[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Na przykład we Włoszech istnieje mechanizm zwany „8 x1000”, zgodnie z którym państwo włoskie przeznacza osiem tysięcznych wpływówzpodatków obywateli na cele religijne lub charytatywne.Mechanizm jest dość „perwersyjny”,co wielokrotnie sygnalizowały włoskie stowarzyszenia laickie: jeżeli nawet obywatel niewypełni deklaracji podatkowej w tym punkcie, to i tak pieniądze idą do głównego faworyta,czyli włoskiego Kościoła katolickiego.W ten oto sposób Konferencja Episkopatu Włochotrzymuje co roku blisko 1 miliard euro! To cztery razy tyle, ile wynosi roczny budżet StolicyApostolskiej.Pieniądze te powinny być przeznaczane na cele charytatywne – działalność narzecz ubogich czy misje w krajach Trzeciego Świata, alew rzeczywistości idą na bliżejniezdefiniowane „cele kultowe”, czyli na wypłaty dla księży, katechetów, budowę nowychkościołów i renowacje ogromnego patrymonium kulturalnohistorycznego, jakie posiadaKościół we Włoszech.Premier Silvio Berlusconi w 2005 roku obiecał zwolnić Kościół katolicki od płaceniapodatku gruntowego i dzięki poparciu hierarchii watykańskiej wygrał wybory.Obietnicęspełnił.W rezultacie „spółka Kościół”, która posiada na terenie Włoch blisko sto tysięcybudynków (w tym szpitale i kliniki prywatne, szkoły, uniwersytety, sklepy i hotele),zaoszczędza rocznie 2 miliardy euro.Unia Europejska zarzuciła niedawno Włochomfaworyzowanie nielojalnej konkurencji i otworzyła w związku z tym formalne dochodzenie.W 2012 roku Bruksela zdecyduje, czy skazać Włochy i zmusić je do zmiany ustawy, czy nie.Nie należy się więc dziwić, że na przykład noclegi na terenie Rzymu w strukturachkościelnych, które nie płacą podatków gruntowych, kosztują mniej niż w hotelach.Uprzejmości finansowe czyni nie tylko rząd włoski, lecz także Urząd Miasta Rzymu.Jużtraktaty laterańskie przewidywały, że Rzym musi dostarczać wodę do Watykanu, nie mówiłyjednak, że za darmo.Do podlewania ogrodów watykańskich miasto Rzym dostarcza co rokubezpłatnie tyle wody, ile wystarczyłoby dla sześćdziesięciu tysięcy osób; wybudowało teżoczyszczalnie ścieków (które do końca lat sześćdziesiątych odprowadzano do Tybru).Watykan nie zapłacił nigdy ani grosza, nawet gdy spółka usług komunalnych sięsprywatyzowała i akcjonariusze zaczęli przyciskać „świętego klienta”.Zapłacili włoscypodatnicy.Na koniec weźmy przykład beatyfikacji Jana Pawła II – uroczystości trwającejjeden dzień.Koszty Watykanu wyniosły 500 tysięcy euro, 4,5 miliona euro zapłacił UrządMiasta Rzymu.Czy wiadomo, jak bogatym państwem jest wewnętrzne procedury w odniesieniu dodziałalności finansowej? Czy Jan Paweł II zmienił coś w tej dziedzinie?W 1988 roku Jan Paweł II zreformował Kurię Rzymską i dykastery i ta reformaadministracyjna przyniosła zmiany w pracy APSA, powołanej przez Pawła VI.W 1990 roku,po skandalach związanych z bankructwem Banco Ambrosiano oraz gdy wyszły na jaw brudneinteresy prezesa IOR, arcybiskupa Paula Casimira Marcinkusa, papież zreformował także tenbank.Komisja złożona z pięciu kardynałów, wybieranych raz na pięć lat, miała czuwać nadprzejrzystością IOR i zdawać ze wszystkiego relacje papieżowi.Jak się okazuje dzisiaj, tareforma nic nie zmieniła, bo również za rządów kolejnego prezesa, którym został AngeloCaloia, miały miejsce grube afery finansowe.Po odejściu tego ostatniego, który popadł wniełaskę tak jak jego poprzednik, prezesem banku od 2009 roku jest Ettore Gotti Tedeschi.Jak już tłumaczyłam, Administracja Majątku Stolicy Apostolskiej (bank centralny Watykanu)i Instytut Dzieł Religijnych (prywatny bank mający siedzibę na terenie Państwa-MiastaWatykańskiego, założony w 1942 roku przez Piusa XII) to dwie różne instytucje, częstomylone.Finanse Stolicy Apostolskiej zarządzane przez APSA są całkowicie przejrzyste idostępne publicznie, zwłaszcza że w grę tam nie wchodzą aż tak wysokie sumy.Mniejprzejrzysty jest IOR, od lat uwikłany w skandale finansowe: najpierw krach i śmierć włoskoamerykańskiego bankiera Michele Sindony, powiązanego z mafią, później krach BancoAmbrosiano i morderstwo Roberta Calviego, następnie oskarżenie o pranie pieniędzy z aferyEnimont i operację „Sofia” („purpurowy zamach stanu”), aż po ostatnie afery z biznesmenami– Gianpierem Fioranim, Diegiem Anemone, Angelem Balduccim [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum