[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.- Zostań - rzuciłem do chłopaka.Z zewnątrz dworek prezentował się lepiej niż w środku.Dopiero w jego wnętrzumogłem stwierdzić, jak  chory był to dom i jak mocno walczył o przetrwanie.Domy mająduszę i ten przypominał starca walczącego o przeżycie - jęczał i trzeszczał, gdy moja nogadotknęła podłogi wyłożonej niedawno płytami pilśniowymi.I pocił się  staruszek wilgocią.W środku było pusto i nijak - brudne ściany, pomalowane bez gustu wykończenia okien,boazeria, która była koszmarną imitacją wykonaną z dykty.Gdzieś słyszałem głosy.Zdaje się, że dochodziły z głębi dworku, a zatemprawdopodobnie hałasowała jakaś zamieszkała tutaj rodzina.Zrobiłem kolejny krok po trzeszczącej podłodze, potem drugi i trzeci.Znalazłem się obok schodów prowadzących nawyższą kondygnację.I wtedy poczułem za sobą obecność kogoś drugiego.Powiedział mi otym zapach mocnych męskich perfum, zatrzeszczała podłoga.A zatem ktoś zachodził mnieod tyłu.Nie miałem czasu na nic, więc błyskawicznie rzuciłem się w bok, wykonawszyjednocześnie obrót wokół własnej osi.Upadłem na ścianę, uderzając o nią plecami i wtedyujrzałem zdumionego moim manewrem Włocha.Nie dałem się zaskoczyć.I Bóg jeden raczy wiedzieć, co by się stało, gdyby nie mójrefleks? Włoch stał bowiem przede mną z kołkiem w ręku i gapił się na mnie zdumiony izarazem przerażony.Patrzyliśmy sobie długo w oczy, aż wreszcie pierwszy nie wytrzymałcudzoziemiec.Rzucił na podłogę kołek i ciężko westchnął.Podał mi rękę i pomógł wstać.- Nazywam się Vincenzo von Lipow - rzekł cicho.- Mów mi po prostu Vincenzo. ROZDZIAA JEDENASTYVINCENZO I HISTORIA RODU VON LIPOWW " OLSZOWY KT " CZYWAOCH KRCI? " DLACZEGO MEBLE? " KALTZ NA CMENTARZU "ZNAJDUJEMY STOLARZA HORNA " WYKAAD O PRZYDOMKACH NAPOMORZU " KOLEJNA RUINA W WOLINII " CO TO JEST FLIEGENPFIFF? "VINCENZO O LIZCIE HRABIEGO " DYREKTOR BRODATY I MEBLE " GDZIEMO%7łNA UKRY WAZY? " NIEGOZCINNI ROGOWSCY " OBSERWUJEMYOLSZOWY KT " PLACKI, PLA%7łA I MORZE " NIE MOG SPA "PODSAUCHUJ SZPIEGA " ZAODZIEJ MAPY " LANCIA ZNIKA " WYBIERAMSI NA NOCN AKCJWyszliśmy na zewnątrz.Vincenzo zachowywał się tak, jakby pragnął zrzucić zeswojej duszy ciężar mocno zakotwiczony w dawnych czasach.Od razu się przyznał, że szukaskarbu i przyjechał do wsi C.w celu wykupienia rodowego majątku, zaś pan Kazimierz Molabył jego tutejszym szpiegiem.Po raz pierwszy Vincenzo odwiedził C.trzy lata temu izaproponował panu Moli współpracę.Od tej pory emeryt donosił mu o wszystkim, codotyczyło majątku.W ten oto sposób Włoch dowiedział się o zainteresowanym dworkiemKaltzu.Niemiec odwiedził C.w zeszłym roku.Gdy zjawił się tutaj ponownie, pan Molanatychmiast zawiadomił Włocha o  kupcu , i wtedy Vincenzo przybył na PomorzeZrodkowe.Zamieszkał w hotelu dla właścicieli jachtów w Aebie, gdyż w  Neptunie nie byłowolnej jedynki.Resztę już znamy - odwiedziny w lęborskim muzeum, wyprawa doSłowińskiego Parku Narodowego i wizyta w Główczycach.Dopiero teraz zrozumiałem, że Włoch po odzyskaniu przytomności na parkingu wRabce rozpoznał mnie i stąd to odruchowe wzdrygnięcie się na mój widok.Po prostu panMola opisał mnie dokładnie.Przy okazji wnuk pana Kazimierza (to Vincenzo kupił suzuki)powiedział mu o jeepie i dlatego cudzoziemiec zgubił nas w drodze do Główczyc.Wiedział,jakim pojazdem się poruszam.Oczywiście założył, że nie mam pojęcia, dokąd on samzmierza.Przyjechał do Główczyc bocznymi drogami, pewny, że nas tutaj nie zastanie.- Jestem synem Rudolfa von Lipowa, syna Joachima - mówił.- Nie wiem, czy wiesz,ale dziadek Joachim miał dwóch synów, Rudolfa i Albrechta.Mój ojciec Rudolf zamieszkałw latach trzydziestych XX wieku w Rzymie i dlatego nie brał udziału w wojnie.Opowiadałmi jednak kiedyś o swoim dzieciństwie na tych ziemiach i koszmarnym losie, jaki zgotowało jego rodzinie życie tutaj.Więcej już do tego tematu nie powracał.Wiem, że próbowałodszukać swojego ojca, ale wygnany z tych ziem Joachim przepadł na dobre w 1945 roku.Babka Krystyna miała dwóch synów: Albrechta, urodzonego w 1907 roku wArgentynie oraz Rudolfa, który przyszedł na świat w 1911 roku w Berlinie.Ale już w 1921roku Katarzyna i Joachim przeprowadzili rozwód.Hrabia pozostał z synami w majątku w C.,natomiast Krystyna przeniosła się na stałe do Niemiec.Joachim von Lipow osiągał dużedochody z produkcji rolnej, zajmował się też przetwórstwem, urządzał polowania dladyplomatów.Razem z Rudolfem reprezentowali orientację propolską.Potem Joachim vonLipow zauważył korzyści, jakie daje współpraca gospodarcza z niepodległą Polską.Niestety,pomiędzy ojcem a starszym synem Albrechtem dochodziło do częstych kłótni, którychpowodem były wątpliwości Albrechta co do tego, czy jest on synem hrabiego! Zarzucał on teżojcu lekkomyślność w prowadzeniu interesów, w sprawach majątkowych oraznieodpowiedzialność w życiu prywatnym.Otóż, Joachim von Lipow ożenił się powtórnie w1930 roku z tancerką kabaretową pochodzenia węgierskiego Gizelą von Maszony.Niewiastata wyciągnęła od Joachima duże pieniądze.Ostatecznie w 1931 roku drogi obu się rozeszły.Albrecht przeniósł się do Torunia, potem wylądował w Wolnym Mieście Gdańsku, gdzie dałsię poznać jako sympatyk ruchu narodowosocjalistycznego.W pierwszych dniach września1939 roku przybył do C.w czarnym mundurze oficera SS.Nie jest jasne, po co faktycznieprzybył do rodzinnego majątku.Wydał ojca w ręce gestapo, a oficjalnym powodem byłasympatia hrabiego do Polaków i hańba rasy nordyckiej, jakiej dopuścił się Joachim wstępującw związek z żydowską aktorką von Maszony.Albrecht von Lipow przejął w administracjęmajątek rodzinny, zaś ojciec został wysłany do obozu koncentracyjnego w Dachau.Rudolf,drugi z braci, mieszkał w tym czasie we Włoszech ożeniony tam z cudzoziemką [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum