[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Teraz widzę, \e się myliłam.- Biedactwo! Zaraz podam pani pyszną kolację - rzekła Rebeka Dew.I niepowiedziała:  A nie mówiłam? V(Wyjątek z listu do Gilberta)Wczoraj wieczorem przyszła pani Raymond i ze łzami w oczach błagała, \ebymwybaczyła jej okropne zachowanie.- Gdyby pani wiedziała, co znaczy serce matki, panno Shirley, łatwo by mi paniwybaczyła - powiedziała.Oczywiście przebaczyłam jej.W pani Raymond jest  coś.Nie mogę jej nie lubić.Poza tym naprawdę była kochana, gdy pomagała mi w Klubie Dramatycznym.Ale mimo tonie powiedziałam:  Gdy tylko zechce pani wyjechać, chętnie zostanę z pani dziećmi.Człowiek uczy się na własnych błędach, nawet jeśli jest tak ufnie i optymistycznienastawiony do \ycia jak ja.Pewna część mieszkańców Summerside jest obecnie bardzo przejęta historią miłościJurka Morrow i Doroty Westcott.Jak powiada Rebeka Dew, ta para jest zaręczona od ponadroku& i nic.Ciocia Kasia, daleka krewna Doroty - bardzo interesuje się tą sprawą.Uwa\a, \eJurek to świetna partia, a poza tym, jak podejrzewam, nie cierpi Franka Westcotta i chętnie bygo ujrzała przejechanego bryczką, końmi, zdeptanego i tak dalej.Ciocia Kasia oczywiście nieprzyznałaby się, \e nienawidzi kogokolwiek, ale \ona Franka była jej ukochaną przyjaciółkąza dziewczęcych lat.A ciocia Kasia uroczyście zaręcza, \e Frank ją zamordował.Sama te\ interesuję się młodymi, bo bardzo lubię Jurka& i dosyć Dorotę.Ponadtopodejrzewam, \e drzemie we mnie zamiłowanie do wtrącania się w nie swoje sprawy,oczywiście z jak najlepszymi intencjami.W skrócie sytuacja wygląda następująco.Frank Westcott jest wysokim, ponurym,cię\ko pracującym kupcem.Uchodzi za zamkniętego w sobie i nietowarzyskiego.Mieszka wdu\ym, staroświeckim domu zwanym Elmcroft, przy drodze poza miastem.Spotkałam gopewnie ze dwa razy, lecz wiem o nim niewiele, poza tym, \e ka\de zdanie, jakie wypowie,kończy wybuchem dziwnego, bezdzwięcznego śmiechu.Przez całą zimę, nawet podczasburzy, otwiera okna w domu.Mnie to ostatnie nie wydaje się a\ tak bardzo dziwne, ale jestemjedyną osobą w Summerside, która nie bierze mu tego za złe.Ponadto przywykł, \e nale\y dogrona najbardziej powa\anych obywateli i nic w mieście nie mo\e się zdarzyć bez jegouczestnictwa. Jego \ona nie \yje.Powiadają, \e była biedną niewolnicą, niezdolną nawet przyznaćsię do posiadania własnej duszy.Podobno gdy przekroczyła próg domu jako \ona Franklina,mał\onek oświadczył jej, \e ma go we wszystkim słuchać.Dorotka (prawdziwe jej imię brzmi Sybilla) to jego jedyne dziecko, ładna, pulchna,mała dziewczyna.Ma dziewiętnaście lat, nieco rozchylone, czerwone usta, w którychpołyskują białe ząbki, lśniące kasztanowate włosy, niebieskie oczy i rzęsy tak długie, \ezawsze się zastanawiam, czy na pewno są prawdziwe.Janka Pringle twierdzi, \e Jurek kochasię tylko w tych oczach.Kilka razy rozmawiałyśmy na ten temat, bo Jurek to ulubiony kuzynJanki.Frank Westcott nigdy nie pozwalał Dorotce na wielbicieli.Gdy Jurek zaczął na niązwracać uwagę, Frank zabronił mu przychodzić.Córce powiedział, \e nie wolno jej  biegać ztym chłopakiem.Lecz nieszczęście ju\ się stało.Dorotka i Jurek pokochali się całymsercem.Sympatia miasta jest po ich stronie.Frank nie ma racji.Jurek jest młodym, zdolnymprawnikiem, ma dobre widoki na przyszłość i wiele osobistych zalet.- Trudno by znalezć bardziej odpowiednią partię - oświadczyła Rebeka Dew.- JurekMorrow mógłby się o\enić z ka\dą dziewczyną w Summerside.Frank po prostu się uparł, \eDorota zostanie starą panną i po śmierci ciotki Maggie będzie mu prowadziła gospodarstwo.- Czy nikt nie ma na niego wpływu? - spytałam.- Nikt nie potrafi z nim rozmawiać.Jest zbyt ironiczny.A jeśli nie ironizuje, to ma złyhumor.Nigdy go nie widziałam w pasji, ale słyszałam, jak panna Prouty opowiadała, cowyczyniał, gdy u nich szyła.Wściekał się z jakiegoś nikomu nie znanego powodu.Aapałwszystko, co było pod ręką, i wyrzucał za okno.Poematy Miltona przeleciały przez płot iwylądowały w stawie Jerzego Clarka.Frank ciągle ma pretensje do świata.Panna Proutytwierdzi, \e jej matka opowiadała, jakoby wrzaski, jakie wydawał po urodzeniu, przechodziływszystko, co słyszała w \yciu.Prawdopodobnie Pan Bóg wie, dlaczego są tacy ludzie, alejatego nigdy nie zrozumień.- Nie widzę, \eby Dorotka i Jurek mieli jakieś szansę, chyba \euciekną.Byłoby to trochę poni\ające, chocia\ opowiada się tyle romantycznych bzdur oucieczkach, lecz w tym wypadku wszyscy to zrozumieją.Nie wiem, co zrobię, ale na pewno coś wymyślę.Nie wysiedzę spokojnie, gdy podmoim nosem ludzie niepotrzebnie komplikują sobie \ycie.Złe humory Franka Westcottaniewiele mnie wzruszają.Jurek nie będzie czekał wieki, zdaje się, \e ju\ traci cierpliwość, bopodobno wymazał imię Doroty z pnia drzewa, na którym je wyrył.Mówi się te\, \e jego siostra powiedziała, jakoby jego matka uwa\a, \e jej syn nie ma potrzeby trzymać się jednegodziewczęcego fartuszka przez całe wieki.Naprawdę, Gilbercie, czuję się całkowicie nieszczęśliwa przez tę historię.Jest księ\ycowa noc, kochany& Zwiatło księ\yca pada na topole, posypuje srebremprzystań, z której wypływa na morze czarodziejski, statek.Promienie rozjaśniają starycmentarz i moją dolinkę& kłaniają się i Królowi Burz.Pewnie księ\yc świeci te\ nad AlejąZakochanych, nad Jeziorem Lśniących Wód, Lasem Duchów i Doliną Fiołków.Lecz,Gilbercie, księ\yc jest po prostu zwyczajną lampą, gdy nie ma z kim cieszyć się jegourokiem [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum