[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Przyznaję, że zle to zrobiliśmy.Moi ludzie dostali instrukcje, żeby cięprzyprowadzić.I tyle.Słuchaj, wszystko wyjaśnię.Mógłbym wejść dośrodka? Nie chcę, żeby to zabrzmiało zbyt dramatycznie, ale chodzi o drobnąkwestię bezpieczeństwa narodowego.256RLT  Och, nie chrzań  powiedziała Isabella.Usta Juliana się zacisnęły.Znów skupił uwagę na Fallonie. Departament A wykonywał zadania dla pewnych bardzo tajemniczychagencji.Tak jak J&J. Nigdy mi nie mówiłeś, że pracujemy dla federalnych  Isabellaoburzyła się na Fallona. Próbujemy unikać takich zleceń.Ale wiadomo, że doradzaliśmyagencjom. Doradzaliśmy. Usta Juliana wykrzywił gorzki uśmiech. Aadnie toująłeś.Tego samego rodzaju funkcje doradcze wykonuje Departament A wLucan.I o to w tym chodzi. Spojrzał na Isabellę. Daj mi pięć minut.Tylkoo to proszę.Fallon nie spuszczał oczu z Juliana. Jak uważasz, Isabello? Cóż, chyba nie możemy go po prostu tu zastrzelić przy pani Ragsdale.Plotki rozeszłyby się po całym polu kempingowym w jakieś dwadzieściasekund.No i pozostaje jeszcze problem zwłok.Julian się skrzywił. Racja  przyznał Fallon.Uświadomił sobie, że w perwersyjny sposóbzaczyna mu się to podobać. Chyba lepiej go zastrzelić gdzie indziej, bezświadków. Dookoła wszędzie rozciąga się pustynia  zauważyła Isabella.Julian zacisnął zęby. Bardzo śmieszne.Pięć minut.To wszystko, o co proszę.Isabella cofnęła się o krok. Dobra.Tu na polu kempingowym niewiele może zdziałać.Ma ten samproblem co my.Zbyt wielu świadków.257RLT  Fakt  Fallon również się cofnął się, ale nie schował broni. Pięćminut. Dzięki. Julian wszedł do przyczepy i zamknął za sobą drzwi.Uśmiechnął się krzywo do Isabelli. Isabella Valdez? Tak się nazywam. Miło cię poznać.Nie masz pojęcia, jak się cieszę, że cię widzę oznajmił sucho Julian. Niestety, nie mogę powiedzieć tego samego. Zmrużyła oczy.Zabiłeś moją babcię? Nie.Przysięgam.Dopiero parę dni temu odkryłem, że w ogóle istniała.Kiedy ją wreszcie namierzyłem na tym polu kempingowym, w nadziei, że ciętu znajdę, już nie żyła.Z tego, co udało mi się ustalić, to był zawał. Jegotwarz złagodniała. Wyrazy współczucia. Tak.Pewnie.Wyjaśnij tych dwóch gości w Phoenix, jeśli potrafisz. Tak jak mówiłem, spartaczyliśmy operację w Phoenix.Przepraszam. Za wysłanie tych dwóch, żeby mnie porwali?  Isabella podniosłagłos. Przepraszasz? Nigdy nie groziło ci żadne niebezpieczeństwo z ich strony powiedział Julian. Zapędzili mnie na dach centrum handlowego.Mieli broń.Próbowalimnie złapać. Tak jak mówiłem, schrzaniliśmy tę robotę i to moja wina. Julianprzeczesał włosy palcami. Mogę tylko powiedzieć, że bardzo chcieliśmy cięznalezć i sprowadzić z powrotem, zanim dorwą cię naprawdę zli faceci.Wiem, że byłaś przerażona i uciekałaś.Bałem się, że jeśli się dowiesz, że ktośzwiązany z Lucan jest w pobliżu, znowu znikniesz.258RLT  Słuszne rozumowanie  powiedziała. Kazałem im, żeby zrobili wszystko, aby tylko cię ściągnąć do firmy.Myślałem, że kiedy już się spotkamy, będę mógł wszystko wyjaśnić.Bardzowyraznie zaznaczyłem, że nie wolno im cię skrzywdzić.Ale uciekłaś moimludziom i znów cię zgubiliśmy. Wrobiłeś mnie, do diabła.Handlowałeś parabronią z Departamentu A.Wiedziałeś, że Max Lucan zaczął coś podejrzewać, więc wgrałeś tenobciążający plik na mój komputer w biurze.Tak jakbym była na tyle głupia,żeby w biurowym komputerze trzymać plik, przez który mogliby mniezwolnić albo wsadzić do więzienia.Nie za bardzo mnie szanujesz, co, Julian? Ktoś cię wrabiał, zgadza się.Ale nie ja.To Caitlin Phillips handlowałaparabronią.To ona zainstalowała ten plik na twoim komputerze.Udało mu się ją zaskoczyć. Caitlin? Moja asystentka, pamiętasz? Oczywiście  odparła Isabella, usiłując strawić nową informację. Zwolniła się, a potem znalezli ją martwą. Martwą? Caitlin? Oficjalne orzeczenie brzmi, że przedawkowała, ale ja i Max tego niekupujemy.Sądzimy, że zabił ją któryś z jej kontaktów na czarnym rynku. Nie rozumiem. Kiedy znalezliśmy na twoim komputerze ten plik o sprzedażyparabroni, razem z Maksem prześledziliśmy go.Zaprowadził nas do Caitlin.Ale wtedy już nie żyła.Isabella zmarszczyła brwi. Skoro wiecie, że jestem niewinna, to po co mnie szukacie?259RLT  Bo grozi ci niebezpieczeństwo.Posłuchaj, Isabello.Zanim Caitlinzostała zamordowana, ubiła jeszcze ostatni interes.Zaaranżowała zakup dlajednego ze swoich klientów, barona narkotykowego z Ameryki Południowej.Ale transakcja nigdy nie doszła do skutku, bo pośrednika zastrzelono. Pewnie to był Orville Sloan?  spytał Fallon takim tonem, jakbyniezbyt interesowała go odpowiedz.Julian zmarszczył brwi. Wiesz o Sloanie? J&J jest agencją detektywistyczną, o ile sobie przypominasz  odparłFallon.Julian westchnął. Właśnie.Sloan był pośrednikiem Caitlin.Wygląda na to, że zabił goniezadowolony klient.To prędzej czy pózniej musiało się stać, biorąc poduwagę naturę tej profesji, ale dla nas problemem było, kiedy to się wydarzyło [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum