[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Ambasador Coruscant na Hapes usadowiła się po lewej stroniepodium, wśród grupy dygnitarzy i urzędników; obok niej usiadłarównież córka Isoldera i Teneniel, Jedi Tenel Ka.Jej okaleczone ramię- odcięte powyżej łokcia wiele lat temu w ćwiczebnym pojedynku namiecze świetlne z Jacenem - było ozdobione obręczami z electrum, az wąskiego paska, spinającego jej suknię, zwisał świetlny miecz.Z boku stał świeżo wypolerowany C-3PO, a przy nim Olmakh,wściekły, że dał się wbić w wąskie nogawice, długą tunikę i ciasnoprzylegającą czapkę.- Przyjaciele - ciągnęła Leia, gdy brawa ucichły.- Nowa Republikai Konsorcjum zawsze nie były sojusznikami.Dziś jednak przychodzędo was z prośbą, która z pewnością będzie próbą sił dla tych więzów.A zamiast podarków przywożę wam poważne ostrzeżenie.Nad zgromadzeniem zawisło napięte milczenie.- W imieniu Nowej Republiki, oświadczam, że szanuję waszeprzywiązanie do izolacji.- Nie oglądając się, wyciągnęła ramię wkierunku panoramicznych okien, które miała za plecami.- GdybyCoruscant został pobłogosławiony tak niebiańskim zjawiskiem, jakimsą Przelotne Mgły, być może Nowa Republika także wybrałaby spokojniejszą, bardziej odosobnioną drogę.Ale, niestety, tak nie jest.Na galaktykę padł wielki cień, pogrążając w mroku wiele światówczłonkowskich Nowej Republiki.Wszędzie ogłoszono powszechnąmobilizację.Wprawdzie Hapes, Charubah, Maires, Gallinore,Aarabanth i inne światy tworzące Konsorcjum nie znalazły się jeszczena drodze ciemności, ale ten stan zapewne nie potrwa zbyt długo.Zbliża się cień tak ponury i wszechmoc-ny, że być może jest w stanieprzyćmić całe światło.Leia urwała i milczała, dopóki nie uspokoiły się ostatnie niespokoj-ne pomruki.- yródło tego cienia leży poza granicami naszej galaktyki, aleintencje tych, którzy go rzucają, są całkiem jasne: całkowity podbój.Wrogowie nazywają się Yuzzhan Vong, a teraz, gdy mówię te słowa,szykują się właśnie do najazdu na Kolonie i Jądro.I znów musiała odczekać, aż opadnie fala podnieconych szeptów.- Spokojna koegzystencja nie wchodzi w grę, ponieważYuzzhanie pragną ni mniej, ni więcej, tylko przerobienia galaktyki nawłasny obraz i podobieństwo.Zamierzają zmusić nas, abyśmy składalihołdy bogom, których oni czczą i w których imieniu rozpoczęli tękampanię.Aby uniknąć konfliktu, kilka światów już się poddało.Niemożna nikogo winić za kapitulację, jeśli się wie co Yuzzhanie zrobili zeświatami, które stawiły im opór.Nowa Republika nie będzie siętargować i na pewno się nie podda.Należy zatrzymać tę inwazję, atego można dokonać tylko poprzez zjednoczenie sił tych światów,które przedkładają wolność nad niewolę.Leia oparła dłonie o podium i powiodła wzrokiem po słuchaczach.- Nie będę bawić się w piękne słówka.Senator Nowej RepublikiElegos A'Kla próbował zawrzeć pokój i został brutalnie zamordowany.Siły Defensywne Nowej Republiki chciały, ale nie zdołały ocalić aniIthor, ani Obroa-skai, ani dziesiątków innych światów.Huttowie za todogadali się z Yuzzhanami.Prawdopodobnie pozwolili im korzystać zeświatów należących do Huttów i czerpać z nich zasoby niezbędne doprowadzenia inwazji.A teraz zwracam się do Konsorcjum, aby podjęłodecyzję, którą pójdzie drogą.Nie proszę o to z lekkim ser-cem,ponieważ istnieje szansa, choć niewielka, że Yuzzhanie pozostawiąGromadę Hapes w spokoju.Wtedy musielibyście walczyć tylko dlasprawy, nie zaś o przetrwanie.Jeśli będzie trzeba.Nowa Republi-kasama rozegra tę bitwę, ale szansa na zwycięstwo byłaby o wielewiększa przy militarnym wsparciu Konsorcjum.Zaczerpnęła tchu i uniosła dłonie.- W zamian za pomoc nie mogę wam obiecać niczego, bo przy-szłość pozostaje niepewna [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum