[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.- Jego królewska wysokość!- Nie lękajcie się - rzekł Henryk.- I ja myślałem owłasnym wygodnym łóżku.Jesteśmy wszyscy ludźmi, przyjaciele.To zrozumiałe, że myśli nasze zwracają się kudomowym wygodom.Lecz bądźcie dobrej myśli.Widzicie, żem przemoczony tak samo jakwy.Razem z wami znoszę niewygody i chcę je znosić.Król jest w tej wojnie razem ze swymiżołnierzami.Nigdy o tym nie zapomina i wy nie zapominajcie.A jeśli z początku trochęcierpimy, los będzie potem dla nas łaskawszy, przy boskiej pomocy.- Amen! - odrzekli cicho żołnierze.I dodali: - Niech Bóg was błogosławi, miłościwypanie!Henryk z uśmiechem wrócił do namiotu.Nie narzekał na pogodę.Dzięki deszczowimógł pokazać żołnierzom, że jest z nimi w ich niepowodzeniach i pozwoli im uczestniczyć wswoich triumfach.*Rano deszcz ustał i zaświeciło promienne słońce.Król był w dobrym humorze.Pomyślał, że nie może opuścić swoich zacnych poddanych z Calais nie urządziwszy dla ichrozweselenia jakichś zabaw i turniejów, by mogli ujrzeć cząstkę sprawności, jaką on i wojskowykażą później w bitwie.Odbył się zatem turniej i zawody kopijników.Król zyskał ogólnypodziw strzelając celnie z łuku.Pragnął już zaprzestać udawanych walk i zacząć walczyć naprawdę.Musiał jednakczekać na przybycie swojego sojusznika, cesarza Maksymiliana, uważanego za jednego znajdzielniejszych wojowników w Europie.Mając obiecaną jego pomoc, mógł lekceważyćdrugiego, wątpliwego sprzymierzeńca - Ferdynanda.Właśnie gdy popisywał się zręcznością w łucznictwie, nadeszło pismo odMaksymiliana.Odrzucił natychmiast łuk, by je przeczytać.Cesarz pisał, iż uważa, że podbój Francji winno się rozpocząć od zdobycia dwóchmiast: Therouanne i Toumai.Kiedy znajdą się one w rękach sojuszników, podkreślałMaksymilian, nie będzie trudności ze zdobyciem żołnierzy z Flandrii.Cesarz pragnie, by królAnglii wiedział, że on jedynie doradza jako stary żołnierz; czuje się wielce szczęśliwy mogącsłużyć pod jego sztandarem.Henryk, który nie zamierzał oddalać się od swego głównego celu - Paryża, aż do miastna granicy Flandrii, był tak ujęty ostatnimi słowami listu cesarza, że przystał od razu na jegopropozycję i ruszył do Therouanne.*Cesarz Maksymilian, stary doświadczony wojownik, znając pragnienia króla Anglii,porozumiał się z Ferdynandem.„Jeśli nie pohamujemy tego młokosa, stanie się groźny dla wszystkich - pisał.-Pamiętam jego ostatnią wyprawę, gdy był waszym sojusznikiem.Jest tak zadufany w sobie,że nie ma potrzeby okłamywać go, bo zawsze gotów jest okłamać sam siebie.”Cesarz nie miał ochoty prowadzić wojny z królem Francji, lecz raczej zawrzeć z nimsojusz, jak uczynił Ferdynand.Prowadził więc również tajne układy z Ludwikiem.Trzej wielcy władcy europejscy - Ludwik, Ferdynand i Maksymilian - nie traktowalizbyt poważnie wybryków młodego króla Anglii, który miał dużo pieniędzy do roztrwonienia.Za to wszyscy gotowi byli posłużyć się nim dla własnych celów.Mając pusty skarbiec,Maksymilian rozpaczliwie pragnął go napełnić i chciał koniecznie zawrzeć ugodę zHenrykiem.Obiecał oddać na jego usługi jazdę burgundzką i tylu niemieckich lanzknechtów,ilu zażąda.Henryk będzie musiał oczywiście zapłacić za najem tych ludzi, bo choć cesarzmiał żołnierzy, nie posiadał środków, by ich utrzymać w czasie walki.Sam chciał oddać się pod rozkazy Henryka.„Będę zaszczycony mogąc służyć pod takim dowództwem.” - słowa te byłyobliczone na to, że pochlebiony król angielski, nie zastanawiając się nad kosztami, pochwyciprzynętę.Takiego wodza jak cesarz Maksymilian trzeba opłacić i król Anglii musi zrozumieć,że czekają go znaczne wydatki.Ale żąda on tylko stu koron dziennie.I oczywiście Henrykbędzie musiał wziąć na siebie trzymanie straży przybocznej cesarza.- Jesteśmy niezwyciężeni! - wykrzyknął Henryk.- leden z najdzielniejszychwojowników chce walczyć pod naszym sztandarem.Trzej starzy doświadczeni żołnierze przygotowywali się teraz do obserwowaniabłazeństw młodego kogutka, który sądził, że wojna to trochę lepsza - aczkolwiekkosztowniejsza - zabawa.Ferdynand, stary cynik, czekał.Ludwik gotował się do zawarcia pokoju zMaksymilianem i Ferdynandem.Maksymilian mówił sobie, że wystarczy mu zdobycieTherouanne i Tournai i nie ma powodu, by Henryk nie zapłacił mu za zdobycie tych miast dlaniego.Ludwik wydał polecenie, by jego żołnierze unikali walki z Anglikami.Mieli ich tylkonękać i utrudniać im pobyt we Francji.Pamiętano wyprawę Dorseta [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum