[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Czy mo\esz niezwłocznie skontaktować się z nimi? Oczywiście.Eliezer mieszka w pobli\u.A druga pilnasprawa?Piotr wbił wzrok w oczy Judejczyka.Księ\yc, który wyjrzałzza chmury oświetlił jego pokrytą bruzdami twarz.Dawnyzelota powiedział twardo: Drugi problem to Judasz.Aleja zajmę się nim osobiście. Judasz? Czy wiesz, \e dziś rano wywołał skandal w Zwiątyni? śeoskar\ył arcykapłana o zdradę, biorąc Boga na świadka naoczach tłumu? Zgodnie z przepisami jeden z nich powinienteraz umrzeć z ręki Boga.Kajfasz wie o tym i z pewnością ka\ego aresztować.Wtedy Judasz zacznie mówić.Ty i ja, a zwłasz-cza ja, zostaniemy zdemaskowani.Dla kapłanów nie będzie tomiało znaczenia.Natomiast uczniowie, kiedy dowiedzą się, \ez naszego powodu Jezus został pojmany, nie będą chcielisłuchać, \e postanowiliśmy w ten sposób zapewnić mu bez-pieczeństwo  wtedy koniec z naszymi marzeniami o przy-szłości! Rozumiesz?Judejczyk spojrzał zdumiony na Galilejczyka.O jakiej przy-szłości mówisz, ty nieszczęśniku cudem uratowany z nieudanejawantury? Twoja przyszłość to powrót do rybackich sieci, zktórymi nigdy nie powinieneś się był rozstawać!Nic nie odpowiedział Piotrowi stojącemu w cieniu ze spusz-czoną głową. Ten człowiek stracił rozum i stał się niebezpieczny! Niezaprzątaj sobie tym głowy: Judasza biorę na siebie.Lewą rękę odruchowo przesunął po udzie, o które ocierałasię jego sica. 14Dzieje ApostolskieZostawiwszy zbitego z tropu Judejczyka, Piotr opuścił salę,przeszedł przez impluvium i wyszedł na zewnątrz.O świciew paschalną sobotę ulice są puste: wiedział, gdzie znajdzieJudasza.Przedostał się do dolnej części miasta i zagłębił w labiryntcoraz wę\szych, wyboistych uliczek, gdzie piasek skrzypiałpod podeszwami jego sandałów.Zastukał do jednych drzwi.Ukazała się w nich zawoalowana twarz przera\onej kobiety. Piotrze! Co tu robisz o tak wczesnej porze? Nie przyszedłem zobaczyć się z tobą, kobieto, tylko zIskariotą.Czy zastałem go?Nie wpuściła Piotra do domu i powiedziała szeptem: Przyszedł w nocy, był bardzo zdenerwowany.Błagał,\ebym go ukryła a\ do zakończenia świąt.Powiedział, \epublicznie oskar\ył arcykapłana Kajfasza o oszustwo i powołałBoga na świadka: teraz jeden z nich musi zginąć. Ale ty nie wierzysz w te przesądy, nieprawda\? Tak jak ty jestem uczennicą Jezusa: to on nas uwolnił odwszystkich wymysłów, które zniewalają lud.Piotr uśmiechnął się. W takim razie nie masz się czego obawiać.Przyszedłem67 dodać otuchy Judaszowi.Bóg jest sprawiedliwy i wie, \e jegoserce jest prawe.Judasz niepotrzebnie wziął go na świadka wswoich porachunkach z arcykapłanem.Zawołaj go, bo chcę mucoś powiedzieć.Kobieta zawahała się, spojrzała na Piotra i zamknęła przednim drzwi.Apostoł przeszedł kilka kroków.Na końcu ulicy stały trzydomy, wszystkie okiennice były pozamykane.Po nocy spę-dzonej na recytowaniu paschalnego Seder Jerozolima jeszczespała.Słysząc jakiś hałas, drgnął i odwrócił się: Judasz stał przednim. Piotr! Shalom!Był bardzo blady, miał podkrą\one oczy, zmierzwione włosynadawały mu dziki wygląd.Z niepokojem spoglądał na Piotra,który nie odpowiedział na jego pozdrowienie i tylko kiwałgłową.W tej sytuacji pierwszy odezwał się Judasz. Gdybyś tylko wiedział.Zostaliśmy zdradzeni, Piotrze,zdradzeni przez samego arcykapłana.Przysiągł, \e \yciu Jezusanic nie zagra\a.A wczoraj o świcie sam widziałem, jakprowadzono Mistrza do Piłata.Był związany.A wtedy. Wtedy ty oszalałeś!  uciął krótko Piotr. Wtedy zapragnąłem przypomnieć Kajfaszowi o naszejumowie.I dlatego wziąłem na świadka Boga. A czy wiesz, co to oznacza według waszych absurdalnychwierzeń?Judasz spuścił głowę i nerwowo wykręcał dłonie. Ka\da przysięga anga\uje Wiekuistego.Kajfasz przysiągłi dał mi pieniądze jako poręczenie za swoje słowo.Mimo toJezus umarł jak jakiś złoczyńca! Tylko Wiekuisty mo\e byćsędzią wobec takiej niegodziwości. Czy\ Jezus nie powtarzał nam, \e nie nale\y przysięgaćprzed tronem Boga, bo to tak jakby się jego obra\ało?Judasz kiwnął głową. Bóg jest sędzią, bracie, i musi osądzać ludzkie występki.68 Oto, co kapłani z nas uczynili, myślał Piotr.Jesteśmy niewol-nikami bzdurnych wierzeń.Od nich trzeba najpierw uwolnićIzrael: jeśli nie zrobimy tego z pomocą Jezusa, zrobimy tosami.Ale Judasz jest definitywnie skończony. A więc, Judaszu? Nie pozostaje nam nic innego, jak wrócić do Galilei i dokońca naszych dni błagać o przebaczenie za śmierć Mistrza.Wszystko skończone, Piotrze!Apostoł postąpił w stronę Judasza, który patrzył na niegonieufnie [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum