[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Już sam ichwidok sprawiał, że coś ściskało go w żołądku.Zmusił się, żeby przenieść wzrok na wysokiego, statecznego jegomościao posiwiałych skroniach, który stał obok sofy z notesem w ręce.Był to sirReginald Towers, jeden z najlepszych adwokatów w Anglii.Rand uparłsię, żeby Nick wynajął jego albo kogoś o podobnej reputacji.Sam Randstal kolo kredensu.- Czy ktoś chciałby się napić? - wycedził niskim głosem.- Mnie na pewnodobrze zrobiłby jakiś trunek.Nick, tobie też przydałoby się cośmocniejszego.- Nie.nie, dziękuję, Rand, nie teraz.Sir Reginald studiował notatki.- No dobrze.Na szczęście jest jeszcze jeden podejrzany, wicehrabiaKendall.Przyznał, że był w zamku Co-lomb w dniu morderstwa.Niestety, utrzymuje, że się oddalił, gdy hrabina jeszcze żyła.Służący ladyRavenworth potwierdzili ten fakt, a poza tym nieco pózniej widziano gow tawernie, dość odległej od zamku.- Na dodatek Kendall wiedział, że chciałem rozwodu - ponuro dorzuciłNick.- Tak.Jako jej.hm, serdeczny przyjaciel miał dostęp do wszelkichinformacji. - Niewątpliwie była jego kochanką - z goryczą stwierdziła Maggie.-Rachael była dyskretna, ale szalenie rozwiązła.Beldon nalał sobie brandy i upił nieco trunku.- Fakt, że Kendall sam się zgłosił, uprawdopodobnia jego historię.-Przeniósł wzrok na Nicka.- Jest przekonany, że to ty zabiłeś Rachael, iżąda twojej głowy.Elizabeth pobladła jeszcze bardziej.- Jak może wierzyć w coś takiego? Jeśli wie, że Nick prosił o rozwód,musi też wiedzieć o rubinach.Czemu miałby myśleć, że Nicholas jązabił?- Dlatego, że rubiny przepadły - wyjaśnił Rand.- Wierzy, że Nick się rozmyślił, wrócił, zamordował ją i zabrał klejnoty.- Jedynym problemem jest czas - zwrócił się do Nicka sir Reginald.-Jeszcze nie odkryli luki w czasie, kiedy zepsuł się powóz.Kiedy do tegodojdą i porównają zeznania, będą gotowi pana aresztować.Oczy Elizabeth pociemniały z bólu.Nicka ogarnęło poczucie winy.Raniłją od pierwszej chwili, gdy ją poznał.O Boże, powinien był ją zostawić wspokoju.- Nie pozwolimy im cię zaaresztować - powiedziała, wpatrując się wniego intensywnie.- Wcześniej znajdziemy sposób, żeby dowieść twojejniewinności.- Wstała z kanapy, przeszła przez pokój i zatrzymała się tużprzed nim.- Nie masz rubinów.Mordercą Rachael musi być ktoś inny.- Jest tylko słowo waszej lordowskiej mości, że nie znajdują się w jegoposiadaniu - łagodnie przypomniał jej sir Reginald.- I tylko słowoskazanego zbrodniarza, który może mu dać alibi.W połączeniu z faktem,że hrabia był już wcześniej skazany za morderstwo.- Zabił Stephena Hamptona w obronie własnej- przerwała mu Elizabeth i Nick poczuł ukłucie w sercu.Powstrzymującchęć porwania jej w ramiona, wyciągnął rękę i ujął jej dłoń.Nie miał praw do Elizabeth.Była jego kochanką,nikim więcej.Uświadomił sobie, jak bardzo pragnął to zmienić.- Wszystko będzie dobrze, kochanie.Tak jak powiedziałaś, jestemniewinny.Musi być jakiś sposób, żeby to udowodnić.- Jest sposób.- Beldon ruszył w ich stronę.- Musimy po prostu odkryć,kto jest prawdziwym zabójcą.Elizabeth ogarnęła nadzieja.- Jak? Od czego zaczynamy?- Już się tym zająłem - stwierdził Beldon.- Pomyślałem, że sprawa możebyć poważniejsza, niż z początku skłonny był przyznać hrabiaRavenworth.Wynająłem posłańca z Bow Street, a właściwie kilku.-Beldon spojrzał na Nicka i się uśmiechnął.- A hrabia Ravenworthwyznaczył wysoką nagrodę za informacje mogące pomóc w ujęciumordercy hrabiny.Nick uśmiechnął się nieznacznie.- Dziękuję.Sam powinienem był to zrobić.Obawiam się, że nie myślałemrozsądnie.- To całkiem zrozumiałe w tych okolicznościach.- Co więc teraz mamy robić? - zapytała Elizabeth.Nick był bardziejprzejęty jej zdenerwowaniem niżswoją niepewną przyszłością.- Będziemy czekać - rzekł cicho.- To wszystko, co w tej chwili możemy.- Wszyscy bardzo się staraliście.Ale jest coś, o co muszę poprosićhrabiego Ravenwortha i pannę Woolcot - odezwał się sir Reginald.Nick się zaniepokoił.- O co?- Nalegam, żeby pan i panna Woolcot powstrzymali się przed wszelkimikontaktami, dopóki sprawa się nie wyjaśni.-Ale przecież. - Nie.Nie zgodzę się na to - stanowczo oświadczył Nick.- Musi pan.Tytuły, które czytał pan w  London Chronicie", mogły siępanu wydać brutalne.Istotnie, były takie.HRABINA RAVENWORTH NIE %7łYJE.PODEJRZANY JEJ M%7ł,WCZEZNIEJ SKAZANY ZA MORDERSTWO [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum