[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Jednak tutaj,na takiej głębokości? W wodzie, która przecież była naturalnym środowiskiem dlaryb, szanse nie wydawały się zbyt wielkie.78Kirę martwiło coś jeszcze: tam, gdzie pojawiały się te ryby, zawsze w pobliżuznajdowały się też wiedzmy.Z nieznanych powodów Arkanum musiało mieć swojeinteresy w kręgu Czarnych Kraterów i w zatopionym wraku.W tym momencie jednak nie było czasu na snucie dalszych rozważań. Przed nami znajdują się Czarne Kratery szepnął ojciec, gdy ciemne chmury zakryły szczelnie widok na głównymmonitorze. Muszę poruszać się wolniej. Ale dlaczego?  spytała zdenerwowana Kira. Gdyż turbiny nie mogą wchłonąć zbyt wiele cząstek metalu z tej chmury.Jeśliosiądą na stałe, to silniki odmówią posłuszeństwa.A wtedy już nigdzie niedotrzemy. Wciągnął głęboko powietrze. Musielibyśmy tu zostać, aż CzarneKratery usmażyłyby nas na małym ogniu.Kira usiłowała nie okazywać strachu, jednak było to coraz trudniejsze.W napięciu wsłuchiwała się w coraz cichszą wibrację maszyn, gdy pojazd wytracałprędkość.W następnej chwili Czarne Kratery ogarnęły swoimi chmurami cały kadłub podwod-79nego pojazdu i całkowicie uniemożliwiły zobaczenie czegokolwiek na zewnątrz.Także kilku krwiożerczych ryb, które pojawiły się tuż za nimi.Dziewczyna, wstrzymując oddech, oczekiwała uderzenia potężnych rybich paszcz.Zewnętrzna część pojazdu była zbudowana z najtwardszego stopu metali na świecie,jednak Kira nie była pewna, czy to powstrzyma bestie.Przecież nie byłyzwyczajnymi zwierzętami, tylko demonicznymi potworami o zębach ostrych jakbrzytwy i szczękach mocnych jak stal.Jednak straszliwy atak bestii nie nastąpił.Pojazd unosił się przez krągCzarnych Kraterów prawie bezszelestnie.Ciszę zakłócał jedynie przytłumionyodgłos motorów i nieregularne piski sonaru.Bez problemów dotarli na drugą stronę morskiej otchłani i znalezli się ponowniew czystej wodzie, którą rozświetlały reflektory pojazdu. Widzisz je?  zapytał ojciec gorączkowo.Głos wciąż mu się łamał. Nie. Kira wytężyła wzrok, by cokolwiek zobaczyć w wodnych falach za nimi.Straszliwych ryb nigdzie nie było.%7ładnych80lśnień, żadnych pojedynczych błysków ich pancernych łusek.Pojazd był już ponad pięćdziesiąt metrów od zatrutego wału wokół CzarnychKraterów, a bestii nadal nie było widać.Osiemdziesiąt, sto metrów.I ani jednej ryby. Nie dopadną nas! Być może nie mogą opuścić kręgu kraterów!  triumfowała Kiraz ulgą. Tak, to musi być to! Nie potrafią opuścić tego przeklętego kręgu!Ojciec zwiększył teraz prędkość, silniki zawyły i pojazd szybko wznosił się wgórę, gdzie w ciemności królowała stacja KARTHAGO. One są uwięzione w kręgu Czarnych Kraterów  mruczała Kira. A mnie straszniezależy na tym, żeby się dowiedzieć, dlaczego.czarownicKira nie mogła się doczekać, kiedy śluza w końcu się otworzy.Przyjaciele jużczekali, by rzucić się jej naszyję.Profesor rozejrzał się wokół, jakby kogoś szukał. A gdzież to podziewa sięBischof? W centrali  odparł Chryzek. Powiedział, że nie chce spuścić z oka radaru.Ojciec Kiry odsunął dzieci i oddalił się ciężkim krokiem. Muszę z nim pilnieporozmawiać.Tymczasem Kira opowiedziała im, co odkryli w kręgu czarnych kraterów.A Lizaprzekazała przyjaciółce wiadomość o czarownicach, rozmowie z kucharzem iniesamowitym śpiewie. Oznacza to, że SIM-1 została zdobyta przez prawdziwy statek czarownic podsumowała Kira, wzdychając głęboko.82A przy naszym pechu to Mater Suspiriorum jest obecna na pokładzie.Jasnacholera. Enrique, ten kucharz, chce spróbować uciec stamtąd w jednej z kapsuł idołączyć do nas  powiedział Nils. Przecież nie można mu tego brać za złe, prawda?  Kira nerwowo poprawiła rudeloki. To chyba jasne, że chce się ukryć przed zgrają rozbestwionych wiedzm!Chryzek przez cały czas patrzył przed siebie.Teraz spojrzał na Kirę.Zastanawiam się nad tym kręgiem Czarnych Kraterów.Dlaczego tam wszystko jestjakby wymarłe? I jaki to ma związek z rybami czarownic?Liza skinęła głową. Też chciałabym wiedzieć, czego one szukają we wrakusmoczego okrętu.I dlaczego on ma dziurę w burcie? Wikingowie coś w tym wraku uwięzili  powiedziała Kira. Wtedy, gdy zatonął.Coś złego  poczułam to dokładnie, będąc w pobliżu zatopionej łodzi.I co by tonie było, mogło się tam znajdować jeszcze do niedawna. Co znaczy: jeszcze do niedawna?  spytał Nils. Nie mam pojęcia.Kiedyś to coś zrobiło dziurę w burcie i wydostało się nazewnątrz.83Może przed paru laty, a może przed kilkoma godzinami.  Jednak gdyby wikingowie więzili na statku ryby czarownic, znaczyłoby to, żeone istniały już przed tysiącem lat  rozważała Liza. A przecież Arkanum nieistnieje aż tak długo. Jasne  odparła Kira. Dlatego ja też nie wierzę, że pod pokładem były ryby.To musiało być coś innego, coś silniejszego, straszliwszego.Być może jakiśdemon.Przyjaciele w milczeniu skinęli głowami.W końcu głos zabrał Chryzek:  A gdyby było tak: demon się uwolnił, jednak jegozłe promieniowanie ciągle jeszcze wypełnia wrak i jego otoczenie.I to onowłaśnie wygnało stamtąd wszystkie żyjące stworzenia. A krąg Czarnych Kraterów sam stał się miejscem złych mocy  wtrąciła Liza. Sama nie wiem  zaczęła Kira. Mam takie wrażenie, że jest o wiele gorzej.Gdy mówiła, że ma takie wrażenie, to często znaczyło, że przemawia przez niąduchowe dziedzictwo matki.W takich sytuacjach często wiedziała o rzeczach, októrych nie powinna mieć pojęcia.Jakby matka już po śmierci udzielała jej rad iwskazówek.84 Co masz na myśli?  zapytał zniecierpliwiony Nils, gdy Kira nagle zamilkła [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum