[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Tylko swojej przytomnościRLT umysłu zawdzięczała uniknięcie takiej kompromitacji.Tymczasem pan Reading jedyniepocałował ją w rękę.Elinor ocknęła się w półmroku cudownie ogrzanego pokoju.Zdarzyło jej się topierwszy raz od wielu lat.Była najedzona, stopy nie bolały jej od ciasnych trzewików,niemal popadła w błogostan.Jednak gdy otworzyła oczy, ujrzała śpiącego na kanapieRohana.Jeden jej głośniejszy oddech wystarczył, by otworzył oczy.- Spała pani z diabłem, panno Harriman - wycedził.- W dodatku mimo tejniebezpiecznej przygody wciąż pani żyje.Usiadła wyprostowana, zsuwając pled, którym ktoś pieczołowicie ją okrył.Nagleze zgrozą przekonała się, że szwy stanika starej sukni musiały puścić w którymś miejscu,piersi bowiem zostały nieprzyzwoicie odsłonięte.Próbowała zakryć je pledem, ale niezdążyła.Rohan chwycił koc i odrzucił go na bok.- Nie ma potrzeby przesadzać ze skromnością, panno Harriman - powiedział.-Wciąż pani błądzi po niewłaściwej stronie granicy przyzwoitości.- Moja chusta - powiedziała zduszonym głosem.- Leży na krześle.Zerknął we wskazane miejsce.- Naprawdę? A dlaczego zakłada pani, że jestem zainteresowany usługiwaniem jej?Przecież wcale nie chcę, aby zakryła pani zaskakująco interesujące wdzięki.Zdesperowana, próbowała wstać, on jednak pchnął ją z powrotem na fotel.- Już dobrze, skoro inaczej miałaby pani być uciążliwa.Podał jej cienką chustę.Elinor ciasno się nią otuliła i odetchnęła z ulgą.- Teraz lepiej.- Okropnie.Poza tym spała pani ze mną i tego nic nie zmieni.- Niech pan nie będzie śmieszny.Nawet nie zdawałam sobie sprawy z pańskiejobecności.Nie mam też pojęcia, dlaczego zasnęłam na takim niewygodnym meblu.Czynie powinien pan teraz igrać z kurtyzanami?- To jest trzydniowa biesiada, dziecko.Rzadko rozpoczynam zabawę przed drugąnocą.Poza tym już trochę poigrałem z gościem, który mnie szczególnie interesuje.Panima smak nowości.RLT - Nowości, która powinna niezwłocznie stąd zniknąć.Aż trudno mi uwierzyć w to,że pozwoliłam sobie zasnąć w tych okolicznościach.Gdzie jest moja matka?- Poleciłem Readingowi, żeby się nią zajął i odwiózł do domu, a ponieważ jeszczenie wrócił zakładam, że napotkał trudności.- Mówi pan o tym biedaku z blizną?Rohan zaśmiał się cicho.- Nie byłby zadowolony, gdyby usłyszał, jak go pani nazywa.On sądzi, że bliznynadają mu wygiąć niebezpiecznego człowieka.A skoro o tym mowa proszę mipowiedzieć, panno Harriman, co Reading zastanie w jej domu.Naturalnie oprócz tegoniezręcznego stangreta złodziejaszka.- Pustki.- Proszę nie próbować ze mną żadnych gierek - wycedził i podszedł do okna, zaktórym malował się świt.- Jestem w nich mistrzem.Kto jeszcze mieszka w pani domu?- Moja stara niania.- I kto jeszcze?- Nikt.Odwrócił głowę.- Nie umie pani oszukiwać, panno Harriman.O ile dobrze pamiętam, lady Carolinemiała dwie córki.- Moja siostra umarła.Uśmiechnął się pobłażliwie.- Jeśli zamierza pani kłamać, moja droga, trzeba to robić bardziej przekonująco.Jestem pewien, że znajdzie pani kogoś, kto nauczy panią tej umiejętności.Bywaprzydatna.- Nie kłamię.Elinor zerknęła ku drzwiom.Gdyby zdołała wykorzystać chwilę nieuwagi Rohana,mogłaby uciec i nawet jeśli nie udałoby jej się znalezć konia lub powozu, pięć mil doParyża przeszłaby piechotą.Niestety, nie wiedziała, gdzie podziały się jej zniszczonetrzewiki.RLT - Niech pani nie będzie irytująca - powiedział hrabia.- Przecież ma pani bardzoładną młodszą siostrę, prawda?Elinor poczuła, że znalazła się pod ścianą.- Jeśli ktokolwiek waży się tknąć moją siostrę, to pana zabiję - oświadczyładobitnie.- To przynajmniej powiedziała pani z głębokim przekonaniem.Siostra musi byćnaprawdę bardzo urodziwa.- Nic panu do mojej siostry.- Szybko wymyśliła nowe kłamstwo.- Zresztą, gdytylko ojciec załatwi sprawy, wrócimy do Anglii i siostra znajdzie szczęście wmałżeństwie.- Sądzi pani, że ojciec znajdzie jej męża? - spytał, opierając się o ścianę.- Małżeństwo jeszcze nie jest uzgodnione.Zamierzam dopilnować, żeby siostrawyszła za mąż z miłości.- Nie powie mi pani chyba, że wciąż wierzy w istnienie miłości, mimo że zostałaskazana na takie życie?- Moje życie jest całkiem udane.Poza tym nie myślę o sobie, lecz o Lydii.Ona nato zasługuje.- A pani nie?- Mnie to nie interesuje.Co innego Lydia.Gdy tylko ojciec [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum