń w spodnie i objęła palcamitwar-dą męskość.Zacisnął szczęki.Widziała, że zastanawia się,jak długo może pozwolić jej się bawić, nim przejmieznowu kontrolę.Uśmiechnęła się, naparła naniego, skłaniając, by nieco się odsunął, a potemopadła w dół.Na kolana, jak on przed chwilą.Sądząc po tym, iż zacisnął dłoń na jej włosach,przytrzymując ją raczej, niż odpychając, szło jejcałkiem nieźle.103Słyszała o tego rodzaju pieszczotach dawno temui miała ponad dziesięć lat, by fantazjować o tym, jakwspaniale będzie mieć go w swej mocy.Teraz niezamierzała zrezygnować, póki nie sprawdzi, codoprowadza go do szaleństwa.Christian nie był w stanie oddychać.Oparł sięmocniej o biurko.Gdyby nie ono, pewnie upadłbyna podłogę, powalony szokiem, przeciążony ilością isiłą zmysłowych bodźców.Jej usta.nigdy nawet sobie tego nie wyobrażał.Nie wszystkie damy znały tego typu pieszczoty, ajeszcze mniej godziło się sprawiać w ten sposóbmężczyznom rozkosz.Letitia dostrzegła widać płynące z tego korzyści -powinien był wiedzieć, że tak się stanie, nie po-myślał jednak.nie mógł pomyśleć.Christian, choć oszołomiony, zdał sobie sprawę,że dłużej nie wytrzyma.Zmagał się z sobą, by dać jej więcej czasu, prze-dłużyć rozkoszną torturę, lecz Letitia poczynałasobie coraz śmielej i już po chwili zmuszony byłodsunąć ją od siebie.Podciągnąć ją wyżej, pochwycić za biodra iunieść.Nie potrzebowała, by ją naprowadzano; otoczyładługimi nogami jego biodra i opadła na niego.Pchnął mocno i poczuł, jak rozciąga się, by goprzyjąć, a potem ciasno otacza, chwyta i pieści.Dochodzili tak razem dawno temu, w czasach,kiedy musieli ukrywać się w ciemnych salonach iogrodach.Altankach i cieplarniach.Fala wspomnień przetoczyła się przez umysłChristiana, nie była jednak w stanie zaciemnićwspaniałości tej chwili.Letitia wsparła dłonie na je-go barkach, po czym uniosła się i opadła w dół,UWprzyjmując go w siebie i przyciskając usta do jegoust, otaczając ramionami szyję i się poddając.Pozwalając mu, by wziął ją tak, jak zechce.Pozwalając, by uniósł ją, a potem opuścił, prze-dłużając chwilę rozkoszy, upajając się jej ciałemw całej jego kobiecej chwale.W takiej chwili należał znów w pełni do niej, po-nieważ, gdy jej zielonozłote oczy, ukryte pod cięż-kimi od żądzy powiekami, napotkały spojrzenie je-go oczu, wszelkie bariery, tarcze i zasłony runęły,odsłaniając prawdę, która błyszczała w ich głębi.Przytrzymał ją i zakołysał się w niej; powiekiLe-titii opadły, a wtedy pchnął mocniej, wypełniającją całkowicie.Wstrzymał oddech, próbując zmusićgalopujące serce, by wytrwało choć chwilę dłużej,lecz pociągnęła go za sobą.Wzdrygnęli się razem,spadając na łeb na szyję w otchłań rozkoszy i za-spokojenia.Ciepło otaczało go tak, jak nie zdarzyło się toz żadną inną kobietą.Jej ciepło, jej żar, jej namięt-ność.Wszystko to, za czym tęsknił od dwunastu lat.Oparł się bezwładnie o biurko, trzymając ją wobjęciach, niezdolny się poruszyć i zbyt zaspoko-jony, by mogło go to obchodzić.To Letitia w końcu pierwsza się poruszyła, Czuła,iż łatwo może uzależnić się od przyjemności,nieuniknionego uczucia zaspokojenia, jakiego do-znawała przy nim zawsze.Płynęło teraz w jej ży-łach słodkie niczym miód.Lecz nie byłoby to zbyt mądre.Nie widziała jednak powodu, by nie skorzystaćz tego, co tak ochoczo jej oferował.Sądził, oczywi-ście, iż doprowadzając ją do stanu, w którym niebyła w stanie myśleć, zdoła uzyskać odpowiedzi105na swe pytania.Udzieliła mu ich, wiedząc, iż niena wiele się przydadzą [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum