[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Wtedyznów będzie chłodny, ale uprzejmy. Spójrz na mnie, Julianno.Wiesz, że nikomu nie mogę nakazaćpatrzenia mi w oczy.Popatrzyła na niego z wahaniem. Bardzo to szlachetnie z twojej strony.Dziękuję.Nie lubięrozmawiać o niektórych sprawach, ale będę o tobie pamiętał. Znówsię uśmiechnął, tym razem dłużej. Jesteś dobra i wyrozumiała, a tonajważniejsze cnoty niebian.W gruncie rzeczy jestem przekonany, żeposiadasz wszystkie siedem.A zwłaszcza niewinność  pomyśleli niezależnie od siebie. Tyleże on uważa niewinność za coś śmiesznego  rozważała Julia. Tak naprawdę nigdy jeszcze tak nie tańczyłam  wyznałaszczerze. Wobec tego cieszę się, że jestem pierwszy!  Uścisnął silnie jejrękę.To zdanie sprawiło, że Julia nagle zastygła. Julianno? Co ci jest?  Oczy miała szklane, a skórę zimną jaklód.Gabriel patrzył, jak ostra czerwień, jaką dosłownie przed dwiemaminutami płonęły jej policzki, całkowicie znika; skóra była terazprzezroczystobiała, jak papier ryżowy.Nie patrzyła na niego, a kiedyprzeciągnął ręką po jej plecach, w ogóle nie zareagowała.Gdy wreszcie się zbudziła z transu, szoku, czy cokolwiek to było próbował z nią porozmawiać, ale była zanadto roztrzęsiona.Nie miałpojęcia, co się stało, więc skinął na Rachel i poprosił ją, żeby zabrałaJulię do toalety.Sam poszedł do baru i zamówił podwójną whisky.Wypił szybko, zanim dziewczyny wróciły.Jako  szef grupy Gabriel zdecydował, że pora wracać do domu.Panna Mitchell najwyrazniej nie czuła się najlepiej, a  Lobby nie byłmiejscem dla niej, nawet w normalnych okolicznościach.Wiedział, żew pewnym momencie mężczyzni staną się pijani i zachłanni, a kobiety równie pijane i napalone.Gabriel nie chciał, żeby jego młodszasiostra, a także piękna i niewinna panna Mitchell były tego świadkami.Zapłacił więc rachunek i poprosił Ethana o sprowadzenie dwóch taksówek.Chciał zapłacić z góry za taryfę panny Mitchell ipoinstruować taksówkarza, żeby zaczekał przed domem, aż dziewczynabezpiecznie wejdzie do środka.Na nieszczęście dla Gabriela Rachel miała własny plan. Dobranoc, Julio! Spotkamy się u ciebie, Gabrielu.Dzięki za to,że osobiście odwozisz ją do domu!Rachel czym prędzej wskoczyła do jednej z taksówek,zatrzaskując za sobą drzwiczki, i wręczyła kierowcy dwudziestkę, także ruszył, zanim brat zrobił krok naprzód.Był w pewnym sensie wkurzony, chociaż doskonale wiedział, cojego siostra planuje.Niemniej było o wiele mniej prawdopodobne, żeRachel natrafi na jakiegoś menela w strzeżonym przez ochronę holuManulife Building, niż że przydarzy się to pannie Mitchell w jejponurym domu przy Madison Avenue.Nie mógł więc mieć do nikogopretensji.Pomógł Julii wsiąść do taksówki i usiadł obok.Kiedy stanęliprzed jej domem, odsunął wyciągniętą z pieniędzmi rękę i kazałkierowcy zaczekać.Odprowadził dziewczynę do wejścia.Chwilę staliw słabym świetle, podczas gdy Julia szukała kluczy.Upuściła je, oczywiście, bo wciąż była roztrzęsiona po tym, cosię wydarzyło w klubie.Gabriel podniósł je i zaczął przymierzać, ażznalazł właściwy i otworzył drzwi.Oddał Julii klucze i musnął wierzchjej dłoni.I stał tak dalej, patrząc na nią z dziwnym wyrazem twarzy.Gwałtownie wciągnęła powietrze i zaczęła mówić do jegoczarnych spiczastych butów, nieco zbyt modnych, nawet jak naGabriela.Nie byłaby w stanie powiedzieć tego, co chciała, gdybyspojrzała w jego piękne, ale zimne oczy. Profesorze Emerson, chciałam panu bardzo podziękować zaotwarcie drzwi i za zaproszenie mnie do tańca.Jestem pewna, że dlapana to przykre przeżycie.Wiem, że toleruje pan moją obecność tylkoze względu na Rachel i że kiedy ona wyjedzie, wszystko wróci donormy.I obiecuję, że nic nie powiem  nikomu.Naprawdę umiemdochować tajemnicy& I mam zamiar poprosić o wyznaczenie miinnego promotora.Wiem, że nie uważa mnie pan za zbyt bystrą i żebyło panu przykro ze względu na moje skromne mieszkanie& Z tego,co pan mówił dziś wieczorem, jasno wynika, że nie dorastam panu dopięt i że boli pana rozmowa z taką głupią dziewicą jak ja.Do widzenia. Z ciężkim sercem chciała wejść do budynku.Gabriel zagrodził jej drogę. Skończyła pani?  jego głos zabrzmiał bardzo surowo.Drżąc, spojrzała na niego szeroko otwartymi oczami. Wygłosiła pani swoją przemowę; uważam, że ze względu nagrzeczność powinna pani dać mi możliwość skomentowania swoichuwag.A zatem, pozwoli pani&  Odsunął się od drzwi.Stał i patrzyłna nią z trudem ukrywając pasję. Otworzyłem pani drzwi, bouważam, że tak powinno się traktować damę, którą w końcu pani jest,panno Mitchell [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum