[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.- Kurwa  wyjaśniła Jerusha obojętnie.- W tym stroju wyglądasz jak kurwa.Ariele skrzywiła się, poczuła, jak czerwienieje jej twarz.Przed powrotem pozaziemców niesłyszała nigdy tego określenia.- Ty też  powiedziała ponuro i szarpnęła głową, dając gwałtownie przyjaciołom znak doodejścia.Poczuła, jak ją gładzą, ich gratulacje, chichoty i pomruki brzmiały w jej uszach niby pustekrzyki morskich ptaków.Ruszyła Ulicą, zostawiając za sobą kobietę, która była kiedyś wiernąobrończynią jej matki  a może i jej samej.Gundhalinu westchnął ciężko, rozcierając twarz, gdy Vhanu dogonił go i dołączył się.Komendant zerknął na jego minę, na grupę młodych Tiamatańczyków, którzy mijali ich zobrazliwymi uwagami i gwizdami.Vhanu głośno prychnął z pogardą.- Przestępcy  mruknął w sandhi.Gundhalinu nie odpowiedział, patrzył na grono nastolatków, śledził tkwiącą w środkugłowę zwieńczoną koroną białych włosów, ciekaw był, czy Ariele Dawntreader obejrzy się za nim.- Przepraszam, NR, co powiedziałeś? - Zebrał rozproszone myśli, uświadamiając sobie, żeVhanu dalej coś mówi.- Powiedziałem, że.- Vhanu wskazał na młodych Tiamatańczyków znikających przednimi w tłumie  dokładnie o to mi chodziło.Zmiali się z nas! Ta banda żałosnych.- Proszę cię, NR, po tiamatańsku.- Gundhalinu przerwał mu nagle w tym języku.- Mówpo tiamatańsku, nie w sandhi.Wszyscy musimy ćwiczyć.Vhanu zerknął na niego, powściągnął nagłe, zrozumiałe zdenerwowanie.- Znakomicie.Ci żałosni mali.- Urwał, zabrakło mu w obcym języku odpowiedniegookreślenia.- Nakładają nasze stroje i obcinają włosy, ale przez to nie stają się nam równi.Nadalzachowują się.jak.dashtanu.- Rozdrażniony przeszedł znowu na sandhi.Barbarzyńcy.- Cholera,PalaThion każe nam wszystkim odbywać z nowymi rekrutami sesje indoktrynacyjne  Nawszystkich bogów, nawet ty i ja kilka razy przesłuchaliśmy te taśmy.Potrafię je przytoczyć słowow słowo.- Policjanci bardziej się przykładają, gdy widzą nas ćwiczących z nimi  powiedziałGundhalinu, starając się zachować obojętny ton.Zastanowił się z lekkim znużeniem, kiedyinformacje zaczną wpływać na zachowanie się Vhanu.- Nie chodzi jednak o to  a PalaThion wydaje się tego nie dostrzegać  że powinniśmy sięuczyć, jak Tiamatańczycy żyją, mówią i myślą.To oni muszą poznać nasze zwyczaje.Póki tego niezrobią, będą dashtanu w śmiesznych strojach, stojącymi poniżej obywateli Hegemonii iniegodnymi wszystkich ich przywilejów.Popatrz na tych małych yiskat  łobuzów.Była z nimicórka Królowej zachowująca się jak nekru.Powinna zostać publicznie sprana po tyłku; bardziej byto do nich przemówiło, niż. - Vhanu! - Gundhalinu powściągnął nagły gniew, komendant spojrzał na niego ze zdziwieniem.-Chodzi o to, NR  mruknął, nie patrząc na starego przyjaciela  że obie strony musząsię nawzajem rozumieć.Jerusha PalaThion nie tylko o tym wie, ale i wprowadza w życie.Todlatego chciałem, by wraz z tobą ćwiczyła ludzi.Musimy robić to samo, jeśli pragniemy odmiejscowych większej współpracy, a mniejszej pogardy.Rozumiesz? Vhanu sztywno, raz tylkokiwnął głową.- Ale na wszystkich mych przodków.- powiedział, ledwo panując nad głosem  słyszałeś,co powiedziała im dzisiaj po zebraniu, była pewna, że wszyscy obecni pojmują już, dlaczego każdarozumna istota zasługuje na jednakowy szacunek i jednakowe traktowanie.ale gdyby ktoś tegonie potrafił, to zawiadamia wszem i wobec, że każdy, kto nazwie tubylca kochankiem Matki,otrzyma swe pieniądze i będzie musiał zdjąć mundur.Nie może tego zrobić.- Dlaczego? - zapytał Gundhalinu.- Jej nowa policja ma wspierać mój urząd  i twój, mamnadzieję.Vhanu znowu na niego spojrzał, popatrzył badawczo.Potem wzruszył ramionami.- Tak.Gundhalinu zerknął na przechodzących ludzi.- Jeśli przez te lata, NR, nauczyłem się czegoś, to tego, że uświadamianie sobie własnychkorzyści jest znacznie skuteczniejszym bodzcem czynienia dobra, niż tylko rozumienie sytuacji.- Chyba tak  powiedział Vhanu trochę ponuro [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum