[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Otóż okoliczność, żeprzedstawiciele filozofii chrześcijańskiej starają się udowodnić takietwierdzenia, jak że Bóg istnieje, że dusza ludzka jest nieśmiertelna, żewola człowieka jest wolna itp.nasuwa podejrzenie, że chodzinajczęściej o filozofię chrześcijańską w tym drugim, zabobonnymznaczeniu.%7łe chodzi o zabobon wynika z definicji filozofii, która jestnauką niezależną od jakiegokolwiek światopoglądu, nie może więcrównież zakładać dogmatów chrześcijańskich.Ten zabobon jest tymdziwniejszy, że jego zwolennicy powołują się nieraz na św.Tomasza zAkwinu, któremu zawdzięczamy pierwsze jasne rozgraniczenie wiaryod wiedzy, a więc i od filozofii.Jedną z przyczyn powstania irozpowszechnienia się tego zabobonu było istnienie innych, równiezabobonnych filozofii nowożytnych, najczęściej opartych na jakimśświatopoglądzie - jak np.owych filozofii wywodzących się zoświecenia.Powstanie marksizmu, którego zwolennicy praktykują otwarcie podobny zabobon ( filozofię marksistowską ), przyczyniło sięznacznie do wzmocnienia tradycji filozofii chrześcijańskiej. Leopold Lis-Kula  heros IIRzeczpospolitejPisano o nim pieśni, jego imieniem nazywano szkoły,ulice, place.Był jednym z największych bohaterów IIRP i jednocześnie najmłodszym pułkownikiem WojskaPolskiego, wybitnym legionistą i żołnierzem PolskiejOrganizacji Wojskowej.Każde państwo potrzebuje swoich bohaterów, silnegosymbolu, do którego będzie mogło się odwoływać i w oparciu o którybędzie budować swoją potęgę.Druga Rzeczpospolita miała wielubohaterów, jednak cały czas potrzebowała takiego, który zaodradzającą się ojczyznę oddałby życie.Miał nim zostać jeden znajzdolniejszych polskich dowódców - Leopold Lis-Kula.Przyszły heros, nie jest to określenie przesadzone, II RP urodził się 11listopada 1896 roku w galicyjskiej miejscowości Kosina, niedalekoAańcuta.Jego ojcem był Tomasz Kula, drobny ziemianin, który zewzględu na liczną rodzinę przyjął rządową posadę urzędnikakolejowego.Matka, Elżbieta Kula z domu Czaykowska, zajmowała sięnauką dzieci w związku z licznymi obowiązkami służbowymi ojca.Młody Leopold, czwarte dziecko w rodzinie, otrzymał gruntownewykształcenie w zakresie różnych nauk, ale również, o co zadbała jegomatka, zaszczepiono mu głęboką religijność i patriotyzm.Będąc jużczłowiekiem o określonych podstawach światopoglądowych, w roku1907 został posłany do gimnazjum w Rzeszowie.Nie dziwi zatem fakt,że nie najlepiej czuł się atmosferze galicyjskiego c.k.gimnazjum (pózniejnazwanego jego imieniem), które skłaniało do lojalności wobecmonarchy, a nie sprawy polskiej.Przetrwał jednak ten okres nad wyrazdobrze, będąc nawet jednym z najlepszych uczniów gimnazjum.Przez pewien czas towarzyszy mu fascynacja skautingiem, w który w znaczącym stopniu się angażuje.Nie trwa to jednak długo, organizacjawydaje mu się dziecinna i niepoważna, więc postanawia odejść.W roku1912 zakłada razem z kilkoma kolegami tajne stowarzyszeniewojskowe, którego celem ma być przygotowanie młodych ludzi do walki,oparte na idei skautingu.Jednak bliżej Leopoldowi do organizacji Strzelec , do której zresztą niedługo potem wstępuje.Tam przyjmujepseudonim  Lis.Młody chłopak starał się swoją aktywnością w  Strzelcu jak najbardziejprzysłużyć sprawie.Dostrzegł to nawet Kazimierz Sosnkowski podczasjednej z inspekcji.Rok pózniej Leopold otrzymał pochwałę od samegoJózefa Piłsudskiego.Równolegle z nauką szkolną robi w tym czasiekursy strzelecki i podoficerski, a następnie oficerski w Zakopanym.Tamstał się jednym z ulubieńców Marszałka, który docenił niezwykłezdolności i zaangażowanie młodego Kuli, a w szczególności jegodziałalność w rzeszowskim  Strzelcu.W wieku szesnastu lat zostałplutonowym, który bez przerwy ćwiczył podległy sobie oddział, wwyniku czego bardzo szybko zyskał sławę surowego, ale sprawiedliwegodowódcy.Niedługo po nominacji oficerskiej został również zastępcądowódcy rzeszowskiego  Strzelca.W związku z tak intensywnymzaangażowaniem w sprawę młody Leopold nie miał czasu na życieprywatne.Ponieważ był bardzo pochłonięty pracą, rzadko bywał wdomu, co niezwykle martwiło jego matkę.Niedługo potem wybuchła I wojna światowa i Leopold Lis-Kula napoczątku sierpnia został, podobnie jak reszta rzeszowskich  Strzelców ,zmobilizowany.Z bólem serca przyjął rozkaz pozostania w mieście inieuczestniczenia w formowaniu kadrówki.Jednocześnie zostałdowódcą 4.kompanii w oddziale Ryszarda Trojanowskiego, którątrenował w podkrakowskich Krzeszowicach.Razem ze swoim oddziałemwkroczył na teren zaboru rosyjskiego 12 sierpnia w nocy, przeszedłszyrzekę Racławkę.Pierwszy bój młodego, osiemnastoletniego wówczas oficera miał miejscepod Kielcami, gdzie zostaje przydzielony do V batalionu Karasiewicza-Tokarzewskiego.W trakcie walk wykazał się wyjątkowym męstwem. Ponieważ redukowano stan osobowy oddziałów, dowództwozdecydowało, żeby nie dawać mu stałego przydziału.Z jednej strony niemógł mieć własnej kompanii, z drugiej nie chciano obniżać jego rangi,dając mu dowództwo plutonu.Jego oddział brał w tym czasie udział wkilku potyczkach, między innymi pod Szczucinem.Następnie już napoczątku września walczył w rejonie Nowego Korczyna, gdzie prowadziłzaciekłą walkę z atakującymi Rosjanami.Pierwszy wojenny awans dostał Lis-Kula 9 pazdziernika 1914 roku.Patent został podpisany przez Józefa Piłsudskiego i szefa sztabuSosnkowskiego.Jednocześnie nadano mu dowództwo 2.kompanii, którąpotem poprowadził do walki.Spisał się rewelacyjnie podczas ciężkichwalk pod Krzywopłotami, gdzie dowodził odziałem schowanym wruinach średniowiecznego zamku.Po pierwszym dosyć spokojnym dniuzmagań wojennych rozpoczęła się nawałnica.18 listopada 1914 rokusłabo uzbrojone bataliony IV i VI, bez wsparcia ogniowego, po blisko1200-metrowym marszu przez odsłonięte pozycje zdołały zdobyć wieśZałęże.Zostały jednak natychmiast ostrzelane przez rosyjską artylerię.Kiedy wszystko wydawało się już stracone, głównie z powodu brakureakcji Austriaków, dowódca VI batalionu, Fleszer, postanowił rzucić naodsiecz kompanie porucznika Kuli.Po brawurowej akcji, podczas którejmłody porucznik biegł na czele, zdołała zabezpieczyć odwrótzdziesiątkowanych oddziałów.Drugie poważne starcie młodego Kuli z Rosjanami miało miejsce podAowczówkiem, gdzie dzień przed Wigilią udało mu się zdobyć rosyjskielinie, wcześniej utracone prze wojska austriackie.Rok 1915 dajeLeopoldowi pewne wytchnienie od zmagań wojennych i zagania go doobowiązków szkolnych.Z racji tego, że większa część jego kompanii togimnazjaliści bez zdanego egzaminu dojrzałości, postanawia pozazwyczajowymi zajęciami wojskowymi zająć się przygotowaniami domatury.Razem z innymi rozpoczyna naukę.Kiedy zbliżał się koniec leżzimowych, Lis-Kula postanowił zrobić użytek z mozolnych studiów nadjęzykiem francuskim, filozofią oraz matematyką i udał się do Wadowicna egzamin [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum