[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.6.Penisem masuj jej piersi i brodawki Pokaz jej, że wzwiedziona brodawka pasuje dozwilżonego otworka w twoim penisie.Wsuń penis partnerce pod pachę, przyciskaj go do jejpoliczka, zawijaj na nim pasemka jej włosów.Korzystaj z niego, to przecież część twojegociała i wcale nie jest przeznaczona wyłącznie do odbywania stosunku.7.Kiedy już dokonasz immisji, nie powinieneś mieć problemu z zachowaniem erekcji, jeślijednak problem taki występuje, wybieraj pozycje współżycia, w której twój penis maksymalnieintensywnie pociera o ścianki pochwy.Pozycja  misjonarska , czyli mężczyzna na górze,kobieta na dole, może być tutaj całkiem dobra, pod warunkiem że partnerka nie rozsuwa nógzbyt szeroko, a ty utrzymujesz bardzo swobodny rytm kołyszący suwów, wnikając w niąmaksymalnie głęboko.W innym przypadku dobra jest pozycja boczna, w której noga partnerki spoczywa na twojej.Możesz przyciągnąć jej drugą nogę ku sobie lub ściskać nogi partnerkirazem, powiększając ucisk penisa przez pochwę.Możesz także jej sokami zwilżyć palec iwsunąć go do jej odbytu, by pobudzać nim penis przez tkankę oddzielającą jej pochwę ododbytnicy. Tajemnica dwóch wytrysków8.Już po swoim orgazmie możesz zwiększyć szansę na przeżycie drugiego, jeśli pozostawiszpenis w pochwie partnerki.Utrata erekcji następuje w dwóch etapach w pierwszym peniszmniejsza się częściowo, tak że jest mniej więcej półtora raza większy niż wtedy gdy jestwiotki, w drugim  wraca do normalnej wielkości w stanie spoczynku.Po orgazmie poprzednio miłe uczucie pocierania penisa o wnętrze pochwy staje sięnieprzyjemne i już nie chcesz go przedłużać.Jeśli jednak będziesz spokojnie leżeć z penisem wpochwie i nadal pieścić partnerkę i przywoływać w głowie erotyczne obrazy, przekonasz się, żepenis pozostaje w stanie półerekcji, a po mniej więcej pięciu minutach zacznie nawet sięusztywniać i będziesz miał znowu ochotę na ponowne, nieśmiałe ruchy frykcyjne.Jeślipodejdziesz do tego na luzie i będą ci towarzyszyć erotyczne wyobrażenia, uda ci się uzyskaćdrugi orgazm, kilka razy donoszono mi nawet o trzech.Jeśli jednak podejmiesz jakiekolwiek działanie lub zaczniesz myśleć o czymś innym, twójpenis niemal niezwłocznie powróci do wielkości w stanie spoczynku.Jeśli wstaniesz i będzieszchodzić, jeśli pójdziesz do łazienki, jeśli sięgniesz po papierosa, stracisz wzwód.Nigdy nie dość podkreślania, że dla sprawnego i zadowalającego aktu miłosnego niezbędnajest koncentracja.Potrafisz nauczyć się koncentracji podczas prowadzenia samochodu.Potrafisz posiąść tę umiejętność podczas gry na jakimś instrumencie, podczas serwu piłkątenisową albo w trakcie gry komputerowej.Dlaczego nie miałbyś potrudzić się dla koncentracjipodczas stosunku? Koncentruj się, wykorzystuj całą swoją wiedzę, całe doświadczenie i każdąinformację oraz radę, jakiej kiedykolwiek ci udzielono.To skupienie myśli jest tak zwanymsekretem bycia wspaniałym kochankiem.Kiedy wspaniały kochanek jest z nią w łóżku, myślitylko o tym, jak rozbudzić kobietę, którą trzyma w ramionach, każdym możliwym sposobem, i otym, jak bardzo ona w zamian go podnieci.Dzięki koncentracji sztuka miłosna elektryzuje, awobec jej braku, w łóżku jest nudno i zwyczajnie.Od chwili gdy pierwszy raz zatrzyma na niejswój wzrok, do momentu kiedy da jej rewelacyjny i satysfakcjonujący orgazm, wspaniałykochanek daje partnerce odczuć, iż myśli tylko o tym, jak sprawić, by czuła, że jest dla niegokimś wyjątkowym i że nic innego go nie interesuje.Koncentracja jest także sekretem tego, co moglibyśmy nazwać dobrą  dyspozycją mocypenisa.Jeśli myślisz o seksie, o kochaniu się, myśli te przejawią się w postaci potężnej i trwałejerekcji, która daje zaspokojenie.Wcale nie twierdzę, że zawsze łatwo jest skoncentrować się wyłącznie na seksie.Większość znas ma pracę zawodową, rachunki do zapłacenia, odczuwa stresy właściwe współczesnejcywilizacji.Wszelki stres może radykalnie oddziaływać na wydolność seksualną mężczyzny,podobnie jak zmęczenie, alkohol, a nawet niepewna pozycja społeczna.Jednak wpływ stresu na życie erotyczne mężczyzny prawie zawsze można wyeliminowaćdzięki samoanalizie.Ty sam znasz siebie lepiej niż ktokolwiek inny.Co może być czynnikiem oddziałującym na ciebie negatywnie? Odpowiedz nie zawsze jest jasna i oczywista.Rozmawiałem z 45-letnim biologiem oceanologiem z San Diego, który od przeszło pół roku niepotrafił osiągnąć erekcji i zaczął popadać w rozpacz.Okazało się, że zamartwiał się o zdrowie ibezpieczeństwo kilku delfinów powierzonych jego opiece, co przejawiało się w zahamowaniujego życia seksualnego.Kiedy uświadomił sobie zródło swojego niepokoju, szybko pokonałproblem i w ciągu kilku dni wszystko wróciło do normy.Już słyszę, jak pytacie:  delfiny? , ale prawda jest taka, że niepokoje oddziaływające nasferę naszych przeżyć erotycznych wcale nie muszą być w jakiś sposób związane z naszymżyciem miłosnym.Zatem kiedy analizujesz swe problemy seksualne, nie ograniczaj dociekań dosypialni ani do osoby partnera i swojej rodziny.Każda trapiąca nas od jakiegoś czasu sprawamoże mieć z nimi bezpośredni związek, począwszy od kłopotów w pracy zawodowej, przez lękprzed przeprowadzką, po przygotowania do wyjazdu na urlop [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum