[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Judd dopiero teraz uświadomił sobie, jakie szkody wywołaław psychice Christabel jego długotrwała obojętność.Przed laty postanowił, że nie będziepróbował się do niej zbliżyć.Wmawiał sobie, że postępuje tak dla jej dobra.Chciał, by nauczyłasię być silna i niezależna, a po rozwiązaniu ich małżeństwa bez kłopotu na nowo ułożyła sobieżycie.Jednak stało się inaczej.Judd nie chciał się wiązać, zapuszczać korzeni, zakładać rodziny.Stale wracał pamięcią do własnego dzieciństwa, zaburzonego rozstaniem z matką, która rzuciłaojca dla innego mężczyzny.Christabel znalazła się w podobnej sytuacji życiowej.Matka Juddawzięła ślub jako nastolatka, gdy nie znała jeszcze świata ani mężczyzn.Wcześniej spotykała siętylko z przyszłym mężem.Dopiero jako dorosły człowiek Judd zrozumiał, że z czasem pojawiłasię u niej nieodparta pokusa, by zasmakować innego życia.Na samą myśl, że po kilku latach małżeństwa Christabel mogłaby również ulec takiemu pragnieniu, ogarniał go paniczny strach.Dlatego właśnie zrezygnował z marzeń o prawdziwym związku i spełnieniu głęboko skrywanychpragnień.Z czasem jednak zmienił zdanie, ale wtedy Christabel zamknęła się w sobie.Zamienilisię rolami.Teraz ona zachowywała dystans i udawała, że nie rozumie, o co mu chodzi.Nie mógłmieć o to do niej pretensji.Przez tyle lat unikał prawdziwej bliskości, a teraz było już za pózno,by naprawić powstałe szkody.Poza tym miał groznego rywala.Juddowi nie brakowało pewnościsiebie, lecz nawet on czuł się nieswojo, gdy musiał konkurować z Cashem Grierem.- Powtarzam ci po raz kolejny, że nie planuję ślubu z Tippy - burknął opryskliwie.-Dlaczego mi nie wierzysz?Mam swoje powody, pomyślała.Nim doszło do strzelaniny, wielokrotnie powtarzał, żechce się związać z Tippy.Nie wspomniała o tym, bo miała dość sprzeczek.- Skoro nie uda mi się wykręcić od tej podróży, powinnam chyba spakować walizkę -mruknęła ponuro.- Trzynaście godzin w samolocie.Będę ugotowana, nim dotrzemy doKalifornii.Popatrzył na nią protekcjonalnie.- Znam dobry sposób, żeby cię nieco rozerwać.Nawet w samolocie można znalezć sobieodosobnione miejsce&Potrzebowała kilku chwil, żeby zrozumieć, o co mu chodzi.- Nie licz na szybki numerek w samolotowej toalecie! - odparła stanowczo i ruszyła kudrzwiom.- Zmienisz zdanie, jeśli kupię ci koszulkę z czerwonej koronki? - spytał cicho.Znieruchomiała w pół kroku.Odchrząknęła, przestąpiła z nogi na nogę.Judd nie dodałnic więcej, tylko roześmiał się na całe gardło.Crissy jęknęła i natychmiast pomaszerowała doswojej sypialni.Lot był długi i dla Crissy trochę stresujący, bo pierwszy raz leciała samolotem.W klasieturystycznej było dosyć głośno, a fotele okazały się niewygodne, lecz Judd i Crissy nie życzylisobie, żeby kontrahenci fundowali im droższe bilety.I tak czuli się nieswojo, podróżując nacudzy koszt.Po głównym posiłku zmęczona bezsenną nocą Crissy zdrzemnęła się wreszcie.Gdy Juddobudził ją pocałunkiem, miała wrażenie, że ledwie przymknęła powieki.Zachwycona czułą pieszczotą musiała walczyć ze sobą, by jej nie odwzajemnić.- Gdzie jesteśmy? - szepnęła.- Wyjrzyj przez okno, kochanie.Podniosła roletę.Gdy ujrzała zarys wybrzeża Japonii, zrozumiała, że na zawsze zapamięta ten widok.Lektura przewodników oraz filmy podróżniczeoglądane w telewizji nie przygotowały jej na taki bezmiar piękna.Wierzchołki zielonych wzgórzsięgały chmur.Z fal oceanu wyłaniały się ostre skały.Miała wrażenie, że spogląda z góry na rajskiogród.Ogarnięta radosnym zachwytem westchnęła tylko, ponieważ zabrakło jej słów.- Zareagowałem tak samo, kiedy pierwszy raz ujrzałem ten widok - przyznał cicho Judd.Przed kilku laty prowadził dochodzenie, które ujawniło trop wymagający podróży do Japonii.-Nie potrafiłem opisać słowami tego widoku.Chciałem, żebyś sama go zobaczyła.- I słusznie.Wpatrywał się w jej śliczny profil, jakby nie mógł się napatrzyć.- Bardzo piękny widok - szepnął, z bolesną oczywistością uświadamiając sobie, jakniewiele brakowało, aby ją stracił.- Wyjadą po nas na lotnisko, prawda? - spytała zatroskana [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum