[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.  Jason!  zawołała.Z jej ust wydobywały się kłęby pary.Pod sklepem po drugiejstronie ulicy zatrzymało się auto.Jason już odjechał.Aria stała pod lampą uliczną przed halą wspinaczkową zewzrokiem wbitym w zaproszenie do Radleya.Widniał na nimadres hotelu i godzina rozpoczęcia imprezy.A także nazwiskoarchitekta, który zaprojektował nowy budynek  George Fritz.Poniżej wymieniono wszystkich artystów, których prace miałyozdobić wnętrza budynku, między innymi nazwisko Elli.Comogło tak przerazić Ja-sona? Co miał na myśli, kiedy pytał, czyto jakiś żart? Nie chciał spotkać jej mamy? Wstydził się pokazaćpublicznie z Arią? Jason!  zawołała ponownie Aria, tym razem trochę ciszej.I nagle usłyszała perlisty śmiech.Rozejrzała się przerażona.Niezauważyła nikogo, ale śmiech nie cichł, jakby ktoś śmiał się z nieji tylko z niej. 21.I TYLKO PRAWDW piątkowy wieczór Emily siedziała w aucie pod domempaństwa Colbertów, nerwowo czekając, aż Isaac wyjdziefrontowymi drzwiami i podbiegnie do jej samochodu.- Hej! - zawołał i spojrzał na niebo.- Chyba zaraz zacznie padaćśnieg.Myślisz, że to odpowiednia pora na przejażdżkę?Emily pokiwała energicznie głową.Isaac przysłał jej ze szkołySMS-a, zapraszając wieczorem do siebie.Najpierw Emily uznałato za żart.Ale kiedy dostała od niego kolejną wiadomość zpytaniem, czemu nie odpowiada, pomyślała, że pewnie paniColbert nie opowiedziała mu o spotkaniu z Emily w Applebeezeszłego wieczoru.Ani o tym, że wie, co wtedy robili u niego wpokoju.Może Isaacowi nadal wydawało się, że wszystko gra.Emily postanowiła, że jej noga nie postanie już nigdy w domuColbertów.Nawet jeśli będzie zmuszona spędzić w towarzystwierodziców Isaaca cały wieczór w Radleyu.Emily nie należała do tych nastolatków, którzy lekceważyli zakazydorosłych, nawet jeśli wiedziała, że wynikają ze złej woli i sąniesprawiedliwe.Tym razem oznaczało to, że nie mogła jużnigdy odwiedzić Isaaca w jego domu.I na każde jego zaproszeniebędzie musiała odpowiadać jakimiś głupimi wymówkami.Kiedy zeszłej nocy kładły się spać z Carolyn, siostra zapytała ją,dlaczego wybiegła z baru z płaczem.Emily opowiedziała o całymzajściu.Carolyn usiadła na łóżku i spojrzała na Emily zprzerażeniem. Dlaczego powiedziała, że nie uszanowałaś jej domu? zapytała. To przez historię z Mayą?Emily pokręciła głową. Wątpię.Czuła wstyd.Gdyby rodzice Emily przyłapali ją w łóżku zIsaakiem w ich własnym domu, pewnie postaraliby się o prawnyzakaz zbliżania się do córki. Może sobie na to zasłużyłam  szepnęła.Milczały przezchwilę, słuchając szumu poruszanychwiatrem łodyg kukurydzy.Nagle w ciemności rozległ się głosCarolyn. Nie wiem, co bym zrobiła, gdyby mama Tophera mnienienawidziła.Pewnie musiałabym z nim zerwać. Wiem  odparła Emily, choć zaciskało się jej gardło. Ale musisz o tym pogadać z Isaakiem  poradziła jejCarolyn. Szczerze. Emily?Zamrugała.Isaac zapiął pas i czekał, aż ruszy.Emily czułapulsowanie w całym ciele.Isaac zaczesał ciemne włosy na bok iotulił szyję ciemnozielonym szalikiem.W półmroku jaśniał jegouśmiech.Nachylił się, żeby ją pocałować, ale ona cała zesztywniała, jakby czekała, że zarazwłączy się alarm, a zza krzaka wyskoczy pani Colbert iwyciągnie syna z samochodu.Odwróciła głowę, udając, że sięga po kluczyki.Isaac się odsunął.Nawet w ciemności dostrzegła w jego oczach znajomy wyrazzaniepokojenia. Wszystko w porządku?  zapytał.Emily spojrzała przedsiebie.-Tak.Przekręciła kluczyk w stacyjce i ruszyła. Pewnie nie możesz się doczekać jutrzejszego przyjęcia powiedział Isaac. Tym razem wypożyczyłem smoking.Tochyba lepsze niż stary garnitur taty  zachichotał.Emily zagryzła dolną wargę.Nadal mu się wydawało, że mogąrazem pójść na imprezę do Radleya. Jasne  odparła. Tata bardzo się stresuje i ciągle mi przypomina, że znowu sięwymigałem od pracy, bo idę na randkę. Isaac uśmiechnął się iszturchnął Emily lekko łokciem w żebra.Emily ścisnęła mocniej kierownicę, a do jej oczu napłynęły łzy.Nie mogła tego dłużej znieść. Więc.twoi rodzice nie zabronili ci spotkać się ze mną jutro? zapytała.Isaac spojrzał na nią zdumiony. Ostatnio rzadko ich widywałem.Od kilku dni mają mnóstwospraw na głowie.Ale czemu mieliby nam nie pozwolić iść razemdo Radleya? Przecież zaprosiłem cię tam w ich obecności.Z przeciwka nadjeżdżało auto, którego światła oślepiły Emily.Nie odpowiedziała.  Na pewno nic ci nie jest?  znowu zapytał Isaac.Emily przełknęła ślinę.Zawsze w sytuacjach podbramkowychczuła w ustach smak masła orzechowego.Po prawej stroniezauważyła supermarket i zupełnie bezwiednie zatrzymała się naparkingu [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum