[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Owen zastanawiał się, co o nim myślała.Ukrycie jegopodniecenia było niemożliwe, odkąd był nagusieńki.Zauważyła, jaki byłpodniecony?- To naprawdę forma sztuki - powiedziała Caitlyn.- Jego ciało jestwspaniałe samo w sobie, ale sposób w jaki wiążesz liny.to tak, jakbyś jeustawiał tak, aby zwrócić uwagę na jego piękno.- Słyszałeś, Owen? Myśli, że jesteś pięknem - powiedział Kelly.Owen nie mógł się poruszyć, nawet gdyby chciał.Jego ręce byłyprzywiązane do boków.Liny krzyżowały się na jego udach,w górę pleców ina ramionach ku kolejnej linie, które formowały wzór diamentu wzdłuż jegotorsu.Mógłby się skulić w ciaśniejsza pozycję embrionalną, ale nieumożliwiała to rękojeść na jego brzuchu.- Powinniśmy związać jego.?- zapytała Caitlyn.- Chcesz, by cierpiał?- spytał Kelly.- Nie.- Co związać?- powiedział Owen.Obydwoje stali za nim, więc niewidział, co knuli.- Twojego fiuta i jaja - powiedział Kelly.- Nie - odpowiedział Owen, chociaż zapobiegłoby to zrobienie z siebieidioty, gdyby wystrzelił za szybko.Boże, był taki podniecony.Nigdy w swoim2 Kinbaku (jap.}~?)  japońska sztuka wiązania, unieruchamiania, ozdabiania ciała liną.Wywodzi siębezpośrednio od starej (epoka Edo 1603-1867) techniki wojskowej hojMjutsu, w której stosowano liny do wiązania itorturowania jeńców.Dzisiejsze Kinbaku Shibari, czyli wiązanie liną stosowane w celach erotycznych (a także jako forma sztuki wizualnej),jest łagodną formą tych tradycyjnych technik. życiu nie był bardziej świadom swego ciała.- Dobra - powiedział Kelly, odsuwając się, by popodziwiać swoje dzieło.-To powinno utrzymać go tam, gdzie będziesz chciała.Zadrżał każdy skrawek rozpalonego ciała Owena.Powiedział, że byłgotowy na wszystko, ale gdy był taki skrępowany z wyeksponowanymtyłeczkiem, to już nie był tego taki pewien.No cóż, może jednak tak.Ale niechciał poczuć bólu.- Wiązałeś wielu mężczyzn?- Caitlyn zapytała Kelly'ego.Owen powstrzymał drżenie, nadstawiając uszu, by uchwycić odpowiedzKelly'ego.- Tylko w ramach przysługi - powiedział.Czyli kogo? Zastanawiał się Owen.Kelly nigdy nie wspomniał, żewcześniej związał mężczyzn.Może zrobił to podczas swego treningu.PokazałOwenowi sznury tylko po tym, jak sam opanował tą sztukę, ale z pewnościąnie powiedział Owenowi, że robił coś takiego z mężczyzną.A przecież mówiłOwenowi o wszystkim.Prawda?- Kiedy twój partner jest na twojej łasce w takiej sytuacji, to rób topowoli - poinstruował Kelly.- Dobrze - powiedziała Caitlyn, jakby Kelly tłumaczył jej jak powinnazamieść podłogę, lub wyjaśniał jej program DVD.- Drażnij go.Owen drgnął.Samo rozmawianie, jakby go nie było, wystarczyło jakodokuczanie.- Dobrze.Podoba mi się, jak jego penis i jaja luzno wiszą.Cieszę się, żeich też nie związaliśmy.Masz kolczyk w penisie?Kelly zachichotał.- Nie.- Boże, chcę potrzeć te dwie małe kuleczki.Pocałować.Wciągnąć doust.Co jeszcze byłoby przyjemne?- Lizanie - powiedział Kelly.O Boże, przestań gadać i dotknij mnie, lub coś.Już dłużej tego nie wytrzymam.- Jak dla mnie to nie jest wystarczająco twardy - powiedział Kelly.-Owen?- Tak?- Jesteś wystarczająco twardy?Już chciał się przyznać, że był cholernie twardy, ale lekko potrząsnąłgłową.- Mogę być twardszy.- Tak myślałem.Kiedy wezmiesz jego kutasa w swoją dłoń.- Kellypowiedział do Caitlyn.-.tonie pocieraj go tak energicznie, by doszedł.Opózniaj jego orgazm, aż będzie miał dosyć.Nie dojdzie, aż mu na to niepozwolisz.Owen jęknął.Po tej całej sytuacji będzie musiał poważnie porozmawiać z Kelly'ym.Ten dupek sprawiał, że to wszystko było nie do zniesienia.Owenczuł, że tonie, gdy Kelly zdecydował, iż sprawi, by jego nieobecność była niedo wytrzymania.Ciepła dłoń objęła kutasa Owena, całkowicie okradając go zracjonalnego myślenia.Instynktownie zakołysał biodrami do przodu, niemogąc powstrzymać chęci do pchnięcia.Nie mógł się ruszyć bardziej, niż okilka cali, ale Boże, ta kobieta miała wspaniałe dłonie.Owen zadrżał wrozkoszy.Jej uścisk był pewny, ale delikatny.Tyle wystarczyło, bydoprowadzić go do szaleństwa.- Widzisz jaka luzna jest moja pięść?- zapytał Kelly.- Ledwie co pocierampowierzchnię.Owenowi zaparło dech w piersiach.To dłoń Kelly'ego pieściła go takdoskonale? O Boże.Nie pozwól mi dojść w jego dłoni.Bo dowie się, jaki jestemprzez niego podniecony.Owen zamknął oczy i skupił się na dłoni, która lekkopocierała jego ciało.Za każdym razem gdy dłoń Kelly'ego ocierała o kolczyk,jego kutas drżał z podniecenia, jądra zaciskały się, a jego ciało napinało kuniemu.- Nie jestem pewna, czy załapałam twoją technikę - powiedziałaCaitlyn.- Chyba musisz bardziej zademonstrować.Proszę, kontynuuj - Owenusłyszał rozbawienie w jej głosie.I gdzieś poza pokoju usłyszał śmiechnieznajomego i krzyk jakiejś kobiety.Cieszył się, że znalezli prywatny pokój.Owen opuścił głowę.Jego pole widzenia było ukryte przez rękojeść, na którejspoczywał, ale widział dłoń Kelly'ego, która pojawiała się za każdym razem,gdy pocierał długość Owena.- Mocniej - szepnął Owen i zassał wargę do ust, by Kelly nie zauważyłjak niemożliwie był podniecony tym, że go dotykał.Wiedział, że Kelly naniego nie leciał.Wcześniej wielokrotnie pomagali sobie osiągnąć orgazm, alew przeciwieństwie do Owena, Kelly nie podniecał się zbyt szybko i nieeksplodował jak rakieta pod dotykiem Owena.I nie dotykali się od sześciumiesięcy.Cieszył się, że Cailtyn poprosiła Kelly'ego o pomoc w związaniu go,ale nie był przygotowany na wyjaśnienie, dlaczego z tych wszystkichperwersyjnych rzeczy jakie doświadczył, najbardziej podniecało go waleniekonia przez jego najlepszego przyjaciela.- Myślę, że możesz od tego zacząć - Kelly odsunął dłoń.Owen zadrżał.-Baw się dobrze.I już go nie było.Drzwi trzasnęły za nim, co było błogosławieństwem iwbiciem noża w serce Owena.- Wszystko w porządku?- zapytała Caitlyn.- Nigdy nie miałem się lepiej - powiedział bez tchu.Niech tylko zapanujęnad emocjami i wszystko będzie kurwa fantastycznie.- Jeśli zmieniłeś zdanie.- Nie - powiedział.- Zawsze chciałem zostać zerżnięty w tyłek przezsarkastyczną brunetkę. Roześmiała się.- Jesteś uroczy.- Często mi to mówią - powiedział.- Ale tylko dlatego, że większość ludzinie potrafi czytać mi w myślach.Jej ciepłe, miękkie wargi musnęły jego pośladek i podskoczył.Kellypodwyższył jego wrażliwość do tego stopnia, że był gotowy rzucić Caitlyn naplecy i zatopić się w miękkim, mokrym cieple między jej udami.Niestety byłcałkowicie unieruchomiony, więc nie miał innego wyboru, jak zapanować nadswoimi zmysłami.Jej dłoń odnalazła jego kutasa i potarła go tak delikatnie, że zacząłdrgać, potrzebując surowszej stymulacji, potrzebują.Cholera, nie wiedział.Potrzebował czegoś.Czegoś mu brakowało.Tylko nie wiedział co to było.Wciąż go pieściła, podczas gdy rozsypała pocałunki na jego tyłku.Kiedyjej palce otarły się o jego dziurkę, to zaklął pod nosem [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum