[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Prakty cznie każdy dzień przy nosiłnowe informacje o grabieżach dokony wany ch przez żołnierzy sowieckich, pory waniuprzeciwników polity czny ch, gwałtach, strzelaninach, rozbojach z bronią w rękui niezliczony ch przy padkach pijaństwa.Jedy ny działający jeszcze w Berlinie klub nocnymusiał zostać zamknięty po bójce między uzbrojony mi żołnierzami amery kańskimia czerwonoarmistami.Wiele podobny ch starć kończy ło się rozlewem krwi i obustronny mioskarżeniami na wy sokim szczeblu. Musicie wziąć w karby swoich żołnierzy  pouczał amery kański generał sowieckiegokolegę. Nie możecie się spodziewać, że będziemy patrzeć bezczy nnie, jak grasująw naszy m sektorze, grabią i strzelają. Może trochę wy pili i wino uderzy ło im do głowy  przy znał sowiecki generał. Alemy nie strzelamy do Amery kanów, kiedy przy chodzą do naszego sektora.Amery kanin wy jaśnił, że zasada:  strzelaj pierwszy  to  amery kańska trady cja, którazrodziła się w czasach Dzikiego Zachodu , kiedy  pozostawał przy ży ciu ten, kto strzelałpierwszy .Rosy jski generał popatrzy ł na Amery kanina ze zdziwieniem, zaskoczony takcy niczny m tłumaczeniem[34].Wina nie leżała ty lko po stronie sowieckiej.W listach do rodziny wy ższy rangą oficeramery kański przy znawał, że niektórzy jego żołnierze zby t pochopnie pociągają za spust.Generał Jack Whitelaw narzekał, że od czasu zakończenia wojny poziom przeciętnegożołnierza amery kańskiego bardzo się obniży ł. Nie mamy tu armii z prawdziwegozdarzenia.Ta armia to ty lko tłum stęskniony ch za krajem chłopaków oraz sporo nicponi.W inny ch listach donosił żonie, że  zby t wielu rosy jskich maruderów ginie w naszejdzielnicy & Rosja nie odda niczego, co uważa za swoje, bez walki, i to prawdziwej walki.Jeżeli jej chcemy, musimy się przy gotować.Amery kanie nie chcą chy ba walczy ćz jedy ny m państwem, z który m nigdy jeszcze nie toczy li wojny.Ale może się my lę. Widzę wokół siebie wielu nicponi i durniów, którzy aż rwą się do awantur [35].Niemcy i Rosjanie narzekali, że Amery kanie najpierw strzelają, a dopiero potemzadają py tania.W raportach z działalności cenzury sporządzany ch przez administracjęwojskową na podstawie przechwy conej korespondencji niemieckiej jest wiele historiio nieuzasadniony m uży ciu broni przez amery kańskich żołnierzy. Niektórzy [Amery kanie]zachowują się jak gangsterzy  brzmiała ty powa skarga jednego z mieszkańcówmieszczańskiego przedmieścia Zehlendorf. W naszej dzielnicy zaciągają ludzi do lasu,biją ich i okradają [36].Mieszkaniec Steglitz opisy wał, jak dwóch jego przy jaciół zostałonapadnięty ch przez pięciu żołnierzy amery kańskich. Bili ich pięściami, przewrócilina ziemię, uderzali ich głowami o mur.Potem kopali ich po żebrach.Do najbardziejznanego incy dentu doszło na amery kańskim punkcie kontrolny m.Pewnego dnia pózny mwieczorem bry ty jski pułkownik, miłośnik muzy ki, zaprosił na kolację dy ry genta BerlińskiejOpery Filharmonicznej, Leo Borcharda, a potem odwoził go do domu.Nie wiedziało istnieniu punktu kontrolnego.Reflektory jego samochodu oślepiły amery kańskiegowartownika, który nie poznał bry ty jskiego samochodu sztabowego.Mimo że Amery kanincelował w opony , trafił Borcharda w głowę.Muzy k zginął na miejscu.Podczas pierwszy ch pięciu miesięcy w Berlinie amery kańscy żołnierze zastrzelilidziesięciu i ranili siedmiu Rosjan, nie ponosząc żadny ch strat.Szef amery kańskiejadministracji wojskowej, pułkownik Howley, próbował wy jaśnić tę rozbieżnośćnastępująco:" Rosjanie wy ciągają broń, aby przeciwnika nastraszy ć, nie zamierzają jej uży ć;" Nawet kiedy już strzelają, to raczej w powietrze, a nie do alianckiego żołnierza;" Krótki pistolet rosy jski, nie większy od dłoni, jest bardzo niecelny ;" W większości wy padków rosy jski oficer lub żołnierz by ł tak pijany, że nie potrafiłdokładnie wy celować[37].Coraz liczniejsze oznaki niezgody między aliantami cieszy ły berlińczy ków, którzyod dawna przewidy wali, że tak to się skończy.Oficerowie amery kańscy uważali,że Niemcy robią wszy stko, by poróżnić ze sobą okupacy jne armie. Podbechtują żołnierzy,tak że ci ciągle zrzędzą i o wszy stkie trudności winią Rosjan  informował generał majorJames Gavin, dowódca 102 Dy wizji Powietrznodesantowej, która weszła do miastana początku sierpnia. Niemcy będą rozczarowani, i chy ba zdziwieni, jeżeli do wiosny niepobijemy się z Rosjanami [38].* **Truman z radością wy jeżdżał z Poczdamu.We czwartek, 2 sierpnia, tuż po śniadaniuodleciał do Ply mouth w południowo-zachodniej Anglii, gdzie wszedł na pokład krążownikaAugusta.W ciągu pierwszy ch trzech dni pięciodniowego rejsu przez Atlanty k nic specjalnego się nie wy darzy ło.Morze by ło niezwy kle spokojne.Prezy dent korzy stałz okazji, by wy poczy wać i słuchać ulubiony ch utworów muzy ki poważnej, wy kony wany chprzez okrętową orkiestrę.Wieczorem 5 sierpnia obejrzał film The Thin Man Goes Home,najnowszy przebój wy twórni Metro-Goldwy n-Mey er, z Williamem Powellem i My rnąLoy.Krążownik pły nął ze stałą prędkością 26,5 węzła.Nazajutrz, w poniedziałek 6 sierpnia, Truman postanowił zjeść lunch z załogą.Augustaznajdowała się około 200 mil na południe od Nowej Szkocji, zaledwie dzień drogiod Newport News w Wirginii.Tuż przed południem jeden z oficerów wachtowy ch,komandor Frank Graham, wręczy ł prezy dentowi pilną depeszę, która nadeszła właśniez Departamentu Wojny w Waszy ngtonie.Kiedy Truman czy tał wiadomość, jego twarzrozjaśnił uśmiech.Przed szesnastoma godzinami na Japonię zrzucono bombę atomową. 5sierpnia o siódmej piętnaście wieczorem czasu waszy ngtońskiego Hiroszima zostałazbombardowana przy zachmurzeniu wy noszący m zaledwie 10 procent  czy tał prezy dent. Brak nieprzy jacielskich my śliwców i arty lerii przeciwlotniczej& wy niki zdecy dowaniepomy ślne pod każdy m względem.Widoczne skutki większe niż podczas jakiejkolwiekpróby . To największe wy darzenie w historii!  cieszy ł się Truman, ściskając posłańcowirękę[39].Kilka minut pózniej nadeszła wiadomość od Stimsona, potwierdzająca treść poprzedniejinformacji. Pierwsze meldunki mówią o całkowity m sukcesie, który by ł jeszczewy razniejszy niż wcześniejsza próba [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum