[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Cześć!  odparł Greg. Opal!  zawołał Matt swoją pomocnicę. Przynieś państwu Bellamycoś do picia. Och. Nina natychmiast się zaczerwieniła. My nie jesteśmy. Państwem Bellamy  skończył za nią Greg. To jest Nina Romano.Chcemy zrealizować zamówienie.Opal przyniosła butelki schłodzonej wody, a Matt zaprosił do obejrzeniapomieszczeń wystawowych z prawem do wypróbowania poszczególnychmodeli. Słyszałaś, droga pani Bellamy?  szepnął jej do ucha Greg. Przestań  rzuciła ostro, koncentrując się na wyborze.Zatrzymywałasię przy różnych typach materaców, naciskając je dłonią i odrzucając jeden podrugim. Powinniśmy chyba wybrać ten  powiedziała wreszcie, zdejmującsandałki. Czym ty mnie tu kusisz?  zapytał, patrząc na miękki materac i narzutę. Czy to nie jest za bardzo puszyste? Niektórzy lubią, jak jest miękko. Nina położyła się na materacu.171SR Przez sekundę nie potrafił nic innego robić, jak tylko gapić się na jej gołenogi.W pozycji leżącej wyglądała inaczej.Nieodparcie seksownie. Greg  przywołała go. To jest to.Spróbuj.Zległ obok niej, zapadając się w materac, aż oboje stoczyli się na środek,niemal się dotykając.Wówczas zareagował jak każdy pobudzony nastolatek.Byle tylko Nina tego nie zauważyła! Och, doskonały  powiedział. Kupuję go. Tak powiadasz?  Zaczęła wstawać.Przytrzymał ją i w tym momencie pomyślał, że chciałby trzymać ją takzawsze.Odwróciła się do niego, opierając głowę na zgiętej ręce. No to składajmy zamówienie. Za minutę.Zacisnęła wargi, jakby powstrzymywała uśmiech. Niektórzy mężczyzni próbują wszystkiego, byle tylko zaciągnąćkobietę do łóżka. Będę próbował wszystkiego, byle tylko zaciągnąć do łóżka.ciebie.Ina tym polega różnica.Zamilkła na te słowa, wreszcie oznajmiła: Wstaję. Wsunęła na nogi sandałki. Greg, idziesz?Pomyślał, że to jeszcze nie dzisiaj.Niechętnie otrząsnął się z marzeń ipodniósł z materaca. Jestem gotowy, szefowo.Zapraszam cię na lunch. Nie mamy na to czasu. Była równie skora do sprzeczki, co seksowna. Zwietnie  odparł. Zamówię coś dla siebie, a ty posiedzisz obok ibędziesz zamartwiać się z powodu niewykonania planu dnia.172SR  Powiedzmy. Przesunęła się obok niego i ruszyła na zewnątrz wkierunku restauracji Starlight Diner, znajdującej się po drugiej stronie ulicy.Próbowała ocenić, czy uznać ten dzień za dobry, czy zły.Dobrze bawiłasię z Gregiem, pewnie zbyt dobrze.Nawet kupowanie materacy było rozrywką,w jakiej nigdy dotychczas nie brała udziału.Miało to swoje dobre i złe strony.Za każdym razem, kiedy była w towarzystwie Grega, z trudem koncentrowałasię na załatwianych interesach.On był taki.zabawny.Dlatego nie chciałapójść z nim na lunch.Wiedziała, że będzie z niej żartował.Cóż, miała rację.Wyglądał chłopięco w szortach, hawajskiej koszuli iżeglarskich butach.A jednak w sklepie z meblami, w rozmowach zesprzedawcą był całkowicie skoncentrowany na biznesie, zawzięcie negocjując ikupując dokładnie to, czego chciał.Przy tym robił to wszystko zupełnie naluzie.Rozpoczynając współpracę z Gregiem, spodziewała się, że będzie tozepsuty, przemądrzały koleś z bogatej rodziny, ale każdego dnia ją zaskakiwał.Skoncentruj się, napominała siebie.Zajmij się pracą.Masz określonezadanie.Musisz w terminie zakończyć przygotowania do uroczystego otwarciapensjonatu w Dzień Niepodległości.Popijała colę, marszcząc czoło nad notatkami. Nie wiem, jak zdołamy zrobić to wszystko na czas. Nie mamy wyboru. To prawda.Każdy pokój jest już zamówiony na wszystkie trzy noceświątecznego weekendu, a niektóre na dłużej.Jedna para przyjeżdża z Chicagona cały tydzień. Każdy pokój? Myślałem, że jeden pozostaje wolny.173SR  Ostatnie zamówienie przyszło dziś rano.Dostałam z recepcjizawiadomienie o mejlu.Odchylił się do tyłu, założył ręce za głowę. To wspaniale, Nino.Uroczyste otwarcie to świetny pomysł. Położyłna stole plik korespondencji. Byliśmy zasypani zamówieniami.Nie powiedziała mu, że to wielkie otwarcie było planowane w jejmarzeniach od bardzo dawna.Aby poszerzyć listę internetowychrespondentów, zaoferowali darmowy pobyt w pensjonacie dla zwycięzcy kon-kursu.Wszystkie wejścia zostały zarejestrowane w bazie danych, żeby je dalejwykorzystać w marketingu.Uśmiechnął się. Jesteś w tym tak dobra, jak się spodziewałem.Zaczerwieniła się [ Pobierz całość w formacie PDF ]

Archiwum